Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 45695

Liczba odpowiedzi: 230896

 
(11 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [08.10.09, 07:57]

Alkoholizm - przymusowe leczenie rodzica

Sytuacja: ojciec alkoholik, żona, dwójka dorosłych dzieci i jedno w wieku gimnazjalnym. Ojciec - inteligentny alkoholik. Nie bije. Znęca się psychicznie. Wszyscy jesteśmy współuzależnieni. Ojciec od dwóch lat jest w trudnej sytuacji materialnej (co znaczy, że żona i najmłodszy z rodzeństwa również), chce skończyć pod mostem, chwilę leczył się na depresję, nie potrafi już logicznie myśleć, choć jest geniuszem od finansów. Mimo wszystko ostatkiem sił chcemy mu pomóc. Mój lekarz (leczę się sama z powodu zjechanej przez ojca psychiki) powiedział, że mogę zgłosić to do sądu rodzinnego i wyślą go na przymusowe leczenie. Jakie przepisy prawne o tym mówią? Co można zrobić, żeby w tzw. "międzyczasie" się nie zabił? Co można prawnie zrobić z tym "fantem"?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[08.10.09, 09:10]
Wy jako rodzina żyjąca jak najbardziej jesteście również alkoholikami ale biernymi i leczenie samego ojca nic nie daje bo Wy nie wiecie jak z nim żyć, i jak chcecie mu pomóc to ktoś z Was musi iść się leczyć w DDA, ( dzieci dorosłego alkoholika) i tam was nauczą jak wyciągnąć ojca, przymusowe leczenie nie jest takie proste jak przedstawiła to osoba wyżej. Do sądu rodzina składa wniosek o leczenie ( ale przy Waszym ojcu będzie to trudne bo nie jest tz. menelem) a rodzaju alkoholizmu jest dużo. Wchodzi potem psycholog sądowy i to trwa i trwa.
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(4 - 2)
67%
[08.10.09, 08:55]
Osoba, która nadużywa alkoholu może być skierowana na badanie przez biegłego w celu ustalenia, czy jest uzależniona od alkoholu oraz celem przepisania rodzaju i sposobu leczenia odwykowego.Wniosek o zbadanie przez biegłego wystawia gminna komisja ds. Rozwiązywania problemów alkoholowych, właściwa ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu osoby, która ma zostać zbadana. Gminna komisja alkoholowa może następnie wystąpić do sądu z wnioskiem o leczenie odwykowe w zamkniętym zakładzie leczenia odwykowego. Wniosek do sądu może skierować także prokurator.
krystyna41   krystyna41
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[08.10.09, 09:10]
Wy jako rodzina żyjąca jak najbardziej jesteście również alkoholikami ale biernymi i leczenie samego ojca nic nie daje bo Wy nie wiecie jak z nim żyć, i jak chcecie mu pomóc to ktoś z Was musi iść się leczyć w DDA, ( dzieci dorosłego alkoholika) i tam was nauczą jak wyciągnąć ojca, przymusowe leczenie nie jest takie proste jak przedstawiła to osoba wyżej. Do sądu rodzina składa wniosek o leczenie ( ale przy Waszym ojcu będzie to trudne bo nie jest tz. menelem) a rodzaju alkoholizmu jest dużo. Wchodzi potem psycholog sądowy i to trwa i trwa.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[08.10.09, 09:17]
to niemiło jeżeli ma to trwać i trwać - boimy się, że się zabije. ja leczę się z DDA i w sumie powinnam zostawić problem ojca, ale bardzo żal mi mamy i brata i chciałabym im jakoś pomóc.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[31.01.10, 22:11]
przymusowe leczenie to trochę potrwa sąd też najgorsze to czekanie które jest jak bomba bez zapłonu tez tak miałam dwójka dzieci i mąż alkoholik bezrobotny .Po dlugiej walce poszedl na leczenie i nic to nie dalo,pije dalej.MOWI SIE ZE LEPIEJ JAK SAM SIE ODDA.RODZINNA cieszy sie jak alkoholik idzie na leczenie lecz potem przychodzi rozczarowanie
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 0)
100%
[29.03.10, 22:46]
hej-moj ojciec wlasnie dzisiaj zostal zabrany na przymusowe leczenie. trwalo to od grudnia gdzie przed swietami zlozylismy (tzn ja z bratem) wniosek na prokurature. oni juz sie reszta zajeli. dostal wezwanie ale sie nie wstawil wiec policja sama sie wstawila po niego. poprostu przyjechali do domu i go zabrali. troche przeraza mnie jego spokoj z jakim wychodzil z policja. obawiam sie ze jak wroci to moze cos komus zrobic. tak nawiasem moja matka tez jest alkoholiczka ale w duzej czesci jest psyhicznie uzalezniona od niego. zobaczymy jak bedzie sobie dawala rade bez niego. jezeli sie nie opamieta to tez pojdzie na przymusowe leczenie. pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich bo wiem jak trudno podjac wlasciwa decyzje
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 0)
100%
[01.08.10, 01:53]
Witam Chcialbym pomoc mojemu ojcu, który zyje z alkohiliczką moją matką. Matka jest oosbą wykształconą, intelignetą. NIestety w te chwili jest wrakiem człowieka, upija się do nierzytomności, trzesie sie cala, popija sudomix cala butelke na arz i jest nieprzytomna. rzeprwaca sie gdy jest sam aw domu , sika i robi kupę pod siebie gdy jest pijana. Wszystko dzieje sie w domowych pieleszach. ojciec duzo pacuje, a ona jest nieprzytomna. W zasadzie t na placach jendkj ręki mogępoliczyć kiedy była przytomna w ciagu ostatniego półrocza. Nie bardzo wiem jak mogę jej oraz ojcu pomóc. na nie chce się leczyć ..W zasadzie to trudno powiedzieć czy nie chce, bo nie ma jak z nią porzmawiać - jest albo pod wpływem albo na głodzie. Co mogę zrobić jako córka? Jka mogę ją doprowadzić na detox i leczenie? Gdzie złożyć wniosek o przymusowe leczenie, jako powód mogę podać - zagrożenie zycia - jej włąsnego zycia ... jeszcz ejedne upadek niefortunny i koniec ... Proszę o poradę.
Mila Mila
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[03.03.12, 16:52]
witam. Niedawno skończyłam 18 lat i ma ojca alkoholika. Wyrządził wiele krzywdy mi i mojej rodzinie. Mam ogromny żal do niego,mimo to widzę że jest w okropnym stanie i niedługo może skończyć się to nawet śmiercią. Nie moge patrzeć się na to jak człowiek schodzi ze świata w tak brudny,zły i nienaturalny sposób. Nic do niego nie trafia: śmierć bliskiej osoby,rozwód,narodziny wnuków to chwilowe stany rozbłysku..które mijają b.szybko. Czy w przypadku zagorżenia życia alkoholika można skierować go na przymusowe leczenie?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 0)
100%
[13.03.12, 16:54]
Witam.Ja z troche innej beczki choc o alkoholizmie. Okazuje się iz mozna komuś zniszczyć życie pomawiając go o alkoholizm.Prokuratura sąd lekarze biegli to jedna klika.W sprawie o wymeldowanie z domu by mozna było innemu dziecku dac mieszkanie zostałem pomówiony że jestem alkoholikiem.Pracuję jako kierowca i odrazu na sprawie zostałem zaatakowany przez prokuratora sedziego ze kierowcy zawodowi to pijacy i mam sie wymeldowac z domu gdzie mieszkam całe życie z rodzicami.Nigdy zadnych interwencji policji,nie byłem zatrzymany pod wpływem,nic kompletnie nic.od 8miesiecy udowadniam ze jestem niewinny lecz bezskutecznie.jestem obdzierany z godności,wyszydzany na sali sądowej.Przez mc czasu chodzilem na badania alkomatem za kazdym razem wynik 00.To nic nie znaczy dla sadu.Po powrocie z zagranicy po 7tyg zostałem aresztowany,siłą doprowadzony jak bandyta na badania,gdzie mnie zważono,zmierzono zapytano czy piję i orzeczenie ALKOHOLIK!!!! Będe walczył do upadłego o swoje dobre imie.Wyprowadzam się i zrywam kontakty z rodzina.Bo to juz nie jest moja rodzina.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 0)
100%
[13.03.12, 16:59]
Ps.Każda instytucja czy urzedowa czy fundacja,do której sie zwracałem o pomoc ignoruje moje prośby.Prokurator po napisaniu na niego skargi o łamanie moich praw obywatelskich,nieprofesjonalne zachowanie w sadzie/wyszydzanie,ubliżanie mi/śmiał mi sie w twarz przed kolejną rozprawą,dając do zrozumienia że ja to mu mogę .......Prawnik po otrzymaniu pieniędzy olał sprawe,zupełnie jakby się z kims dogadał.Dziś go zreszta zwolniłem,i napiszę skarge na rażące zaniedbania z jego strony,nie wykonywanie obowiązków itd.Nie wierzę juz w prawo i że jest jakas sprawiedliwośc w tym chorym kraju.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[17.04.12, 13:19]
Ja taż mam mamę alkoholiczke, oddaliśmy juz sprawę razem z bratem do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, teraz mama trafiła do szpitala psychiatrycznego po kolejnym ataku epilepsji. Chcielibyśmy ominąc cały sąd i tak dalej, mam pytanie czy mozna od razu przedłużyć pobyt mamy w szpitalu tak żeby została już tam na odwyku?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[16.06.13, 15:38]
[autor="gość"] Wy jako rodzina żyjąca jak najbardziej jesteście również alkoholikami ale biernymi i To się nazywa koalkoholizm czyli współuzależnienie nie spotkałem się nigdy ze stwierdzeniem bierny alkoholik.
tomasz tomasz
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.