Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 45820

Liczba odpowiedzi: 231937

 
(4 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [15.11.09, 21:41]

Wzór skargi na kontrolera biletów

witam, wczoraj miała miejsce bardzo nieprzyjemna sytuacja - w tłoku, z paczką na rękach próbowałam dostać się do kasownika biletów, nie minęła nawet chwila jak podbiegł do mnie kontroler i bez słuchania wyjaśnień żądał dokumentów i wypisał mi wezwanie. chcę odwołać się od kary i napisać skargę na kontrolera. zresztą mam jeden przystanek na skasowanie biletu, a on na to stwierdził, że kontrola zaczęła się 10-15 metrów temu. Patrząc na średnią prędkość tramwaju nie mogło to trwać dłużej niż 3 sekundy. Od razu wtedy skasowałam bilet jak się dopchałam a on mnie spisywał - na wezwaniu napisał 13:25, po czym jak zobaczył, że na moim bilecie jest 13:24 zmienił na 13:23 co jest zresztą bardzo widoczne. Bilet również zachowałam. Jutro chcę iść się odwołać. Czy mam jakąś szanse wygrać? Gdzie mogę znaleźć wzór takiego odwołania?


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[16.11.09, 00:34]
co za idioci:/ ja też kiedyś miałam inną sytuację gdyż 3 października tamtego roku miałam kontrolę biletów i pokazałam kanarowi ulgowy bilet i legitymację uzupełniającego technikum i wystawił mi mandat za brak pieczątki i brak ulgi, tak więc poszłam do gł oddziału z podbitą legitymacją i anulowali mi mandat a miesiąc później z TĄ SAMĄ podbitą legitymacją dostałam drugi mandat bo powinnam mieć bilet NORMALNY a nie ULGOWY !!!!!!!!!!!! paranoja!!! ale zapłaciłam im te 150 zł dla świętego spokoju!!!! a jeśli u Ciebie na mandacie widać pokreśloną godzinę wystawienia mandatu to ja bym wysłała ksero i opisała to:) ale np że miałaś bilet i w ogóle i że Cię i tak kanar złapał i najlepiej jeszcze go udupić
lola-pola lola-pola
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[21.11.09, 14:41]
miałam podobną sytuację jak pani powyżej zapomniałam akurat tego dnia legitymacji studenckiej, a z rozmachu - jak zawsze, kupiłam bilet ulgowy. tylko że doszukałam się niedopatrzeń - za jazdę BEZ biletu max kara wynosiła 100 zł, ja Z BILETEM, tyle że ulgowym dostałam 101 zł :/ w dupie to miałam i nie odwoływałam się, tym bardziej że kanar zawinął mój bilet. co niby miałabym pokazać przy odwołaniu? minęły od tej pory około 3 lata, na razie nic się nie dzieje ;)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[19.06.13, 01:43]
ja tez sie dolacze.Przyjechalam odwiedzic Polske po wielu latach i bardzo cirszylam sie na mysl o zobac. Na lot w samolocie musialam jednak zazyc tabletke ktora dziala otepiajaco i usypiajaco. Tak tez czulam sie po wyjsciu z samolotu gdy wsiadlam do autobusu na lotnisku w Krakowie. W kraju gdzie mieszkam na stale, od 10 lat, nie kasuje sie biletow wydrukowanych z automatu-dlatego tez kupilam bilet i tak jak to przywyklam robic zadowolona schowalam go do portwela cieszac sie ze jade do domu i za godzine zobacze sie z rodzina. Moja radosc i optymizm zwiazany z pobytem w Polsce bardzo szybko sie skonczyly. W autobusie dopadlo mnie 3 kanarow ktorzy osaczyli mnie i zabronili wyjscia z pojazdu, nastepnie zabrali moj paszport i okradli mnie ze 120zl . Juz mniejsza z tymi pieniedzmi ale przykrosc jaka mi wyrzadzili witajac mnie w ten sposob na lotnisku zapamietam na dlugo. Wspolczuje wszystkim obcokrajowcom ktorzy przyjezdzaja do Krakowa z krajow gdzie wydrukowanych biletow juz sie nie kasuje (wiekszosc EU) i sa w ten sposob okradani przez MPK juz w trasie z lotniska. Osoba w MPK ktora wysyla kontrolerow na takie akcje zamiast zorganizowac system gdzie odwiedzajacy byliby podczas pierwszego przejazdu informowani o koniecznosci kasowania biletow w Krakowie buduje nam wizerunek zacofanego i niegoscinnego narodu ktorym wcale nie jestesmy.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.13, 22:09]
dzis mialam sytuacje ktora wprawila mnie w niesamowita zlość.porusze niebo i ziemie zeby pan ktory to zrobil poniosl tego konsekwencje.Sprawa dotyczy pociagu relacji wroclaw glowny -kluczbork.Wsiadam do pociagu jak codzien na stacji soltysowice z racji tego ze na peron weszlam rowno z pociagiem wsiadlam do najblizszych dzrzwi jakie byly.Pociag ruszyl a ja zmierzam do konduktora ktory siedzi z przodu przeciskajac sie wsrod ludzi z racji tego ze piatek to tlok niesamowity,i nagle doslownie wagon przed nim wyskakuje mi pan kontroler zadajac biletu ;\ patrze na niego z niedowierzaniem ogromnym mowiac ze ide go wlasnie kupic,a temu jak sie oczy nie zaswiecily ,wyciaga jakis bloczek i dowod wola;/ zdziwienie moje ogromne,wrecz zaniemowilam.wypisal mi 200 zl mandatu,mam numer tel do pani ktora stala w tym samym przedsionku co na niego wpadlam i swiadkiem mi ona ze ja szlam w kierunku pana konduktora.NIEBO I ZIEMIE PORUSZE A POSTARAM SIE ZEBY NIGDY WIECEJ TAK NIE ROBIL MOIM ZDANIEM TO JAWNE NACIAGANIE I WYKORZYSTYWANIE LUDZI,A ZE NIE WSPOMNE O JEGO ZACHOWANIU I BRAKU KULTURY.MOIM ZDANIEM TACY LUDZIE NIE POWINNI REPREZWENTOWAC JAKICHKOLWIEK ORGANOW.
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.