Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46512

Liczba odpowiedzi: 236608

(88 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [12.12.09, 09:50]

Wypadek w szkole

Grając w siatkówkę na lekcji wychowania fizycznego, mocno skręciłem kostkę. Mam teraz założoną na nogę szynę usztywniająca. Czy z tego tytulu mogę domagać się odszkodowania ze szkoły? Jestem ubezpieczony w szkole.
PS. Nie mogę chodzić, i jak rozwiązać sprawę kul? Czy mam sobie je sam kupić czy dostanę je z NFZtu?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(87 - 5)
95%
[12.12.09, 11:02]
oczywiscie ze ci sie nalezy -wlasnie po to sie wykupuje i placi za ubezpieczenie w szkole.
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 1)
0%
[15.12.09, 15:54]
Tak A jak ktoś z was złamał sobie noge w szkole to też byście domagali się od szkoły ubezpieczenia <żal>
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 15:59]
każdy uczeń objęty ubezpieczeniem szkolnym ma prawo ubiegać się o odszkodowanie w przypadku nieszczęśliwego wypadku, ponieważ ubezpieczenie to dotyczy 24 godz/ dobę i wydarzeń które miały miejsce również poza szkołą i w okresie wakacyjnym należy po zakończonym leczeniu skserować dokumentację medyczną, potwierdzić zgodność ksero z oryginałem przez lekarza prowadzącego do tego dołączyć wniosek opisu wydarzenia który pobiera się z sekretariatu szkoły i następnie tak przygotowaną dokumentację złożyć w firmie ubezpieczeniowej ( PZU ) - pracownik firmy ubezpiecz. przyjmujący dokumenty wyznaczy termin komisji lekarskiej na której zostanie oceniony uszczerbek na zdrowiu i przyznane procentowo wysokość odszkodowania. W ciągu 3 lat od wydarzenia można ubiegać się o odszkodowanie powodzenia!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[15.12.09, 16:45]
ludzie ludzie każdy uczeń płaci ubezpieczenie w szkole od podstawowki. Skręciłes nogę ,więc po leczeniu bierzesz wniosek od sekretarki albo z PZU wypełniasz zanosisz do PZU i czekasz na wezwanie na komisję lekarską a później na kase ,noi do wniosku kopie z przebiegu leczenia itp...............
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 17:02]
Ja na wfie skrecilam kostke, dokladnie to zwichnieta torebke stawowa bylam ubezpieczona w pzu poprzez szkole i noramlnie dostalam odszkodowanie. wiec jaka tu mowa o krzywym parkiecie itp:/
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 17:03]
gość
ludzie ludzie każdy uczeń płaci ubezpieczenie w szkole od podstawowki.Skręciłes nogę ,więc po leczeniu bierzesz wniosek od sekretarki albo z PZU wypełniasz zanosisz do PZU i czekasz na wezwanie na komisję lekarską a później na kase ,noi do wniosku kopie z przebiegu leczenia itp...............
wlasnie tak to wyglada. szkola nie ma nic do tego bo to chodzi o ubezpieczyciela a nie o szkole... i to komisja decyduje czy ci sie kasa nalezy.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 17:10]
gość
diana ma racje, jezeli masz NNW to stad Ci sie nalezy, ale z jakiej paki od szkoły?
Z takiej że zapłacił za ubezpieczenie.Kretyn
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 17:12]
gość
gość
diana ma racje, jezeli masz NNW to stad Ci sie nalezy, ale z jakiej paki od szkoły?
Z takiej że zapłacił za ubezpieczenie.Kretyn
TA DIANA.Nie ty.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 18:35]
pewnie . że tak przecież my to płacimy rodzice i żadnej łaski nikt nie robi , e nam da odszkodowanie
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 19:14]
współczuje ;P na początku roku zawsze płaci się około 30zł na ubezpieczenie w pzu które musi ci je wypłacić. Z tego co pamiętam skręcenie kostki to 150zł ? odszkodowania i 1 miech w domu generalnie nie opłaca się uszkadzać się w szkole ;P
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 19:18]
Witam. pół roku temu miałam wypadek tak jak Ty... przewróciła mnie koleżankach na zawodach szkolnych. Złamała mi noge, ale tak niefortunnie ze miałam dwie operacje. Wkrecane śróby i pozniej usuwane. dostalam odszkodowanie wstępne, teraz czekam na koncowe- pozakonczeniu leczenia. Oczywiscie ze nalezy Ci sie odszkodowanie- wiem z doswiadczenia :) I to jest od ubezpieczyciela, jest jeszcze drugie- od szkoły, ktore mozesz dostac lub nie- mianowicie mozesz dostac od szkoly za jakiekolwiek zaniedbania. NP. gdy ktos skreci noge na schodach- to zaniedbaniem ze strony szkoły jest to ze np. schody sa sliskei. To drugie odszkodowanie to zazwyczaj sporokasy, wiec radze skonsultowac sie z jakims radc ą ktory moze duzo wskorać :)
Ona 22 xd Ona 22 xd
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 20:10]
gość
oczywiscie ze ci sie nalezy -wlasnie po to sie wykupuje i placi za ubezpieczenie w szkole.
zgadzam się a kule możesz wypożyczyć u ortopedy niestety płaci się za nie samemu ale to tak małe kwoty że nie opłaca się kupować ich na własność
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 20:30]
Bywa niefortunny upadek, bywają nieprzewidziane zdarzenia, więc dziwi mnie atak na poszkodowaną. Ludzie? Gdzie wy macie serce? Zwykły dobry odruch. Czy nigdy nie zdarzyło się Wam upaść, obić? Wszyscy jesteście nieomylni i zapobiegawczy? Po to płaci się składki, by w razie potrzeby z nich skorzystać.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 20:31]
Kulom to możesz dostać w mordę. Jak Mnie koledzy spałowali, i miałem połamane 2 żebra, to ni chuja!!! Nic nie dostałem!!! Bo to nie była wina szkoły(niby)!!!!!!
Morda psie Morda psie
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 20:48]
JAPI3RD0OL3 KÓRFA! jakie niedorozwoje.... Masz ubezpieczenie w szkole . Zrobiłeś coś w szkole poza szkoła nie ważne. Dostajesz odszkodowanie. Proste ...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 21:12]
diana
to że jesteś gamoń i sam się przewróciłeś to szkoła ma ci dać odszkodowanie a może za to że musisz się uczyć chcesz odszkodowanie ? - wielkie nieporozumienie !!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[15.12.09, 21:12]
Jakie z Was sa dałny do potęgi... Dostaniesz odszkodowanie... Miałam tak samo... Musisz dostać w szkole taką kartkę i iść z nią do lekarza, żeby CI wypełnił ją... oddajesz ją w szkole, Oni załatwiają resztę... czekasz na odpowiedź i musisz zgłosić się jeszcze raz do lekarza, wtedy lekarz orzeka ile masz uszczerbku na zdrowiu i dostajesz kaske.... ja dostałam 450 zł. To zależy od tego na ile jesteś ubezpieczony i wtedy dostaniesz od tego procent, który obliczy Ci lekarz. A Wy za przeproszeniem ciu.....e jesteście palantami. Tutaj piszą same tępe gamonie, co zamiast odrabiać lekcje przesiadują na samosi. Polski, pieprzony naród.
JoczyliJo JoczyliJo
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 21:41]
h...u....jj sie nalezy za robote sie weź dzięciole jeden z drugim
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 21:47]
gość
Sameera zła odpowiedź, gość z godziny 13:47, ma rację i to całkowitą. I wiem na ren temat sporo jestem przewodniczącą rady rodziców i rady szkoły.
Biedna szkoła co ma taką przewodniczącą! Nie pisz bzdur! Poczytaj OWU ubezpieczyciela w Twojej szkole (z tego co i jak piszesz widać, że ich nie znasz). Nie szkoła tylko ubezpieczyciel, który zawarł umowę ubezpieczenia ponosi koszty w opisanej sytuacji. Rację ma Sameera. Nie znam szkoły, która w pakiecie nie miałaby ujętych zdarzeń losowych, np na lekcji wf, tym bardziej, że uczeń ubezpieczony jest 24 godziny na dobę. Jeżeli takowa szkoła, która nie ubezpiecza od wypadków na lekcji wf jest, to jest wyjątkowo bezmyślna (sytuacja mało prawdopodobna) - w tej sytuacji rodzice ucznia mogą domagać się zadośćuczynienia bezpośrednio od szkoły, ale po to szkoły wykupują pakietowe ubezpieczenia wraz z OC, żeby to ubezpieczyciel się tym martwił. Wiadomo, ze najwięcej zdarzeń tego typu w szkole jest właśnie w trakcie wf. I nie ma znaczenia tężyzna fizyczna ucznia (zresztą najczęściej kontuzji doznają uczniowie biorący udział w różnych zawodach sportowych, a nie ci z gorszymi wynikami z wf). Szkoła tylko pośredniczy w załatwianiu sprawy i nie jest stroną. Również z kulami nie ma problemu. Lekarz powinien wypisać zapotrzebowanie na kule i NFZ opiniuje to w takiej sytuacji pozytywnie. Pozostaje tylko pytanie czy kule są użyczone, czy wydane bezzwrotnie choremu. W pierwszym wypadku z reguły pobierana jest kaucja podlegająca zwrotowi, gdy kule się oddaje (ale wiadomo jak to jest z kulami używanymi przez różnych chorych - ich stan może pozostawiać wiele do życzenia). W drugim wypadku NFZ częściowo lub całkowicie refunduje koszt kuli. W obu przypadkach mogą występować różnice między poszczególnymi oddziałami NFZ w Polsce. I jeszcze jedno. Jeśli jesteś nieletni to konieczny będzie kontakt rodzica ze szkołą, jeśli jesteś pełnoletni to sam to załatwisz. Co do kwoty odszkodowania, to.... Hmmm... Tu wszystko zależy od ubezpieczyciela i zawartego pakietu. W tym wypadku są to kwoty od kilkudziesięciu złotych do kilkuset, ale raczej na kokosy nie licz. Ostatni przypadek, z którym miałem do czynienia z listopada br., to... 176zł. Życzę duuuuuuużżżżżżżżżooooo zdrowia.
bhp bhp
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 22:40]
Śmieszą mnie komentarze, ile to odszkodowania dokładnie możesz dostać, bo to zależy np od wysokości polisy... Poczytaj sobie rozporządzenie Rady Ministrów z 1 lipca 2009 roku w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy. Dotyczy ono także ustalania przyczyn wypadków uczniów. Każda szkoła powinna mieć opracowaną procedurę postępowania (choć to nowe rozporzadzenie i nie każda szkoła je ma). W każdym razie nauczyciel niezwłocznie po wypadku powinien zawiadomić dyrektora. Dyrektor niezwłocznie powołuje zespół powypadkowy, który ustala przyczyny i okoliczności wypadków. Zespół ma 14 dni na sporządzenie protokołu powypadkowego. Twoi rodzice powinni zostać zawiadomieni najpierw o wypadku i powolaniu zespołu a po spisaniu protokołu powinni otrzymać jego kopię (mają prawo zapoznac się z protokołem i wnieść zastrzeżenia do jego ustaleń). Zastrzeżenia rozpatruje organ prowadzący. O terminie i trybie wnoszenia zastrzeżeń szkoła powinna rodzicow pouczyć - w szkole, w której pracuję (jestem inspektorem bhp i przewodniczącą zespołu powypadkowego) rodzice mogą skladac zastrzeżenia w terminie 7 dni od dnia doręczenia im protokołu, na piśmie lub ustnie przewodniczacemu zespołu. Dobrze by było, gdyby twoi rodzice tego dopilnowali, aby taki protokół został sporządzony i aby zrobiono to rzetelnie. Druga sprawa to odszkodowanie. Możesz ubiegac się o nie od ubezpieczyciela. O procedury najlepiej dopytać bezpośrednio w szkole, bo moga się różnić. W mojej szkole uczniowie są ubezpieczeni w PZU. Po zakończeniu leczenia skladają oni w PZU wypelniony wniosek wraz z zaświadczeniem od lekarza. Wniosek wypelniają rodzice (ew. uczeń gdy jest pełnoletni), sami dokładnie opisują przyczyny i okoliczności wypadku. Wniosek jest podpisany przez dyrektora - dyrektor potwierdza że uczeń jest ubezpieczony, podaje numer polisy i sumę ubezpieczenia. To rodzice wypełniają wniosek i potwierdzają własnoręcznym podpisem prawdziwość zawartych w nim informacji. Wiadomo jednak, że jeśli rodzice wpiszą bzdury w rubryce: okoliczności, to dyrektor nie podpisze. Dlatego też czasem istotne może się okazać posiadanie rzetelnego protokołu powypadkowego. Choć rzadko się zdarza, aby szkoła robila jakies przeszkody. Wypadki po prostu są nieuniknione i zdarzają się nawet na lekcji... Najlepiej zapytać w szkole o procedury postępowania w takim przypadku. Niech rodzice pytają o protokół powypadkowy i o sposób ubiegania sie o odszkodowanie. A ja ze swojej strony życze dużo zdrowia, szczególnie na nowy rok. Pozdrawiam serdecznie
Aszka Aszka
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.12.09, 22:51]
gosc
i to komisja decyduje czy ci sie kasa nalezy.
Nie komisja decyduje o KWOCIE jaka zostanie przekazana. Jakas podstawowa kwota jest. SPrawdza tylko iile procent uszczebku na zdrowiu ... Jak ja mialam zerwanie wiezadla stawu w kolanie to dostalam lacznie ponad 1 000 PLN!
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.