Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 45695

Liczba odpowiedzi: 230896

 
(65 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [09.02.10, 14:49]

Wypadek w szkole

Mój syn uległ wypadkowi podczas szkolnej przerwy. Czy mogę starać się o odszkodowanie z ubezpieczenia szkoły? Czy szkoły mają obowiązek posiadania ubezpieczenie?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(65 - 4)
94%
[10.02.10, 00:30]
na początku każdego roku szkolnego zbierane są pieniądze od uczniów na ubezpieczenia i wypadki w czasie pobytu w szkole muszą być zrekompensowane pieniędzmi ale nie od szkoły a od ubezpieczyciela sam już dwukrotnie dostałem pieniądze z ubezpieczenia za wypadki w szkole:) proszę porozmawiać z wychowawca syna on powinien udzielić bliższych informacji na ten temat pozdrawiam i życzę powodzenia
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 11:09]
gość
Trzeba podejść do sekretariatu , oni dadzą taki formularz który trzeba wypełnić później z tym papierkiem i historią choroby do zusu , czeka się 2 tygodnie i pięniążki już są .
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 11:12]
gość
Trzeba podejść do sekretariatu , oni dadzą taki formularz który trzeba wypełnić później z tym papierkiem i historią choroby do zusu , czeka się 2 tygodnie i pięniążki już są .
Na jakiej podstawie do ZUS-u, przecież uczeń nie jest pracownikiem od którego są odprowadzane min. składki wypadkowe?. Adresatem jest firma ubezpieczająca zbiorowo dzieci z danej szkoły i oczywiście dodatkowo opłacani inni ubezpieczyciele.
AnSi AnSi
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 11:16]
Moi drodzy, Przede wszystkim gratuluję osobom które od razu każą iść do sądu czy do biur dochodzenia odszkodowań,kiedy jeszcze nawet nie wiadomo z jakiego ubezpieczenia ma być zgłoszona szkoda. Pozwolę sobie napisać parę słów od siebie: Po 1. trzeba znać okoliczności wypadku, aby określić z jakiego tytułu Pani ma się starać o pieniądze. Jeżeli wypadek wydarzył się z winy personelu szkoły należy się świadczenie z oc (odpowiedzialności cywilnej)-czyli niedopilnowanie dziecka, niesprawny sprzęt do ćwiczeń, itp. Jeśli natomiast do wypadku dziecka nie przyczyniło się nic z winy pracowników może starać się Pani o świadczenie z polisy NNW-o ile opłacili Państwo za dziecko składkę ubezpieczenia na początku roku. Nawet w przypadku, gdy syn byłby pobity przez innego ucznia. Procedury w jednym i drugim wypadku są różne-zależą od szkoły oraz Towarzystwa Ubezpieczeń. Najlepiej pójść do sekretariatu szkoły i dowiedzieć się. Jeśli nikt ze szkoły nie będzie w stanie odpowiedziec na nurtujące Panią pytania proszę dowiedzieć się tylko w jakim towarzystwie wykupione jest ubezpieczenie i przedzwonić w celu uzyskania informacji. Jeśli chodzi o wysokość świadczeń z polis NNW- zależy ona od sumy ubezpieczenia oraz poniekąd od zakresu ubezpieczenia. Jeśli płacą Państwo 20zł składki proszę nie oczekiwać 1000zł za złamanie ręki! Jeśli chcą Państwo mieć pewność,że w razie wypadku dziecko otrzyma "przyzwoite" świadczenie proponuję zrezygnować z ubezpieczenia w szkole i podpisać umowę ubezpieczenia we własnym zakresie-jest to opcja na pewno droższa, ale warta rozważenia. I jeszcze jedno-szkoła nie ubezpiecza z góry wszystkich dzieci! Każdy może zrezygnować, a podstawą ubezpieczenia jest opłacenie składki-bez tego szkoła nie ubezpieczy (czasem wyjątkiem są dzieci z biednych rodzin). Co do wszelkiego typu biur odszkodowawczych i adwokatów, to przede wszystkim zanim się Państwo do nich udadzą proponuję najpierw zgłosić szkodę i poczekać na decyzję. Jeśli się Państwo nie zgadzaja z nią-proponuję napisanie odwołania a nie od razu bieganie do sądu. A dlaczego? Dlatego,że biura odszkodowawcze nie podejmą się prowadzenia Państwa sprawy za darmo-z czegoś sie jednak utrzymują. Jeśli się okaże, że syn uległ wypadkowi z winy pracownika szkoły i wykupione ma ubezpieczenie NNW to oczywiscie moze się Pani staraś o świadczenia zarówno z OC jak i z NW.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 12:01]
zawsze szkola zbiera kase na ubezpieszenie !! Jak uczen sobie cos zrobi to wypelnia wniosek o odszkodowanie do ubezpieczyciela !! i za odczymane procenty dostaje odszkowowanie!! Ja nie raz bralem wniosek o odszkodowanie
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 13:11]
gość
Moi drodzy, Przede wszystkim gratuluję osobom które od razu każą iść do sądu czy do biur dochodzenia odszkodowań,kiedy jeszcze nawet nie wiadomo z jakiego ubezpieczenia ma być zgłoszona szkoda. Pozwolę sobie napisać parę słów od siebie: Po 1. trzeba znać okoliczności wypadku, aby określić z jakiego tytułu Pani ma się starać o pieniądze. Jeżeli wypadek wydarzył się z winy personelu szkoły należy się świadczenie z oc (odpowiedzialności cywilnej)-czyli niedopilnowanie dziecka, niesprawny sprzęt do ćwiczeń, itp. Jeśli natomiast do wypadku dziecka nie przyczyniło się nic z winy pracowników może starać się Pani o świadczenie z polisy NNW-o ile opłacili Państwo za dziecko składkę ubezpieczenia na początku roku. Nawet w przypadku, gdy syn byłby pobity przez innego ucznia. Procedury w jednym i drugim wypadku są różne-zależą od szkoły oraz Towarzystwa Ubezpieczeń. Najlepiej pójść do sekretariatu szkoły i dowiedzieć się. Jeśli nikt ze szkoły nie będzie w stanie odpowiedziec na nurtujące Panią pytania proszę dowiedzieć się tylko w jakim towarzystwie wykupione jest ubezpieczenie i przedzwonić w celu uzyskania informacji. Jeśli chodzi o wysokość świadczeń z polis NNW- zależy ona od sumy ubezpieczenia oraz poniekąd od zakresu ubezpieczenia. Jeśli płacą Państwo 20zł składki proszę nie oczekiwać 1000zł za złamanie ręki! Jeśli chcą Państwo mieć pewność,że w razie wypadku dziecko otrzyma "przyzwoite" świadczenie proponuję zrezygnować z ubezpieczenia w szkole i podpisać umowę ubezpieczenia we własnym zakresie-jest to opcja na pewno droższa, ale warta rozważenia. I jeszcze jedno-szkoła nie ubezpiecza z góry wszystkich dzieci! Każdy może zrezygnować, a podstawą ubezpieczenia jest opłacenie składki-bez tego szkoła nie ubezpieczy (czasem wyjątkiem są dzieci z biednych rodzin). Co do wszelkiego typu biur odszkodowawczych i adwokatów, to przede wszystkim zanim się Państwo do nich udadzą proponuję najpierw zgłosić szkodę i poczekać na decyzję. Jeśli się Państwo nie zgadzaja z nią-proponuję napisanie odwołania a nie od razu bieganie do sądu. A dlaczego? Dlatego,że biura odszkodowawcze nie podejmą się prowadzenia Państwa sprawy za darmo-z czegoś sie jednak utrzymują. Jeśli się okaże, że syn uległ wypadkowi z winy pracownika szkoły i wykupione ma ubezpieczenie NNW to oczywiscie moze się Pani staraś o świadczenia zarówno z OC jak i z NW.
W końcu znalazł się ktoś kto pisze rozsądnie i z głową. Aż nóż w kieszeni mi się otwiera kiedy przedstawiciele firm odszkodowawczych piszą że się należy zawsze. Śmiech na sali. Sam reprezentuję taką firmą. Nawet tę samą co jeden z przedmówców. Aczkolwiek jeśli dziecko biegło przez korytarz, potknęło się o sznurówki swoje to odszkodowanie z OC się nie należy. Tylko z NW. Więc uspokójcie się już wszyscy. Każdy z nas tutaj się pręży, a autor tematu nie ma wiele do powiedzenia najwidoczniej. Pozdrawiam.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 13:26]
oczywiście. Dostniesz odszkodowanie jeśli na początku roku zapłaciłaś w szkole własnie na odszkodowanie(ok.20 zł.) Ja rok temu złamałam małego palca na WF i dostałam odszkodowanie w wysokości 300 zł. Musisz iść do dyrektora szkoły i zapytać.
olusia123453 olusia123453
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 14:17]
Dramat! Czy nie macie dzieci w szkołach, lub tez sami nie byliście uczniami? Ubezpieczenie uczniowskie obejmuje 12 miesięcy w roku i 24 godziny na dobę. Nie jest ważne gdzie i z jakiej przyczyny zaistniał wypadek - chyba, ze dotyczy to sportu wyczynowego lub innych działań ekstremalnych, jak np. wspinaczka wysokogórska (wtedy należy zapłacić wyższą składkę). Wypłata uzalezniona jest od składki i umowy zawartej przez szkołę z ubezpieczycielem. O składce natomiast mogą decydować także rodzice - ale każdy chciałby najniższą składkę i najwyższe ubezpieczenie, ale tak nie ma - coś za coś. Odszkodowanie w każdym razie się należy. Natomiast co do winy szkoły i nauczycieli - proszę się zastanowić, czy jeśli dziecko złamie sobie rękę w domu, to też jest wina rodziców? Nauczyciele znają swoje obowiązki i nikt świadomie nie dopuści do wypadku, ale nawet na chodniku może komuś spaść cegła na głowę.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 14:21]
Syn Dostanie Jesli np. gdy niestanie sie to z jego winy a z winy kogos innego ktory "pomoze" mu w tym .To w takim razie Dostanie :] a Jesli Sam to zrobil to tylko ubezpieczalnia
SoYeK SoYeK
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 14:53]
jak był ubezpieczony to powinien dostać
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 16:17]
ja ostatnio skręciłem rękę w szkole na w-fie późnej po zakonczeniu leczenia poszedłem do sekretiariatu wziąłem formularz, zaswiadczenie od lekarza wysłałem do zus-u i za dwa tyg na koncie pojawilo sie 400zł
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 16:37]
może i starać się o pieniądze tylko nie wiadomo kiedy je dostanie. Miałem w pierwszym tygodniu szkoły wypadek na w-f uszkodziłem kolano zerwałem chrząstkę skończyło się to operacją do dzisiaj nie dostałem odszkodowania wszystkie dane zostały spisane potwierdzone a pieniędzy nie dostałe.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 16:56]
to jest nieszczesliwy wypadek... i zawsze dostanie jezeli bylo to w szkole...lub poza nia nawet...pojdzie pani do dyrektora szkoly wezmie druk ktory sie wypelnia samemu bez pomocy lekarza i niczego i oni okresla ile uszczerbku na zdrowiu doznal...ja np za dwa szwy na brodzie dostalem 170 zl...ale mialem wypadek ponad 10 lat temu i nie dostalem nawet grosza pomimo tego ze mialem peknieta podstawe czaszki problemy z kregoslupem ktore wystepuja do dzisiejszego dnia,stalem sie nerwowy...lezalem w szpitalu tylko 6 dni bo panowala salmonella ale wiedzieli dobrze co robia bo po 7 dniach sprawa jest kierowana do porkuratury... dlatego ze byla moja wina dostalem pismo z PZU S.A ktore wystosowalo pismo zwrotne ze nie dostane odszkodowania...a jezeli chodzi o szczegoly tego wypadku to w pierwszym protokole droga hamowania samochodu wynosila 18m ograniczenie 30km/h przeliczcie sobie ile musial jechac nie mial prawa jazdy i podstawil sie kolega swiadkow nie bylo pozniej znalazl sie kominiarz jakis a co najlepsze do ogledzin i zabezbieczenia doszlo w ten sposob ze zabrali na komende moj rower i trzymali go miesiac czasu... i co nie wierzycie pewnie co? koles mial kase i wszystko sobie kupil ale kiedys go spotkam i tylko na to czekam:) minelo 10 lat wiec nie moge ubiegac sie o odszkodowanie a male by nie bylo ... pozdrowka dla wszystkich
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 17:29]
Mi się zdaje, że cokolwiek by się nie stało odszkodowanie się należy. Ale niestety, nie znam się na przepisach....
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 17:41]
gość
Dramat! Czy nie macie dzieci w szkołach, lub tez sami nie byliście uczniami? Ubezpieczenie uczniowskie obejmuje 12 miesięcy w roku i 24 godziny na dobę. Nie jest ważne gdzie i z jakiej przyczyny zaistniał wypadek - chyba, ze dotyczy to sportu wyczynowego lub innych działań ekstremalnych, jak np. wspinaczka wysokogórska (wtedy należy zapłacić wyższą składkę). Wypłata uzalezniona jest od składki i umowy zawartej przez szkołę z ubezpieczycielem. O składce natomiast mogą decydować także rodzice - ale każdy chciałby najniższą składkę i najwyższe ubezpieczenie, ale tak nie ma - coś za coś. Odszkodowanie w każdym razie się należy. Natomiast co do winy szkoły i nauczycieli - proszę się zastanowić, czy jeśli dziecko złamie sobie rękę w domu, to też jest wina rodziców? Nauczyciele znają swoje obowiązki i nikt świadomie nie dopuści do wypadku, ale nawet na chodniku może komuś spaść cegła na głowę.
Kolejny bezsens szanowny internauto. Ciekawe ilu rodziców sprawdza te ubezpieczenia dokładnie. Dajecie pieniądze i myślicie, że tutaj Wasza rola się kończy. Zawsze, ale to zawsze bierzcie Ogólne Warunki Ubezpieczenia, wszystkie załączniki itd.itp. Wymagajcie od szkoły ksera podpisania takiej polisy. Na takim kserze będzie widniała data obowiązywania odszkodowania. To nie jest powiedziane, że to ubezpieczenie NW jest zawierane na okres 12 miesięcy? A niby dlaczego ZAWSZE ma być na 12 miesięcy? Takie ubezpieczenie NW można zawrzeć nawet na 1 miesiąc. Więc proszę tutaj ludziom nie wciskać kitu i nie wprowadzać ich w błąd. Po więcej informacji na temat ubezpieczeń, odszkodowań i spornych sytuacji zapraszam do kontaktu e-mail: mchlewinski@gmail.com
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 18:17]
Ja to bym się nawet nie męczył z odszkodowaniem. U mnie w Gimnazjum za śmierć dziecka rodzice dostają 10 tysięcy złotych odszkodowania :0
126p 126p
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 18:19]
126p
Ja to bym się nawet nie męczył z odszkodowaniem. U mnie w Gimnazjum za śmierć dziecka rodzice dostają 10 tysięcy złotych odszkodowania :0
Skoro suma ubezpieczeniowa wynosiła 10 tysięcy złotych to jakim cudem mieliby rodzice dostać więcej? Chyba, że to był wypadek?Napisz coś więcej o tej sytuacji.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 22:07]
tak a nawet trzeba sie ubiegac o to. jezeli sie dziecko ubezpieczylo w szkole na poczatku roku szkolnego to jak najbardziej. Sama mialam taki przypadek na przerwie Moja Corka wpadla w szybe przez nie odpowiedzialnego kolege. i niestety nie obylo sie bez szpitala bo musiala byc zszywana. ale sprawa znalazla rozwiazanie i wyplacono odszkodowanie.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[11.02.10, 23:43]
przede wszystkim to nie idzie się do ubezpieczyciela od razu po wypadku, czeka się do końca leczenia i zbiera jak najwięcej papierów od lekarzy a później z tym wszystkim idzie sie dopiero do firmy ubezpieczniowej a oni Pani za uszczerbek na zdrowiu syna dadzą jakieś marne grosze. (wiem bo za czasów liceum miałem uszkodzone bardzo poważnie kolano i stało się to w szkole)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.02.10, 23:45]
126p
Ja to bym się nawet nie męczył z odszkodowaniem. U mnie w Gimnazjum za śmierć dziecka rodzice dostają 10 tysięcy złotych odszkodowania :0
no to nieźle u mnie w liceum za moją śmierć rodzice dostaliby tylko 6 tys więc powinieneś się cieszyć że tak bys rodziców wzbogadził :P
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[30.03.10, 15:45]
Jeśli Twoje dziecko miało wypadek w szkole, nie wiesz czy i co możesz uzyskać z ubezpieczenia OC, NNW i ZUS napisz do nas wypadek@aksedo.pl Prowadzimy skuteczne procesy o odszkodowania w tym postępowania sądowe. Aksedo Specjaliści od Odszkodowań www.aksedo.pl tel. 660 450 000
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.