Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 45695

Liczba odpowiedzi: 230896

 
(3 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [29.04.10, 14:13]

Jak wymeldować syna?

Witam pisze w imieniu mojej babci, sprawa dotyczy jej syna który mieszka z nią. Chce go wymeldować ponieważ od kilku lat za nic nie płaci korzysta ze wszystkiego, musi też za niego spłacać wszelkie długi na jakie ją naciągną nie radzi sobie z nim. Wszczyna on częste awantury a ona nie da sobie rady... z nim sama jest po bardzo ciężkich operacjach i każda kłótnia kończy się wizytą policji ale na tym koniec. Jak można się go pozbyć z domu jest on zameldowany niestety na stałe. Proszę o pomoc ponieważ niemego patrzyć jak moja babcia się z nim męczy, od czego zacząć?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[29.04.10, 19:03]
Należy wnieść do sądu o eksmisję uzasadniając wniosek tym, że syn jako współlokator jest uciążliwy, trudny we współżyciu i nie łoży na utrzymanie lokalu, który zamieszkuje. Jeśli chodzi o meldunek, to nikt nie może go wymeldować, jeżeli on sam tego nie zrobi. Wyjątkiem jest wymeldowanie administracyjne, ale możliwe jest tylko wtedy, kiedy nie będzie przebywał dłuższy czas w mieszkaniu i opuści je dobrowolnie. Warto więc zadbać, żeby sąd, wydając nakaz eksmisji, nakazał też synowi się wymeldować. Nie wiem, niestety, czy sąd robi to z "automatu", czy trzeba o to specjalnie wnioskować i jak wygląda ewentualna egzekucja realizacji tego nakazu. Jeśli chodzi o lokal zastępczy, to poprzednik bzdurę napisał. Ewentualny obowiązek zapewnienia lokalu może wynikać z jedynie z wyroku sądu. Jeśli to silny, zdrowy chłop, który może pracować, a mu się nie chce, ma ogromne szanse na eksmisję na tzw. bruk. I jeszcze jedna kwestia. Babcia wcale nie musi spłacać długów syna. Nie rozumiem, dlaczego to robi. Jeśli syn zaciąga pożyczki lub zawiera umowy na swoje nazwisko, albo tym bardziej pożycza od znajomych, babci to nie dotyczy. A jak znajomy raz i drugi obije mu mordę za długi, to może się czegoś nauczy i babcia będzie miała trochę spokoju.
Sameera   Sameera
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[29.04.10, 14:55]
Zacząć to można ale od szukania mu lokalu zastępczego bo jest nie do ruszenia, mimo kłopotów jakie sprawia.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[29.04.10, 19:03]
Należy wnieść do sądu o eksmisję uzasadniając wniosek tym, że syn jako współlokator jest uciążliwy, trudny we współżyciu i nie łoży na utrzymanie lokalu, który zamieszkuje. Jeśli chodzi o meldunek, to nikt nie może go wymeldować, jeżeli on sam tego nie zrobi. Wyjątkiem jest wymeldowanie administracyjne, ale możliwe jest tylko wtedy, kiedy nie będzie przebywał dłuższy czas w mieszkaniu i opuści je dobrowolnie. Warto więc zadbać, żeby sąd, wydając nakaz eksmisji, nakazał też synowi się wymeldować. Nie wiem, niestety, czy sąd robi to z "automatu", czy trzeba o to specjalnie wnioskować i jak wygląda ewentualna egzekucja realizacji tego nakazu. Jeśli chodzi o lokal zastępczy, to poprzednik bzdurę napisał. Ewentualny obowiązek zapewnienia lokalu może wynikać z jedynie z wyroku sądu. Jeśli to silny, zdrowy chłop, który może pracować, a mu się nie chce, ma ogromne szanse na eksmisję na tzw. bruk. I jeszcze jedna kwestia. Babcia wcale nie musi spłacać długów syna. Nie rozumiem, dlaczego to robi. Jeśli syn zaciąga pożyczki lub zawiera umowy na swoje nazwisko, albo tym bardziej pożycza od znajomych, babci to nie dotyczy. A jak znajomy raz i drugi obije mu mordę za długi, to może się czegoś nauczy i babcia będzie miała trochę spokoju.
Sameera   Sameera
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 1)
0%
[05.05.10, 14:08]
sa noclegownie
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.