Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46533

Liczba odpowiedzi: 236608

(35 odpowiedzi)
Ali z Bali Pytanie zadaje: Ali z Bali [01.12.10, 14:28]

Reklamacja obuwia - odrzucona,chce sie odwołać - JAK??

witam,
odrzucono moją reklamację w sprawie popsutego obuwia.
Buty to kozaki na płaskiej podeszwie wykonane z eko zamszu. Kupiłam je w ub roku, do tej pory odkleiła się podeszwa a warstwa wierzchnia zamszu odeszła od wewnętrznej i popękała od strony podeszwy.
Nie zgodziłam się na naprawe bo te buty były w istnej rozsypce, nie wiem jakim trzeba być artystą, zeby je naprawić!Poprosiłam o zwrot kasy lub mozliwość wymiany na inne.

chciałabym się skutecznie odwołac od tej decyzji - buty kupiłam w dużej sici sklepów obuwniczych, gwarancja 2 lata. Poniżej opinia rzeczoznawcy:
"W związku z brakiem zgody na usunięcie wady uniemożliwia to sklepowi pozytywne rozpatrzenie reklamacji.
Jednocześnie ustalam, że uszkodzenie materiału wierzchniego jest wadą mechaniczną. Uszkodzenie warstwy wierzchniej powstało z winy użytkownika i jest skutkiem ocierania się jednej pary o druga (!!!!!) na skutek indywidualnych cech użytkownika (sposób chodu) oraz otarciami o ciała obce (np chodnik). Nie jest to wada materiału czy też konstrukcyjna.

No ludzie!!! Musiałabym mieć skrzywienie stóp i czołgać się po chodniku!!
straszny absurd ale jak skutecznie odwołac sie od tej decyzji???

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(16 - 5)
76%
[01.12.10, 14:36]
gwarancja obejmuje 2 lata uzytkowania, nie istotne czy w nich chodziłam cały rok czy 2 miesiace. Moim prawem jest możliwość zwrotu obuwia jeśli jest wadliwe.
Ali z Bali Ali z Bali
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 3)
0%
[01.12.10, 14:32]
i tam udzielają takich informacji? jeśli tak - dziękuję za inf.
Ali z Bali Ali z Bali
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(31 - 23)
57%
[01.12.10, 14:33]
czegoś nie rozumiem, chodziłaś od ubiegłego roku w tych butach i teraz chcesz żeby Ci wymienili znoszone na nowe :D?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(16 - 5)
76%
[01.12.10, 14:36]
gwarancja obejmuje 2 lata uzytkowania, nie istotne czy w nich chodziłam cały rok czy 2 miesiace. Moim prawem jest możliwość zwrotu obuwia jeśli jest wadliwe.
Ali z Bali Ali z Bali
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 4)
56%
[01.12.10, 14:56]
Z tego opisu wynika raczej, że nie obuwie jest wadliwe, a było wadliwie użytkowane. Gdyby było wadliwe, raczej zniszczyłoby się wcześniej. A to, co opisujesz, to po prostu zniszczenie na skutek użytkowania - w końcu chodzisz w nich (zapewne z przerwą na lato) od ubiegłego roku, przy naszej pogodzie niewiele trzeba, by zamsz się zniszczył, a klej puścił.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 3)
25%
[01.12.10, 15:03]
ok, ale czy jest jakaś możliwość skutecznego odwołania sie od decyzji rzeczoznawcy??? buty były uzytkowane normalnie. Chodziłam w nich w suchych porach, ewentualnie przy niewelkich opadach deszczu. To nie sa buty na zimę. Ale wydaje mi się nieprawdopodobnym, zeby buty az tak się rozsypały, bo między bogiem a prawda nie nadają sie do użytku wogóle!
Ali z Bali Ali z Bali
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[01.12.10, 15:07]
Ali z Bali
gwarancja obejmuje 2 lata uzytkowania, nie istotne czy w nich chodziłam cały rok czy 2 miesiace. Moim prawem jest możliwość zwrotu obuwia jeśli jest wadliwe.
Niestety, prawo zwrotu niezgodnego z umową (wadliwego) towaru przysługuje wyłącznie w ściśle określonych przypadkach. Konsumentowi przysługuje prawo domagania się od sprzedawcy doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową poprzez nieodpłatną naprawę lub wymianę. Zgodnie z przepisami ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (...), sprzedawca odpowiada za niezgodność, która istniała w chwili wydania rzeczy konsumentowi. Jeśli niezgodność ujawni się w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od daty zakupu, z mocy wyżej przywołanej ustawy domniemywa się, że niezgodność istniała w chwili wydania. Jednak jeśli od daty zakupu upłynęło więcej niż sześć miesięcy, wówczas to na konsumencie spoczywa obowiązek wykazania, że niezgodność istniała w chwili zakupu i tym samym sprzedawca ponosi za nią odpowiedzialność.
Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
Art. 4. 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania. Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
Kodeks cywilny
Art. 6. Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 1)
75%
[01.12.10, 15:11]
Ali z Bali
ok, ale czy jest jakaś możliwość skutecznego odwołania sie od decyzji rzeczoznawcy???
Opinia sklepowego rzeczoznawcy nie jest dla konsumenta wiążąca - wiążąca jest decyzja sprzedawcy. Jeśli konsument się z nią nie zgadza może próbować od umowy odstąpić i dochodzić przed sądem zwrotu zapłaconej ceny, albo poprosić o mediację rzecznika praw konsumentów lub jedną z organizacji konsumenckich.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 7)
50%
[01.12.10, 19:40]
jak dla mnie to próba wyłudzenia pieniędzy od sklepu. raz, że oddając buty na gwarancji powinno wyrazić się zgodę na próbę naprawy, dopiero kiedy wynik naprawy jest niezadowalający dla klienta można żądać zwrotu kasy. a Pani (dedukuję) chodziła w butach dwa sezony (!) postanowiła zwrócić je i zażądać zwrotu gotówki na nowe. jeśli nie zgadza się z opinią rzeczoznawcy to może poprosić wybranego przez siebie rzeczoznawcę o opinię (zapłacić za nią) i dopiero z tym do sądu. rzecznik i tak będzie kierował do rzeczoznawcy. jeśli Pani uważa że warto proszę bardzo ;) tak na marginesie kupiłam kiedyś synowi buty z podeszwą antypoślizgową przeznaczone bodajże na basen. ponieważ płytki mamy bardzo śliskie płytki. po miesiącu używania okazało się że podeszwa zaczęła się odklejać. zaniosłam je do reklamacji. pan rzeczoznawca stwierdził że musiałam je prać w związku z tym podeszwa się odkleja. buty nigdy pralki nie widziały! nie zgodziłam się z opinią ale buty odebrałam. po kilku miesiącach reklamowałam kolejne buty z tej sieci. przy odbiorze naprawianych trzykrotnie, zwrócili mi pieniądze za jedne jak i drugie ;)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 3)
63%
[04.12.10, 20:27]
po przeczytaniu twojego zapytania stwierdzam że twoja reklamacja jest bezzasadna i nic nie osiągniesz nawet w sądzie. Z tego co piszesz to buty są w opłakanym stanie, i napewno wady jakie opisujesz zauwazyłaś już dawno temu. Klient ma prawo do reklamacji w ciągu miesiąca od zauważenia wady a z twojego opisu wynika że musiałaś to zauważych dużo wcześniej, więc nie dziw się że nie chcą ci wymienić obówia. Chodzisz w butach do momentu zą się nie rozlecą a potem z wielkimi pretensjami śmiesz reklamować zużyte buty.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 0)
100%
[06.12.10, 11:54]
gość
Ali z Bali
ok, ale czy jest jakaś możliwość skutecznego odwołania sie od decyzji rzeczoznawcy???
Opinia sklepowego rzeczoznawcy nie jest dla konsumenta wiążąca - wiążąca jest decyzja sprzedawcy. Jeśli konsument się z nią nie zgadza może próbować od umowy odstąpić i dochodzić przed sądem zwrotu zapłaconej ceny, albo poprosić o mediację rzecznika praw konsumentów lub jedną z organizacji konsumenckich.
Jeśli chodzi o reklamację to jest prosta sprawa. W każdym pudełku z butami jest karteczka na jakiej podstawie zostanie uwzględniona reklamacja. Najczęściej musi byc wada wykryta przy zakupie lub w domu np. źle wszyty zamek, poprute - NIENOSZONE BUTY. Jeśli na wierzchniej stronie tzn. na górze buta są pęknięcia lub przetarcia świadczy to o złym przechowywaniu lub konserwacji obuwia lub o nie właściwym użytkowaniu tego obuwia. Można się odwoływac i pisac kolejne reklamacje, ale przy pierwszej reklamacji ktora zostaje poprawnie przyjęta i rozpatrzona dostaje sie pare butow zamienna czyli nowa taka sama pare ze sklepu. Jesli ich nie ma to w tej samej cenie masz prawo wybrac nowe buty jesli takie przepisy ma dany sklep. Jeśli chodzi o zwrot to moze byc problem, bo nie ma prawa ktore zobowiazuje sprzedawcow oraz wlascicieli sklepow do przyjecia zwrotu. Teraz przyjecie zwrotu to dobra wola wlasciciela. Poza tym jesli ktos kupuje buty o musi je dobrze zmierzyc i przegladnac bo nie moze zwrocic pozniej butow, bo 'byly niewygodne', bo 'mnie obcieraja' itp.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[06.12.10, 14:25]
Ktoś tutaj pomylił sobie zwykły zwrot towaru, kiedy klient się rozyslił i nie chce tego towatu, jest on nienaruszony i nierozpakowany, z podstawowym obowiązkiem każdego sprzedawcy tj. odpowiedzialnością z tytułu wad towaru. Należy mieć śwadomość, że każdy, kto prowadzi działność gospodarczą typu sprzedaż, handel itp. bierze na siebie odpowiedzialność za towar który sprzedaje, i nie może tutaj przerzucać jej np. na producenta, a tym bardziej na klienta. Proszę się dokładnie zapoznać z Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Nie ma ona nic wspólnego z dobrą praktryką niektórych sprzedawców polegajacą na przyjmowaniu zwrotów niektórych towarów (nie użytkowanych przez klienta).
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[06.12.10, 14:31]
A tak na marginesie to należy również przypomnieć Sprzedawcom (jak wyżej) i Konsumentom, że koszty dostawy reklamowanego towaru, wraz z innymi kosztami (np. demontażu, ubezpieczenia przesyłki, koszty powstałe wskutek wadliwago działania towaru, np. zniszczenia innich dóbr), w przypadku wady towaru ponosi Sprzedawca.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[06.12.10, 16:49]
podejrzewam że mamy do czynienia z tym samym rzeczoznawcą... buty mają 2 lata gwarancji więc przez te dwa lata muszą nam służyć.ja w jednym dniu oddałam 2 pary adidasów do dwóch innych sklepów. pierwsze-moje, czyste adidaski w których zaczęła pękać skóra(nosiłam je od czasu do czasu,jestem zwolenniczką innego typu obuwia)drugie- mojego brata, zużyte na maksa.i co się okazało-moje zostały zwrócone, a mój brat dostał zwrot kasy... pan rzeczoznawca, który buty powinien zobaczyć i wydać opinię wiedział o nich wszystko-nawet kiedy zostały zakupione,więc taki z niego zaprzysiężony rzeczoznawca, że szkoda gadać.pozatym opinia nie zgadzała się ze stanem faktycznym(napisał że m.in.buty mają rozerwaną piętę, a to nieprawda). wybieram się teraz do sklepu z pismem, że albo dostanę zwrot kasy albo idziemy do sądu. O WSPANIAŁYM PANU RZECZOZNAWCY MOŻNA NACZYTAĆ SIĘ DUŻO W INTERNECIE POLECAM PEWIEN FELIETON :)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[06.12.10, 22:15]
hmmm duża sieć?! co to za sklep, który udziela 24 miesięcy gwarancji?! Walę tam w ciemno! Jak dotąd kupowałem zawsze w firmie co ma hasło "designed to move you" i ta firma daje na swoje dość solidne wyroby tylko 6-12 miesięcy gwarancji. BTW raz wymieniałem buty po 7 miesiącach bo odkleiła się część podeszwy i ponieważ nie było już tego modelu wymieniłem na inne... P.S> Jeśli faktycznie duża firma i daje 24 miesiące gwarancji, napisz do centrali (np. w Polsce butów firmy co reklamuje się " Die Profis im Bergsport" mi nie przyjęli, a po emailu do centrali, z rzeszy przyszły nowe buty.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 0)
100%
[07.12.10, 09:59]
NAJGORSZY SMIEC TO CCC tam cos oddać do reklamacji .. i ten ich ukryty w magazynie rzeczoznawca PORAZKA DLA WLASCICIELA !!!!!!!!! Tak jest w ELBLĄGU !!!! Centrum Handlowe OGRODY
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[07.12.10, 15:28]
Chciałeś poleno , tanio? No to masz tanio.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 1)
75%
[07.12.10, 15:35]
Puma cat drift kupiłam w sizzer w marcu br. po 2 miesiącach posiadania butów, które miałam na nogach kilka razy buty zaczęły skrzypiec przy zginaniu stopy, buty oddałam na reklamacje napisali że buty są dobre i nie stwierdzają wady i tak kolejne 3 razy. Zadzwoniłam do Rzecznika Praw Konsumenta kazał napisać pismo powołując się na: Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego Art. 4. 1. zostałam wyśmiana!! Powiedzieli, że nie boją się Rzeczników itp. zadzwoniłam do firmy powiedziałam jak koleś mnie potraktował i facet już nie pracuje!! (wiem bo kolega tam również pracuje, tyle że niestety na innym dziale..). Buty olałam leżały w szafie, w listopadzie br. moja mam ubrała je kilka razy z racji iż mamy ten sam rozmiar buta i po kilku razach skóra pękła na zgięciu, dałam na reklamacje a JÓZEF KWIATKOWSKI ten śmieszny rzeczoznawca stwierdził, że to moja wina, że skóra pękła bo kupiłam za małe buty... co za idiota no kto kupuję za małe buty by cierpieć przy każdym ich założeniu bo na pewno nie ja!!!! Nie chce mi się już chodzić z tymi butami więc ch*j im w d**ę!!!! Ale mam nauczkę już nigdy nie kupie w tym sklepie butów!!!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[07.12.10, 17:13]
No sory ale zchodzonych nie wymienią
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[07.12.10, 19:18]
na buty niema gwarancji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! odpowiedzialność sprzedawcy a to juz jest inna sprawa !!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[07.12.10, 19:39]
....a swoja droga bierze mnie cholera gdy czytam i slysze o tego rodzaju problemach. W tym pieprzonym kraju nie mozna nic reklamowac bo i tak...klient nie ma racji. Skoda Octawia, ktora niedawno nabylem miala feler w zawieszeniu innymi slowy mowiac na pofaldowaniach miala sklonnosci do dobijania miska olejowa do nawierzchni...musze jezdzic wolniej orzekli spece od Skoda Polska. Za zachodnia granica wymieniono niemalze caly przod w ramach gwarancji i dostalem przy okazji wiadomosc, ze to byl blad fabryczny w pewnej partii aut i podlega to wymianie gwarancyjnej. Opony " jajowate" tez mozna reklamowac po ich zdjeciu i postawieniu samochodu na kolki...najlepiej u sprzedawcy tychze bo opony musza isc do producenta, a ten bedzie rozpatrywal sic!!! w miedzyczasie zostaje sie bez opon. Dziesiatki przykladow mozna mnozyc. Jeszcze sie nie nauczyli, ze rynek nalezy do klienta, a nie odwrotnie !!! Drogi sadowe, artykuly, przepisy, paragrafarzeczoznawcy z bozej laski itp, a wolanie klienta o sprawiedliwosc to wolanie przyslowiowego kota srajacego w puszczy w czasie wielkiego gradobicia...kiedy sie to zmieni!!!????
gość IV gość IV
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.