Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 45695

Liczba odpowiedzi: 230896

 
(25 odpowiedzi)
porzucona M Pytanie zadaje: porzucona M [23.06.10, 12:22]

Ja nie chce rozwodu a On tak .Co robić?

Jestesmy 20 lat poślubie,mamy nastoletnie dziecko.Rozdzielność majatkową (wszystko na mnie dom i mieszkanie).ON jest na piedestale bo prowadzi duzą firmę znaną w Polsce-ja raczej zajmowałam sie domem i dzieckiem oraz prowadziłam swój nie duży biznesik(ale raczej nisko dochodowy) On chce rozwodu-bo stwierdza,że mnie nie kocha i nie mamy zgodności charakterów.Ja bardzo Go kocham i ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba.Chce rozwodu jak najszybciej ja muszę sie do tego ustosunkować emocjonalnie _jestem umówiona z psychologiem.Wiem jedno nie chcę tego rozwodu On jest sensem mojego życia .Czy jest sens czekać aż zmieni zdanie i zrozumie swój błąd ,moze to kryzys wieku średniego i przejdzie jak pierwsze ząbki?jezeli sie nie zgodze to on weżmie winę na siebie i mówi, ze dostane 600 zł na dziecko ?A kto mi pomoże utrzymać nasz dom?Co mam robić?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(29 - 2)
94%
[23.06.10, 12:29]
Jak prowadzi firmę i dobrze mu idzie to alimenty na dziecko będą większe i alimenty na ciebie i puść takiego wolno okaż swoją godność i nie proś się o miłość bo nie warto. Kobiety takie jak ty ciężko to znoszą w pierwszej fazie ale potem dają sobie świetnie radę.
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(29 - 2)
94%
[23.06.10, 12:29]
Jak prowadzi firmę i dobrze mu idzie to alimenty na dziecko będą większe i alimenty na ciebie i puść takiego wolno okaż swoją godność i nie proś się o miłość bo nie warto. Kobiety takie jak ty ciężko to znoszą w pierwszej fazie ale potem dają sobie świetnie radę.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 2)
75%
[23.06.10, 13:33]
Daj mu odejść. Nie poniżaj się bo on i tak nie zmieni zdania. Jedynie straci do Ciebie szacunek. Dasz radę. Sama piszesz, że masz dom i mieszkanie oraz mały biznes. Kobiety zostają bez niczego i dają radę. Miej do siebie szacunek i nie proś go by zmienił zdanie. I tak pewnie wróci jak zbity pies.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 2)
67%
[23.06.10, 15:01]
Ja nie chcę sie poniżać i prosić o powrót,ale potrzebuję czasu.On przygotowywał sie do tego od roku(tak twierdzi)a ja mam podjać decyzje w miesiac? Po 20 latach malżeństwa? ja potrzebuje czasu aby stanac emocjonalnie na nogi jak dotąd żyła w tzw.toksycznym związku rezygnując ze swoich zainteresowań,znajomości ,ambicji ,pasji poświęcając cały czas Jemu .Dlatego najpiew psycholog a potem zaczne chyba isc na zwłokę.ja też muszę sie w tej sytuacji odnaleść.jakie są "sposoby" na odsunięcie w czasie sprawy rozwodowej?
porzucona M porzucona M
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[23.06.10, 15:15]
Tak wiem,że mnie znienawidzi,ale dziecko zaczyna nową szkolę i wiem ,ze mogę mieć z nim problemy.Dlatego chce zaproponować rok odpoczynku od siebie bez żadnych scen zazdrości ,błagań .Spróbujmy żyć obok a może po roku potrafimy ze soba jeszcze być .Boje sie samotności braku miłości oraz ,że nie dam rady utrzymać siebie ,dziecka i domu. Nie mam w sobie wogóle wiary w siebie ,nie wiem gdzie jest moje dawne ja jestem na lekach uspakajających aby móc oddychać i uśmiechać sie do dziecka .
porzucona M porzucona M
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 2)
50%
[23.06.10, 15:35]
jeżeli rozwód jest spowodowany tylko z jego winy, to brak zgody małżonka uniemożliwia rozwód:) chyba że robisz to tylko wybitnie mu na złość:P
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 3)
40%
[23.06.10, 15:43]
Nie ,nie na złość ja go niestety kocham jest moja pierwszą miłościa i chcę aby miał czas -On na przemyślenie jeszcze raz a ja czas na odnalezienie siebie w sobie ,uwierzenie w swoje mozliwości a dziecka na akceptacje w nowej szkole.czy żadam aż tak dużo??
porzucona M porzucona M
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 2)
67%
[24.06.10, 09:54]
faceci tak maja ale sluchaj taka rada zainwestuj w siebie zmien cos w sobie doprowadz do tego zeby on zaczal zastanawiac sie dla kogo stalas sie atrakcyjna bo patrzy prawdzie w oczy 20 lat małżeństwa to jednak można sie przyzwyczaić. Nie narzucaj sie mu uśmiechaj sie rob dobra minę do zlej gry zaproponuj okres przerwy spicie w jednym łóżku czy osobno? uwazam ze to co sie dzieje to ewidentnie kryzys wieku średniego może zapatrzył sie w jakąś młodszą kobietę ? Moja ciotka miala taka sama sytuacje 3 dzieci dom niespłacony wspolny kredyt !! maz zakochal sie w swojej mlodej asystentce ! ciotka zalamana depresja leki papierosy - 15 kg doprowadzila sie do wagi 46 kg same kosci. I tak jak mowie wujek poszedl w tango ale go młodziutka babeczka zostawila. Ciotka nabrala dystansu zadbala o siebie o swoje wlosy, figure podkreslila wszystko co w niej ladne wujek chodzi na kolanach i blaga o wybaczenie bo my kobiety mamy wladze nad facetami oni mysla ze moga isc na skok w bok ale ich kobieta nie ! i wcale tu nie poecam zdradzac bo to nie ma sensu i w niczym nie pomoze..zacznij wychodzic z kolezankami ladnie ubrana szpilki dekolt niech on widzi - kino moze jakas restauracja myslisz ze on nie chodzi ? to jest jakas taktyka. Jesli to nie pomoze a Ty go kochasz to bedziesz musiala dac mu odejsc bo on tak bedzie zdradzal a ty bedziesz cierpiala zrob cos dla siebie cos co Tobie sprawi przyjemnosc zmienisz nastawienie i osoby w okol ciebie zauwazal zmiane w Tobie :) no to moje zdanie ale co ja moge wiedziec za jakies dwie dekady pewnie sama bede w Tym wieku i tez bede sie borykala z takimi problemami :) taka juz dola Kobiet na tym swiecie. pozdrawiam
doporzuconej doporzuconej
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 2)
78%
[24.06.10, 11:18]
Mam podobną sytuację -po 28 latach małżeństwa,mąż 70 latek wystąpił o rozwód. Dla mnie to był szok. Nie zgadzam sie na rozwód wogóle.Sprawa toczy się już rok- byłam na pierwszej sprawie sądowej, napisałam do Sądu14 stron swoich racji i na ostatnie 2 sprawy przesłałam zwolnienie lekarskie wydane przez lekarza sądowego-sprawy zostały odroczone.Po roku ochłonęłam- zupełnie inaczej patrzę na sprawę-mam na uwadze tylko swoje zdrowie.W sumie nie chodzi mi już o małżeństwo ale o procedury związane z podziałem majatku po rozwodzie,ponieważ mamy współwłasność-w zasadzie cały majątek ja wypracowałam, który chce pozostawić córce.Radzę Ci rzeczywiście na razie nie zgodzić się na rozwód-nabrać dystansu do sprawy i zobaczysz jak sprawa się rozwinie
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 3)
67%
[24.06.10, 11:37]
Może na początek separacja. Zamieszkajcie osobno. Potrzebujesz czasu, ale ci zazdroszcze, chciałabym żeby mój dał mi wolność na takich warunkach jak Tobie się przyfarciło. Pomieszkaj sama, znajdź swój rytm a nie jak dawniej podyktowany pod potrzeby swojego męża może obudzisz w sobie cechy i emocje które miło cię zaskoczą. Powodzenia
Kuszynka Kuszynka
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 1)
83%
[24.06.10, 11:43]
Dopiero teraz doczytałam - chce ci "odpalić 600 zł na dziecko". Zabawne, skoro wszystko jest na ciebie? ciekawe, może manipuluje tobą tak jak mu księgowi radzą żeby mu było wygodnie ale chyba nie dasz się. Zresztą ciekawe jak zareaguje jak pokażesz że potrzebujesz utrzymać standard życia sprzed rozwodu. Z reguły ludzie na piedestale bardzo zmieniają twarz gdy w grę wchodzi przeszkoda której nie mają potrzeby rozumieć a burzy to ich plany. Teraz pewnie ma jakiś młodszy model i to bardzo przedsiębiorczy,miej oczy szeroko otwarte i daj szanse czasowi bo śmierdzi mi to na kilometr takie dobrodziejstwo rozwodu z własnej winy. Może nie chce by się ktoś doszukiwał prawdziwego powodu. Ech nie jest to łatwe
Kuszynka Kuszynka
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 1)
86%
[24.06.10, 13:57]
sprawa nie odbędzie się expresowo ...czas się wydłuży ale na siłę nic nie zrobisz zresztą po co? daj mu rozwód ale niech płaci wyższe alimenty takie żebyś mogła żyć dobrze ... więc nie daj się wpuścić w obietnice tylko na piśmie adwokat niech Ci pomoże ...nie żebraj o miłość nigdy...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 2)
67%
[24.06.10, 14:27]
nie zgadzaj sie na rozwod , a wsparcie znajdziesz na stronach internetowych pod nazwa SYCHAR . jest to stowarzyszenie trudnych malzenstw
aga aga
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 2)
75%
[24.06.10, 16:03]
Chyba jesteś od typa toksycznie uzależniona :-( Niech spada, dasz sobie radę i znajdziesz lepszego. Nie masz złej sytuacji - dom i mieszkanie są Twoje więc może spadać na drzewo, poza tym jeśli rozwód z jego winy to masz prawo domagać się alimentów nie tylko na dziecko ale i na siebie. A jeśli pan małżonek prowadzi dużą firmę to raczej nie będzie to 600 zł. A swój mały biznes możesz przecież z czasem rozkręcić, dziecko masz już duże :-) Powodzenia i zachowaj godność, nie ma co zebrać o miłość, czas zadbać o siebie...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 0)
100%
[24.06.10, 16:05]
Aha, utrudniając sprawę narazisz się tylko na niepotrzebne stresy, lepiej odpuścić i zacząć od nowa.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 3)
50%
[24.06.10, 16:55]
Bardzo serecznie dziekuje wszystkim za okazane wsparcie.Pisząc pierwszy raz nie myślałam,ze ktoś to przeczyta to na zasadzie listu w butelce znalezionego na plaży. Stanowczo stwierdzam, ze nie jestem już tą sama osoba sprzed 3 tygodni-jestem inna lepsza . Jestem wzmocniona o Wasze sugestie ,porady i motywowana przez przyjaciół ,którzy okazali mi,że są po mojej stronie.Uświadomili mi ,że to nie Ja sie nagle zmieniłam tylko Jemu odbiła "sodówka".Bo kto normalny zostawia piękny ,duży zadbany dom z ogrodem ,szczęśliwe dziecko i (chyba ?) atrakcyjną ,zaradną żonę ?? Nie moge dać Mu w tym momencie rozwodu bo zrobiłabym to znowu wbrew swojemu wewnętrznemu głosowi-który mówi przeczekaj w spokoju ,dj mu czas.Nie moge przestać go kochać po trzech tygodniach (przeciać kocham go 22 lata)! Muszę stanąć na własnych nogach z głową w górze z usmiechem na twarzy i może za rok ewentualnie 1,5 roku powiem mu tez prosto w oczy :...."juz Cie nie kocham,zakończmy to..." ale niestety jeszcze nie teraz..... I tak będę próbować to załatwić, wiem będzie to bardzo trudne i może bolesne ale chyba powinnam wybrać tą drogą.......
porzucona M porzucona M
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 3)
40%
[24.06.10, 20:13]
A jakbys mu powiedziala : jesli chcesz, mozesz odejsc ale po co ci rozwod?Jesli jestes na tyle wyzwolony ze sluby i przysiegi nic dla ciebie nie znacza, to rozwod chyba tez nie. Znam ten problem , bo moj syn niestety zrobil ten numer swojej zonie a mojej ukochanej synowej.Bylo to 5 lat temu a ja do dzis nie moge przyjsc do siebie.Byli malzenstwem 19 lat.I nagle [malzenstwo bylo wzorowe i dostatnie, dwoje dzici 13 i 6] on odchodzi bo jej nie kocha.Jak mezczyzna nie kocha nagle zony , to kocha inna.On sie przyznal do tego od razu.Moja synowa zgodzila sie od razu ale przyplacila to ciezka depresja a on jeszcze ja oskarzal ze udaje by go zatrzymac.Pokazala wielka klase ktora podziwiam do dzis.Namawialam ja caly czas by nie zgodzila sie na rozwod ale ona nie chciala stac mu na drodze.On w tamatym momencie skonczyl akurat 40. Kobieta byla duzo mlodsza oczywiscie.To syndrom wieku sredniego.Tak twierdza psychologowie.Ale jest jeszcze inny problem.Dzisiejsze mlode panie bardzo sa nastawione na to by wyrwac zonie ustawionego, gotowego faceta razem z jego forsa.Bardzo duzo jezdza szybkimi samochodami .Czytalam zwierzenia kobiety, ktorej maz zabil sie kilka tygodni po rozwodzie a z druga mial dziecko.Obled.Nie chce dolowac tylko pocieszyc. Uwazam tak.Powiedziec - zeby podjac decyzje musze sie zastanowic, a na to potrzeba mi czsasu.Przyjdz za rok to ci odpowiem.Moze w tym czasie ochlonie. Biedna dziewczyno jestes wspaniala.Ten facet nie zasluzyl na ciebie.Szkoda ze musisz przez niego cierpiec.Czasem naprawde smierc jest lepsza bo widomo,ze nie wroci napewno a tak pozostaje nadzieja .Moze wroci.Caly czastez na to czekam ale juz minelo 5 lat.Ona [synowa] chyba pogodzila sie z tym ale ja nie.Cierpie razem z nia moze bardziej, bo to moj syn zrobil krzywde tej kochanej , wspanialej dziewczynie.Mowilam - spojz za siebie i zobaczysz'ta dziewczyne z warkoczami i tego chlopca ze skrzypcami" .Zobaczylam lzy w jego oczach ale nie wrocil. Bardzo goraco zycze sily i spokoju.Trzeba sie tez modlic. Ewa
Ewa Ewa
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 2)
50%
[24.06.10, 20:58]
Serdecznie dziękuje za duchowe wsparcie i za szczerość.Próbowałam tak mu powiedzięc ale on jest lojalny i powiedział,ze nie chce robić nic za moimi plecami.Nie przeyznaje się do bycia z kimś innym ale moja intuicja podpowiada ONA jest .Prawdoodobnie powiedzial mi o rozwodzie w dniu jej urodzin-żałosne prawda? I co najważniejsze nie jest młodsza ode mnie.Może bardziej" imprezowa " a nie rodzinno-domowaj jak ja. Jego mama tak samo jak Ty Ewo jest po mojej stronie ,ale jego rodzeństwo juz raczej za nim-normalne.Moje małżeństwo tak samo jak twojego syna trwa 19 lat i tez mamy po 40 lat życia .Zarzucil mi ,że w życiu niczym go nie zaskoczyłam,że wszystko zawdzięczam jemu i niestety w tym ma dużo racji -trwałam w toksycznym związku .Wiedziałam,że On zrobi wszystko lepiej niz ja i podświadomie wycofywałam się krok w tył .Straciłam sporo czasu i wiele moich pasji i ambicji poszło w las ale może nie wszystko stacone ? Jak na dzień dzisiejszy, no niestety nadal go kocham mam zamiar poczekać bo wierzę ,że się opamięta tylko czy będzie umiał przyznać się kiedyś do błędu? Ja będe chciała poczekać nabrać dystansu do niego i umocnić sie wewnętrznie i zobzczyć jak to przeżyje dziecko a potem tak jak juz pisałam może sama dojdę do wniosku ,że to nie ma sensu ale na to stwierdzenie będzie musiał POCZEKAĆ . pozdrawiam porzucona M
do EWY :) do EWY :)
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 3)
40%
[25.06.10, 19:17]
szczerze daj mu ten rozwód i niech spada.......przyjdzie na kolanach zapewniam Cię, ale Ty już go nie zechcesz.Twoja duma nie pozwoli Ci.Ja tak zrobiłam i wygrałam na tym...po latach on jest prawie żebrakiem, a ja damą i tylko spogląda na mnie ze łzami w oczach i wie ze nie ma powrotu.Dawny pan i władca jest nikim ...tak doprowadziły go jego dziewczynki....ja dawniej szara myszka urobiona po pachy....dziś jestem kimś.Dla niego nie ma już miejsca w moim sercu....trzymaj się cieplutko...życzę wiary w siebie.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 3)
50%
[26.06.10, 08:29]
Jezeli wiesz ze moze Cie zdradzac, to radze Ci na wszelki wypadek sie zabezpieczyc, (wynajac detektywa), zeby zalatwil Ci dowody (moze sie okazac ze nie da Ci tych alimentow). Czlowiek pod presja innej osoby moze robic rozne rzeczy. Dasz rade, trzymam kciuki.
Ana Ana
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[27.06.10, 01:25]
gość
szczerze daj mu ten rozwód i niech spada.......przyjdzie na kolanach zapewniam Cię, ale Ty już go nie zechcesz.Twoja duma nie pozwoli Ci.Ja tak zrobiłam i wygrałam na tym...po latach on jest prawie żebrakiem, a ja damą i tylko spogląda na mnie ze łzami w oczach i wie ze nie ma powrotu.Dawny pan i władca jest nikim ...tak doprowadziły go jego dziewczynki....ja dawniej szara myszka urobiona po pachy....dziś jestem kimś.Dla niego nie ma już miejsca w moim sercu....trzymaj się cieplutko...życzę wiary w siebie.
lol dzis jestes szmatą... no jak was czytam to chociaz wiem zeby slubu nie brać... powinni wasze teksty puszczac facetom na zajęciach z WDŻWR
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.