Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46512

Liczba odpowiedzi: 236608

(54 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [06.12.10, 12:29]

Jaka kara grozi za posiadanie dopalaczy?

Jak to jest co z kara za posiadanie takich substancji? Od razu więzienie? Jest w ogóle określona jakaś dopuszczalna ilość takich substancji, którą można mieć przy sobie? Czy coś grozi na to?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(32 - 5)
86%
[07.12.10, 17:26]
taaa głupie gadanie?? hmm dziwne sama tez paliłam brałam i co ? znalazłam sobie super faceta co dla niego jaranie było ważniejsze od dziecka o ktore się staraliśmy pół roku !! zostawił mnie w ciąży bo nie mógł sobie zjarać bo była praca a wiadomo, że nie można palić przed pracą tak samo jak pić alkoholu. Bo wolał kumpli i codzienne jaranko bo nie dawał rady. A dla głupich komentarzy z góry mówię, że nie jestem wielką ciężarówką ;) Zioło to syf w nadmiernych ilościach tak samo jak alkohol ! Obojętnie czy to legalne czy nie nie można pozwolić by zawładnęło życiem. Mój ex ma niestety zryty łeb , bez urazy.
gość
gość
gość
Lepiej jarac mary J niż żreć to gówno
mary J to takie samo gówno jak to. Robi sieczkę z mózgu - wiem, bo mam znajomych któzy nadużywaja tego syfu. Ich czas reakcji - jak komputer 386, generalna zmuła. I co z tego, że są zrelaksowani? Lepiej batona wsunąć, ba jak wiadomo "cukier krzepi", a od narkotyków tych "miękich" i "twardych" trzymać sie jak najdalej. Poza tym - życie samo w sobie jest piękne - po kiego wam jakiekolwiek wspomagacze?
filozof co nie wiedzial ze na dupie ma przedzial, kolejny pajac co bo buchu lapie zime ,po co w takim temacie zdanie takich jak ty ,nikt ci do geby niczego nie wklada wiec po co te mentorskie pierdoleni
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(27 - 27)
50%
[06.12.10, 13:04]
dopalaczami nie można handlować mieć można
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 28)
15%
[06.12.10, 14:11]
Kodeks karny, Dz.U. Nr 88, poz. 553 ze zm. (dalej k.k.) ..... zakaz posiadania ..tu trochę literatury http://www.kul.pl/files/19/Dor(...)lyDopalacze.pdf
Arim Arim
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(65 - 46)
59%
[07.12.10, 11:38]
gość
Lepiej jarac mary J niż żreć to gówno
mary J to takie samo gówno jak to. Robi sieczkę z mózgu - wiem, bo mam znajomych któzy nadużywaja tego syfu. Ich czas reakcji - jak komputer 386, generalna zmuła. I co z tego, że są zrelaksowani? Lepiej batona wsunąć, ba jak wiadomo "cukier krzepi", a od narkotyków tych "miękich" i "twardych" trzymać sie jak najdalej. Poza tym - życie samo w sobie jest piękne - po kiego wam jakiekolwiek wspomagacze?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(41 - 40)
51%
[07.12.10, 12:41]
gość
gość
Lepiej jarac mary J niż żreć to gówno
mary J to takie samo gówno jak to. Robi sieczkę z mózgu - wiem, bo mam znajomych któzy nadużywaja tego syfu. Ich czas reakcji - jak komputer 386, generalna zmuła. I co z tego, że są zrelaksowani? Lepiej batona wsunąć, ba jak wiadomo "cukier krzepi", a od narkotyków tych "miękich" i "twardych" trzymać sie jak najdalej. Poza tym - życie samo w sobie jest piękne - po kiego wam jakiekolwiek wspomagacze?
100% racji!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(14 - 27)
34%
[07.12.10, 13:34]
gość
gość
Lepiej jarac mary J niż żreć to gówno
mary J to takie samo gówno jak to. Robi sieczkę z mózgu - wiem, bo mam znajomych któzy nadużywaja tego syfu. Ich czas reakcji - jak komputer 386, generalna zmuła. I co z tego, że są zrelaksowani? Lepiej batona wsunąć, ba jak wiadomo "cukier krzepi", a od narkotyków tych "miękich" i "twardych" trzymać sie jak najdalej. Poza tym - życie samo w sobie jest piękne - po kiego wam jakiekolwiek wspomagacze?
również alkohol to też syf
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(26 - 23)
53%
[07.12.10, 14:36]
w kreacji OCB robisz grubą furorę towarzystwo twe więzieniem karane kto cię spróbował raz nie przejdzie obok obojętnie :) Nie ma takiej siły by nam palić zabronili
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(24 - 25)
49%
[07.12.10, 14:38]
Cóż, życie to syf - śmiertelna choroba przenoszona droga płciową.
DEmot DEmot
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(31 - 21)
60%
[07.12.10, 15:31]
mam poloneza trucka i wycionga na dwujce 90 cudowna maszyna
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 25)
14%
[07.12.10, 15:32]
zapierdlal ja wczoraj 180 polonezem mojim i jeszcze pod butem bylo ale maszyna
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(24 - 23)
51%
[07.12.10, 16:16]
i tak buraki na mistrzów nie traficie. Oto Wasz brat:
  • burak.jpg
piter piter
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(32 - 5)
86%
[07.12.10, 17:26]
taaa głupie gadanie?? hmm dziwne sama tez paliłam brałam i co ? znalazłam sobie super faceta co dla niego jaranie było ważniejsze od dziecka o ktore się staraliśmy pół roku !! zostawił mnie w ciąży bo nie mógł sobie zjarać bo była praca a wiadomo, że nie można palić przed pracą tak samo jak pić alkoholu. Bo wolał kumpli i codzienne jaranko bo nie dawał rady. A dla głupich komentarzy z góry mówię, że nie jestem wielką ciężarówką ;) Zioło to syf w nadmiernych ilościach tak samo jak alkohol ! Obojętnie czy to legalne czy nie nie można pozwolić by zawładnęło życiem. Mój ex ma niestety zryty łeb , bez urazy.
gość
gość
gość
Lepiej jarac mary J niż żreć to gówno
mary J to takie samo gówno jak to. Robi sieczkę z mózgu - wiem, bo mam znajomych któzy nadużywaja tego syfu. Ich czas reakcji - jak komputer 386, generalna zmuła. I co z tego, że są zrelaksowani? Lepiej batona wsunąć, ba jak wiadomo "cukier krzepi", a od narkotyków tych "miękich" i "twardych" trzymać sie jak najdalej. Poza tym - życie samo w sobie jest piękne - po kiego wam jakiekolwiek wspomagacze?
filozof co nie wiedzial ze na dupie ma przedzial, kolejny pajac co bo buchu lapie zime ,po co w takim temacie zdanie takich jak ty ,nikt ci do geby niczego nie wklada wiec po co te mentorskie pierdoleni
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(29 - 22)
57%
[07.12.10, 19:00]
Dowiedz sie czegos na ten temat marihuany.

Wtedy sie wypowiedz
stanior stanior
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(29 - 10)
74%
[07.12.10, 20:31]
nie porównujcie dopalaczy z marihuana po pierwsze dopalacze to sama chemia jakieś scie**o a po drugie marihuana jest normalna rośliną rosnącą na polu zdrowsza od wódki , papierosów czy dopalaczy., LEGALIZACJA , SADZIĆ, ZRYWAĆ i Nabijać
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(25 - 21)
54%
[07.12.10, 23:56]
Arim
Kodeks karny, Dz.U. Nr 88, poz. 553 ze zm. (dalej k.k.) ..... zakaz posiadania ..tu trochę literatury http://www.kul.pl/files/19/Dor(...)cze.pdf[/autor] Propaganja Kłamstwa głoszone przez katolickich pedofilów. Konopie to roślina boska, lecznicza i zakazana przez czcicieli szatana.
rastaman rastaman
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(5 - 23)
18%
[08.12.10, 00:19]
ponieważ prawo, jak wiemy działa wstecz i to zazwyczaj na niekorzyść ludzi, to za posiadanie legalnie zakupionego materiału, w legalnie prosperującym sklepie nie powinny cię nawet tknąć przepisy sankcjonujące posiadanie środków, które przez złe prawo są teraz zakazane, ale zapewne można za posiadanie wymienionych w nowelizacji środków zabronionych beknąć, jak za nielegalne. Czyste skurw*stwo, ale ten bandytyzm w biały dzień na zamówienie polityków trzymajćych władzę i robiących kampanię wyborczą stał się prawem, więc idźmy tłumnie na kolejne "wybory", wybrać "swoich" przedstawicieli, którzy znów nam zaszkodzą, jak zawsze.
Konopniak Konopniak
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(26 - 20)
57%
[08.12.10, 00:22]
Ziomek jak masz zamiar palic to gowno to kup sobie konopie i po sprawie a jesli chcesz jakis proszek to lepiej kup sobie fuke i sie nacpaj przynajmniej w szpitalu bd wiedzieli co z toba zrobic. POZDRO!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(25 - 20)
56%
[08.12.10, 00:39]
Jeśli w ustwie, albo jej nowelizacjach występuje, jako nielegalny środek, który posiadasz, to odpowiadasz za posiadanie zgodnie z kiepskim prawem. W zgosdzie z tym kiepskim prawem jest też ostatnia deska ratunku, która nazywa się "niska szkodliwość czynu", która, jeśli za taka uzna posiadanie przez Ciebie zakazanej substancji sąd, polega na odstąpieniu od karania posiadacza, z uwagi na faktyczną "niską szkodliwość czynu" posiadania. W większości przypadków, jeśli masz ilości nie hurtowe (a gówniane prawo nie określa ilości karalnych, ani hurtowych, a jedynie "posiadanie") danego środka, który leganie i zgodnie z prawem kupiłeś w sklepie, a teraz zapomniałeś, że posiadasz i nigdy go nie użyłeś, ale chciałeś sam (!) spróbować kiedyś, bo ponoć to lepsze niż alkohol, to taka linia obrony przez parszywym prawem powinn wystarczyć do niekaranie Cię i potraktowania, jako nieszkodliwą ofiarę własnej ciekawości. Ale by Ci policja, albo sąd, który ma liczone od represjonowanej sztuki nie wywinęli numeru i nie zrobili z Ciebie skazańca, to lepiej by za Ciebie o "niską szkodliwość czynu" posiadania niedawno legalnych substancji, o których nie wiedziałeś nawet, że są zdelegalizowane, powalczył obrońca (tylko nie urzędowy darmozjad!). Jak masz przy sobie worek substancji wymienionych w ustawie, albo nowelizacji, jako nielegalne, to nie licz na łaskawość bandy, ktróra czerpie korzyści z represjonowania takich, jak Ty. Wtedy zrobią z Ciebie winnego i jedyne, co Ci pomoże, to szczęście i dobra obrona, ale i tak zapewne załatwią CIę na wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Konopniak Konopniak
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 12)
33%
[08.12.10, 01:01]
gość
gość
gość
Lepiej jarac mary J niż żreć to gówno
mary J to takie samo gówno jak to. Robi sieczkę z mózgu - wiem, bo mam znajomych któzy nadużywaja tego syfu. Ich czas reakcji - jak komputer 386, generalna zmuła. I co z tego, że są zrelaksowani? Lepiej batona wsunąć, ba jak wiadomo "cukier krzepi", a od narkotyków tych "miękich" i "twardych" trzymać sie jak najdalej. Poza tym - życie samo w sobie jest piękne - po kiego wam jakiekolwiek wspomagacze?
również alkohol to też syf
---i nikotyna czyli tyton.Z tym tez cos powinni zrobic.Znaczy zlikwidowac produkcje poprzez kary za choroby ich klientow i w koncu zakazac tego gowna.To jest swiadome trucie ludzi i niech mi nikt tu nie pisze idiotyzmow o wolnosci-bo jedno z drugim nie ma niczego wspolnego.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 20)
9%
[08.12.10, 01:03]
Konopniak
Jeśli w ustwie, albo jej nowelizacjach występuje, jako nielegalny środek, który posiadasz, to odpowiadasz za posiadanie zgodnie z kiepskim prawem. W zgosdzie z tym kiepskim prawem jest też ostatnia deska ratunku, która nazywa się "niska szkodliwość czynu", która, jeśli za taka uzna posiadanie przez Ciebie zakazanej substancji sąd, polega na odstąpieniu od karania posiadacza, z uwagi na faktyczną "niską szkodliwość czynu" posiadania. W większości przypadków, jeśli masz ilości nie hurtowe (a gówniane prawo nie określa ilości karalnych, ani hurtowych, a jedynie "posiadanie") danego środka, który leganie i zgodnie z prawem kupiłeś w sklepie, a teraz zapomniałeś, że posiadasz i nigdy go nie użyłeś, ale chciałeś sam (!) spróbować kiedyś, bo ponoć to lepsze niż alkohol, to taka linia obrony przez parszywym prawem powinn wystarczyć do niekaranie Cię i potraktowania, jako nieszkodliwą ofiarę własnej ciekawości. Ale by Ci policja, albo sąd, który ma liczone od represjonowanej sztuki nie wywinęli numeru i nie zrobili z Ciebie skazańca, to lepiej by za Ciebie o "niską szkodliwość czynu" posiadania niedawno legalnych substancji, o których nie wiedziałeś nawet, że są zdelegalizowane, powalczył obrońca (tylko nie urzędowy darmozjad!). Jak masz przy sobie worek substancji wymienionych w ustawie, albo nowelizacji, jako nielegalne, to nie licz na łaskawość bandy, ktróra czerpie korzyści z represjonowania takich, jak Ty. Wtedy zrobią z Ciebie winnego i jedyne, co Ci pomoże, to szczęście i dobra obrona, ale i tak zapewne załatwią CIę na wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu.
---kolego-niby dlaczego to jest "kiepskie prawo"????Bo zabrania sprzedawania smierci??!!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(21 - 20)
51%
[08.12.10, 01:05]
gość
Konopniak
Jeśli w ustwie, albo jej nowelizacjach występuje, jako nielegalny środek, który posiadasz, to odpowiadasz za posiadanie zgodnie z kiepskim prawem. W zgosdzie z tym kiepskim prawem jest też ostatnia deska ratunku, która nazywa się "niska szkodliwość czynu", która, jeśli za taka uzna posiadanie przez Ciebie zakazanej substancji sąd, polega na odstąpieniu od karania posiadacza, z uwagi na faktyczną "niską szkodliwość czynu" posiadania. W większości przypadków, jeśli masz ilości nie hurtowe (a gówniane prawo nie określa ilości karalnych, ani hurtowych, a jedynie "posiadanie") danego środka, który leganie i zgodnie z prawem kupiłeś w sklepie, a teraz zapomniałeś, że posiadasz i nigdy go nie użyłeś, ale chciałeś sam (!) spróbować kiedyś, bo ponoć to lepsze niż alkohol, to taka linia obrony przez parszywym prawem powinn wystarczyć do niekaranie Cię i potraktowania, jako nieszkodliwą ofiarę własnej ciekawości. Ale by Ci policja, albo sąd, który ma liczone od represjonowanej sztuki nie wywinęli numeru i nie zrobili z Ciebie skazańca, to lepiej by za Ciebie o "niską szkodliwość czynu" posiadania niedawno legalnych substancji, o których nie wiedziałeś nawet, że są zdelegalizowane, powalczył obrońca (tylko nie urzędowy darmozjad!). Jak masz przy sobie worek substancji wymienionych w ustawie, albo nowelizacji, jako nielegalne, to nie licz na łaskawość bandy, ktróra czerpie korzyści z represjonowania takich, jak Ty. Wtedy zrobią z Ciebie winnego i jedyne, co Ci pomoże, to szczęście i dobra obrona, ale i tak zapewne załatwią CIę na wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu.
---kolego-niby dlaczego to jest "kiepskie prawo"????Bo zabrania sprzedawania smierci??!!
---koles-autorze tego monologu-jestes po prostu zalosny.Tyle moge powiedziec.Nie chce mi sie nawet odkrecac twoich klamstw.Szkoda czasu i fatygi.To cos tu wypocil jest po prostu niebezpieczne dla ludzi normalnych.
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.