Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46533

Liczba odpowiedzi: 236608

(7 odpowiedzi)
Luke Pytanie zadaje: Luke [18.10.09, 08:23]

Matka chora psychicznie

Witam!
Moja żona od dwóch lat cierpi na schizofrenię paranoidalną. Zdarza się, że nie weźmie lekarstw i...
Mamy 6-letniego synka. Żona jest w stosunku do niego agresywna, o mnie już nie wspominając. Chciałbym złożyć pozew o rozwód oraz prawo do opieki nad synem. Nie chcę pozbawiać żony praw rodzicielskich czy też ograniczać jej kontakty z dzieckiem. Chcę tylko, by syn miał stabilny i spokojny dom, choć niepełny. Jest to dla syna mniejsze zło, bo żona potrafiła zostawić go na 5 godzin samego w domu, gdy miał 4 latka; widział jak żona wisiała na zewnętrznym parapecie... Podobnych epizodów jest wiele, bo żona nie zawsze bierze lekarstwa.
Mieszkanie jest moje - żona mogłaby zamieszkać u swoich rodziców, mam stałą pracę - żona ma zakaz podejmowania jakiejkolwiek pracy ze względu na chorobę i utrzymuje się z renty. Nie chcę od niej żadnych alimentów, w razie gdyby opieka nad dzieckiem została by powierzona mnie.
Jakie mam szanse? Czy pozew rozwodowy powinien być z orzeczeniem o winie czy bez? W jaki sposób powinienem postępować w aspekcie prawa, abym jak najszybciej i w miarę bezboleśnie mógł zapewnić synowi spokój?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[18.10.09, 11:55]
Nie zapomniałem. Żona, gdy nie bierze lekarstw, stwarza zagrożenie dla otoczenia. Dla dziecka. Aspekty moralne mojej decyzji o rozwodzie przeanalizowałem wielokrotnie. Tu jest forum prawnicze, nie zaś etyczne, dlatego chciałbym uzyskać odpowiedź w tej właśnie kwestii. Z góry dziękuję za merytoryczne odpowiedzi. Odwoływanie się w opiniach do przysięgi małżeńskiej jest dla mnie powrotem do mojego rozdarcia. Podjąłem decyzję o rozwodzie ZE WZGLĘDU NA BEZPIECZEŃSTWO I DOBRO SYNA. Rozwód nie wyklucza mojego zainteresowania i pomocy względem żony. Wiem, jak mało kto, ile ona wsparcia potrzebuje i, jeśli będzie go potrzebowała, ofiaruję jej tyle, ile będę mógł. Gdyby świadkiem i ofiarą jej choroby nie byłby syn, nie byłoby mowy o rozwodzie. Niestety, jest inaczej.
Luke Luke
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 11)
0%
[18.10.09, 10:45]
zapomniałeś chyba co przysięgałeś w dniu ślubu i teraz chcesz się pozbyć żony jak zużyty przedmiot, zastanów się przez chwilę nad swoim postępowaniem a będzie ci wstyd , życie jest nie tylko po to by brać ale też dawać !!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[18.10.09, 11:55]
Nie zapomniałem. Żona, gdy nie bierze lekarstw, stwarza zagrożenie dla otoczenia. Dla dziecka. Aspekty moralne mojej decyzji o rozwodzie przeanalizowałem wielokrotnie. Tu jest forum prawnicze, nie zaś etyczne, dlatego chciałbym uzyskać odpowiedź w tej właśnie kwestii. Z góry dziękuję za merytoryczne odpowiedzi. Odwoływanie się w opiniach do przysięgi małżeńskiej jest dla mnie powrotem do mojego rozdarcia. Podjąłem decyzję o rozwodzie ZE WZGLĘDU NA BEZPIECZEŃSTWO I DOBRO SYNA. Rozwód nie wyklucza mojego zainteresowania i pomocy względem żony. Wiem, jak mało kto, ile ona wsparcia potrzebuje i, jeśli będzie go potrzebowała, ofiaruję jej tyle, ile będę mógł. Gdyby świadkiem i ofiarą jej choroby nie byłby syn, nie byłoby mowy o rozwodzie. Niestety, jest inaczej.
Luke Luke
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.10.09, 13:58]
Ale rozumiem, że chcesz się rozwieść? jeśli tak to złóż pozew.. Daj zaświadczenia o chorobie żony, że zagraża życiu dziecka i o to, by syn był z Tobą.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[01.11.09, 18:59]
Istnieje jeden wyjątek... Jeżeli zawarto ślub z osobą chorą psychicznie można go unieważnić... gdyż osoba chora psychicznie nie jest świadoma swoich czynów. Jest po prostu chora . W Kościele taki ślub można unieważnić!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[11.06.10, 23:29]
gość
zapomniałeś chyba co przysięgałeś w dniu ślubu i teraz chcesz się pozbyć żony jak zużyty przedmiot, zastanów się przez chwilę nad swoim postępowaniem a będzie ci wstyd , życie jest nie tylko po to by brać ale też dawać !!!
nie wiesz niestety o czym piszesz, jestem z chorą żoną już 20 lat i naprawdę nie jestem, pewien czy to słuszna decyzja. Oszczędzę szczegółów. Dla uczestników choroby bliskiej osoby są znane. To inny świat
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[22.02.12, 12:57]
Piszę konkretnie do gościa. WKurzają mnie takie osoby jak gość, które nie znają tematu a go podejmują siejąc zamęt. Człowieku czy Ty wiesz w ogóle jak wygląda życie z chorą psychicznie osobą? Choroba psychiczna to nie choroba serca i czy jakieś inne schorzenie fizycznie. Osoba chora psychicznie stwarza bardzo często ZAGROŻENIE. Rozumiesz człowieku co to znaczy? Co znaczy słowo ZAGROŻENIE, NIEBEZPIECZEŃSTWO. Jeśli chodzi o etykę i religię to po za miłością do bliźniego należy również kochać siebie i dbać o własne bezpieczeństwo. Nie można dać się zabić i rzucać się pod pędzący pociąg.
Jakja Jakja
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.05.14, 15:19]
Moim zdaniem powinniście próbować ją umieścić w takim miejscu - http://www.revita.org.pl/wolne-miejsca# To jedyne sensowne rozwiązanie dla was wszystkich. Wiem jak wygląda życie z kimś chorym - to nie jest dobre dla żadnej strony. Decyzja nie jest łatwa, ale wydaje się najlepsza...
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.