Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46533

Liczba odpowiedzi: 236608

(105 odpowiedzi)
jola77 Pytanie zadaje: jola77 [16.11.10, 11:50]

Czy nauczyciel może zabrać telefon dziecku?

Czy nauczyciel ma prawo zabierać telefon komórkowy dziecku i przetrzymywać przez cały dzień kiedy jest w szkole, przez co nie mam kontaktu z dzieckiem? Czy to jest zgodne z prawem? Proszę was o opinie.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(112 - 29)
79%
[16.11.10, 11:53]
Napewno jest to zgodne ze STATUTEM szkoły, który na początku roku Pani zaakceptowała.
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(112 - 29)
79%
[16.11.10, 11:53]
Napewno jest to zgodne ze STATUTEM szkoły, który na początku roku Pani zaakceptowała.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(39 - 8)
83%
[16.11.10, 13:01]
Kodeks karny Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Nauczyciel nie zabiera W CELU PRZYWŁASZCZENIA. powinien po lekcji oddac komórkę.A ty z niej nie korzystac podczas lekcji tylko wyłączać.i nie przeszkadzać na lekcji. Nakazuje to nie tylko statut szkoły ale dobre wychowanie. Statut szkoły musi być zgodny z prawem-Nasze prawo nie nadąża za zyciem i nie mamy żadnego paragrafu.
Arim Arim
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(31 - 17)
65%
[16.11.10, 13:42]
Ma pełne prawo zabrać telefon,jesli uczeń przeszkadza w prowadzeniu lekcji.Mało tego,po telefon (już po wszystkich lekcjach) powinien zgłosić się rodzic.....
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(17 - 4)
81%
[16.11.10, 13:51]
Moim zdaniem. Naucz dziecko,że z komórki może korzystać podczas przerwy a nie bawić się nią na lekcji i przeszkadzać nauczycielowi. Na lekcji komórka powinna być wyłączona.A ty naucz się kiedy są przerwy lekcyjne i kontaktuj się z dzieckiem w odpowiednim czasie. Nauczyciel nie powinien rekwirować komórki na cały dzień .Powinien oddać na przerwie. Podnieś ten zarzut na wywiadówce lub na innym zebraniu.Jeżeli tak zapisali w statucie szkoły to napisz zażalenie. Masz prawo.Statut powinien być napisany mądrze, prawidlowo i zgodnie z prawem.Jeżeli musisz pilnie przekazać jakąś wiadomość dziecku w czasie trwającej lekcji wystarczy, że zadzwonisz do sekretariatu i poprosisz o pilny kontakt z dzieckiem.
Arim Arim
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(19 - 3)
86%
[16.11.10, 15:16]
Arim
Moim zdaniem. Naucz dziecko,że z komórki może korzystać podczas przerwy a nie bawić się nią na lekcji i przeszkadzać nauczycielowi. Na lekcji komórka powinna być wyłączona.A ty naucz się kiedy są przerwy lekcyjne i kontaktuj się z dzieckiem w odpowiednim czasie. Nauczyciel nie powinien rekwirować komórki na cały dzień .Powinien oddać na przerwie. Podnieś ten zarzut na wywiadówce lub na innym zebraniu.Jeżeli tak zapisali w statucie szkoły to napisz zażalenie. Masz prawo.Statut powinien być napisany mądrze, prawidlowo i zgodnie z prawem.Jeżeli musisz pilnie przekazać jakąś wiadomość dziecku w czasie trwającej lekcji wystarczy, że zadzwonisz do sekretariatu i poprosisz o pilny kontakt z dzieckiem.
tu bym polemizował - z czego to wynika ? bo widziałem statuty gdzie celowo oddawane jest po lekcjach i to do rąk rodziców - będą się musieli sami nalatać to może bydło nauczą kultury
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 3)
57%
[16.11.10, 15:39]
gość
Arim
Moim zdaniem. Naucz dziecko,że z komórki może korzystać podczas przerwy a nie bawić się nią na lekcji i przeszkadzać nauczycielowi. Na lekcji komórka powinna być wyłączona.A ty naucz się kiedy są przerwy lekcyjne i kontaktuj się z dzieckiem w odpowiednim czasie. Nauczyciel nie powinien rekwirować komórki na cały dzień .Powinien oddać na przerwie. Podnieś ten zarzut na wywiadówce lub na innym zebraniu.Jeżeli tak zapisali w statucie szkoły to napisz zażalenie. Masz prawo.Statut powinien być napisany mądrze, prawidlowo i zgodnie z prawem.Jeżeli musisz pilnie przekazać jakąś wiadomość dziecku w czasie trwającej lekcji wystarczy, że zadzwonisz do sekretariatu i poprosisz o pilny kontakt z dzieckiem.
tu bym polemizował - z czego to wynika ? bo widziałem statuty gdzie celowo oddawane jest po lekcjach i to do rąk rodziców - będą się musieli sami nalatać to może bydło nauczą kultury
Co do ostatniego zdania, to ja bym sie bała nawet uczyć w obecnej szkole.Ale się porobilo.Popuścili cugli ale na swoją niekorzyśc.
Arim Arim
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 8)
38%
[16.11.10, 17:26]
nawet powinien zabrać bo szkoła jest szkołą a nie przedszkolem !
ewa ewa
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(14 - 7)
67%
[17.11.10, 04:36]
CO ZA PYTANIE ?? co za czasy co za obyczaje ???jak to dobrze ze skonczylam prace w szkole w 1990 po 6 latach uzerania sie z ...rodzicami dzieci szczegolnie w klasie II tuz przed komunia....wyobrazam sobie co teraz sie dzieje i wspolczuje kolezankom i kolegom nauczycielom -jak matki zadaja tak glupie pytania .....
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(10 - 5)
67%
[17.11.10, 09:09]
zanim zadacie takie pytanie sami zastanowcie sie czy chcialibyscie - bedac nauczycielem - aby uczniowie bawili sie komorkami...? tak 'bawili' bo jesli jest naprawde wazna sprawa (wypadek, szpital etc) nalezy zglosic to nauczycielowi przed lekcja i w razie telefonu przeprosic i wyjsc na krotka chwile. odeszlam ze szkoly 5 lat temu bo czesc uczniow jest dokladnie taka jak ich rodzice -ZERO wychowania, kultury, klamstwo, oszustwo i wchodzenie w uklady z dyrekcja. Bardzo bardzo wspolczuje obecnym nauczycielom.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(16 - 6)
73%
[17.11.10, 09:29]
Absolutnie nie może zabierać telefonu. Głaskać. Głaskać powinien. I chwalić bez ustanku.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 5)
58%
[17.11.10, 09:41]
jasne, że może i nawet powinien, bo często w pracy jest tak, że nie można odbierać telefonów-chyba, że w pilnych sprawach, a co mówić dopiero o szkole....a pani to się chyba w główce poprzewracało....jacy rodzice takie dziecko-trudno się dziwić.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 5)
58%
[17.11.10, 10:12]
sama jestem uczennicą i moim zdaniem nauczyciele powinni zabierać tel bo sama widze po tym jak na lekcji moi koledzy i koleżanki piszą sms zamiast słuchać a potem płaczą bo nie wiedzieli co było i mają pretesje do nauczycieli i żalą się rodzicą że dostali jedynke lub uwage za to że przeszkadzają w lekcji...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(8 - 7)
53%
[17.11.10, 10:18]
dziecko do szkoły przychodzi po wiedze a nie po to by gadać przez telefon a pani Jola niech nie robi dramatu z bzdur bez przesady- cóż dziwić się dzieciakom skoro sami rodzice są nawiedzeni jeszcze chwila a misiom w przedszkolu lub oseskom w żłobku wcisną komórke do ręki LUDZIE NIE MACIE NIC MĄDRZEJSZEGO DO ROBOTY!!!! PRZESADZACIE JUŻ Z TYMI GADŻETAMI U SWOICH DZIECI!!! PRZEZ KILKA GODZ. W SZKOLE BEZ KOMÓRKI DA SIĘ PRZETRWAĆ!!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(9 - 9)
50%
[17.11.10, 10:34]
Według mnie - zarekwirować telefon, oddać po lekcji (jeśli podstawówka -dopiero po ostatniej lekcji), a za zabawę telefonem wpisać uwagę. Jak nie pomaga - wezwać rodziców zmanierowanego bachora i wyjaśnić, że komórka to nie respirator - nie jest niezbędna do podtrzymywania życia ich dziecka przez cały czas... Jeśli to gimnazjum/liceum, to na tym bym poprzestała. Jeśli podstawówka - zrobiłabym chyba spotkanie z rodzicami - przecież komórki (zwłaszcza w odniesieniu do małych dzieci) są bardzo szkodliwe, działają rakotwórczo i zakłócają proces rozwoju mózgu (oddziaływanie na rozwijającą się tkankę, zwłaszcza osłonkę mielinową na aksonach komórek nerwowych). a widziałam wiele dzieciaków, które potrafią cały dzień nosić ją na szyi... Bez komentarza... I co to znaczy - brak kontaktu z dzieckiem w szkole? Jak coś poważnego się dzieje, to zawsze można zadzwonić na numer sekretariatu szkoły - jak nic poważnego, to dziecko ma się skupić na lekcjach, a nie na rozmowach z mamusią... A komórki powinny być dostępne jak alkohol - od lat 18 - no może 15. Wcześniej komórka nie jest niezbędna, a wręcz szkodliwa (nie tylko fizycznie - także psychicznie - uzależnia).
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(9 - 13)
41%
[17.11.10, 10:43]
nie mówię ,że uczeń jest bez winy używając tel.na lekcji ale nauczyciel zabierający tel.też nie "Kodeks karny Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." i tu bym powiedział tak:a skąd mam wiedzieć że nie chce mojego tel.przywłaszczyć nauczyciel?????więc jak najbardziej nauczyciel nie może zabierać tel.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 11)
39%
[17.11.10, 10:47]
gość
Według mnie - zarekwirować telefon, oddać po lekcji (jeśli podstawówka -dopiero po ostatniej lekcji), a za zabawę telefonem wpisać uwagę. Jak nie pomaga - wezwać rodziców zmanierowanego bachora i wyjaśnić, że komórka to nie respirator - nie jest niezbędna do podtrzymywania życia ich dziecka przez cały czas... a skąd wiesz co mojemu dziecku jest niezbędne chyba ja to ustalam a nie nauczyciel,a jak zarekwirować to na jakiej podstawie prawnej??? Jeśli to gimnazjum/liceum, to na tym bym poprzestała. Jeśli podstawówka - zrobiłabym chyba spotkanie z rodzicami - przecież komórki (zwłaszcza w odniesieniu do małych dzieci) są bardzo szkodliwe, działają rakotwórczo i zakłócają proces rozwoju mózgu (oddziaływanie na rozwijającą się tkankę, zwłaszcza osłonkę mielinową na aksonach komórek nerwowych). a widziałam wiele dzieciaków, które potrafią cały dzień nosić ją na szyi... Bez komentarza... to mnie śmieszmy najbardziej:w gimnazjum to tylko uwaga bo dzieci są starsze i bardzie śmiałe i potrafią walczyć o swoje prawa a w podstawówce to trzeba wezwać rodziców hahahah po prostu się bojsz zwrócić uwage!!!!!! I co to znaczy - brak kontaktu z dzieckiem w szkole? Jak coś poważnego się dzieje, to zawsze można zadzwonić na numer sekretariatu szkoły - jak nic poważnego, to dziecko ma się skupić na lekcjach, a nie na rozmowach z mamusią... A komórki powinny być dostępne jak alkohol - od lat 18 - no może 15. Wcześniej komórka nie jest niezbędna, a wręcz szkodliwa (nie tylko fizycznie - także psychicznie - uzależnia).
typowy mocher!!!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(12 - 5)
71%
[17.11.10, 13:12]
moje dziwecko chodzi do drugiej klasy podstawowki. Nie ma tel. przy sobie w razie jakiegokolwiek wypadku szkola ma moj numer na kom. i nie widze potrzeby zeby moje dziecko telefon nosilo przy sobie. Owszem kiedy pojdzie do gimnazjum otrzyma tel. ale pod warunkiem ze bedzie madrze go uzywalo .
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 6)
50%
[17.11.10, 14:48]
a na cholere dajecie dzieciom tel?my go nie mielismy i jakos sie zylo!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 3)
57%
[17.11.10, 15:10]
gość
a na cholere dajecie dzieciom tel?my go nie mielismy i jakos sie zylo!
Szkoła teraz to dżungla nasz byla szczęśliwą szkołą nic nie mielismy tylko chleb ze smalcem i bylo dobrze i ukochaną wychowawczynię.A teraz jest wyścig .I nie daj Boże nie miec tego co inni mają.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(8 - 3)
73%
[17.11.10, 15:39]
Gdyby nauczyciel pozwolil dzieciom korzystac z telefonow podczas lekcji...nie byloby lekcji. Prosze sobie wyobrazic sytuacje, gdy przynajmniej 4-5 dzieci z 30 osobowej klasy podczas 45 minut co kilka minut odbiera telefon lub wysyla sms-a. A kwestie zabawy telefonem, czy nagrywania nauczycieli lu sciagania z wykorzystaniem telefonu. Regulamin korzystania z tel. w danej szkole na pewno jej w Statucie szkoly. U nas nauczyciel zabiera, odnosi do sekretariatu, rodzic przychodzi po telefon osobiscie. Nikt sobie tego nie przywlaszcza. To samo dotyczy innych gadzetow, ktore zwyczajnie rozpraszaja dzieciaków podczas lekcji, a ktore uzywaja nagminnie bez potrzeby!!! Nauczmy sie dzieci szanowac nauczycieli i swiete 45 minut lekcji, bo tak czy siak my za to zaplacimy mlodzieza tzw. rezolutna czyli bezczelna i arogancka w slowie, zachowaniu, w poszanowaniu pracy i rodziny.
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.