Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 45818

Liczba odpowiedzi: 231921

 
(21 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [10.05.11, 13:22]

Odszkodowanie za zarażenie gronkowcem złocistym

Witam wszystkich serdecznie,
mam następujący problem. Mój teść podczas operacji założenia bajpasów został zarażony gronkowcem złocistym. Sprawa jest już u adwokata i wszystkie dowody wskazują na to, że do zarażenia doszło w konkretnym szpitalu, który jak wynika ze wstępnej analizy dowodów zaniedbał kilku rzeczy (głownie jeśli chodzi o sterylność!). Teść po 1,5 roku od operacji jest w opłakanym stanie. Brakuje mu sił nawet na podstawowe czynności - teściowa musi się nim cały czas zajmować (szykować jedzenie, pomagać mu się ubierać, myć, wstawać itd.). Można powiedzieć, że jest teraz od niej całkowicie uzależniony. Poza tym stracił chęci do życia (ma depresję), brakuje mu apetytu, rany się nie goją a przez to musi mieć codziennie zmieniane opatrunki. Wszystko to łączy się z ogromem leków jakie musi przyjmować a ich koszt to ok 400zł miesięcznie. Teściowie utrzymują się z dwóch skromnych rent, więc często nie starcza im nawet do "pierwszego". Jakby tego było mało to kilka miesięcy temu stwierdzono u niego cukrzycę nabytą.

Mam zatem pytanie (bo każdy adwokat u którego byliśmy podawał inne informacje) - jakiego odszkodowania mogą spodziewać się teściowie? czy ktoś z Was miał podobny przypadek w rodzinie?

Z góry dziękuję za odpowiedzi ;]
pozdrawiam

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(6 - 1)
86%
[10.05.11, 14:07]
znając polskie sądownictwo nie więcej niż 300 tyś jednorazowo plus renta raczej nie przekraczająca 4-5 tysięcy miesięcznie
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(1 - 10)
9%
[10.05.11, 14:03]
a od kogo odszkodowanie ??? po co chorował ? jakby był zdrowy to by się nie zaraził , przecież to jego wina że zachorował !
sprawiedliwy sprawiedliwy
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 1)
86%
[10.05.11, 14:07]
znając polskie sądownictwo nie więcej niż 300 tyś jednorazowo plus renta raczej nie przekraczająca 4-5 tysięcy miesięcznie
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[10.05.11, 14:21]
sprawiedliwy
a od kogo odszkodowanie ??? po co chorował ? jakby był zdrowy to by się nie zaraził , przecież to jego wina że zachorował !
Chyba logicznym jest, że chodzi o odszkodowanie jakie powinien zapłacić szpital, który go zaraził!... Nie wiem czy to ludzka znieczulica czy po prostu głupota, bo to co piszesz niezbyt dobrze świadczy o Twojej inteligencji i podejściu do życia.... Ciesz się człowieku, że jesteś JESZCZE zdrowy, bo nie życzę nikomu przechodzenia przez taki koszmar...
anka88zg   anka88zg
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[10.05.11, 20:47]
Dołączam się do anki88zg. Pan sprawiedliwy po pierwsze nie odpowiada na pytanie, po drugie jeśli mamy pisać takie głupoty to nie piszmy w ogóle, bo aby ludzie się denerwują gdy takie dyrdymały czytają, a już nie wspomnę o osobie która zadaje pytanie. A co do pytania.. mi wydaję się że jednorazowe odszkodowanie, a to już jest uzależnione na ile (przepraszam za wyrażenie) zostanie ''wyceniony'' teść.
Wiewiora555 Wiewiora555
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 2)
0%
[11.05.11, 13:41]
a jak udowodniesz ograniczona istoto ze to szpital jest winny? znam takie przypadki i g... jestes w stanie udowodnic wiec sobie daruj chyba ze masz za duzo kasy na adwokatow
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.05.11, 13:43]
gość
a jak udowodniesz ograniczona istoto ze to szpital jest winny?znam takie przypadki i g... jestes w stanie udowodnic wiec sobie daruj chyba ze masz za duzo kasy na adwokatow
wystarczy że przebywał w kilku rożnych szpitalach w ciągu ostatnich kilku miesięc i juz po sprawie i nic nie dostaniesz (to tylko przyklad)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[11.05.11, 15:30]
gość
a jak udowodniesz ograniczona istoto ze to szpital jest winny?znam takie przypadki i g... jestes w stanie udowodnic wiec sobie daruj chyba ze masz za duzo kasy na adwokatow
Po pierwsze obelgi w stylu "ograniczona istoto" możesz sobie darować, bo znam swoją wartość i takie teksty nie robią na mnie wrażenia! Po drugie, jak już pisałam wcześniej, mam jasne dowody na to, że został zarażony właśnie w szpitalu! Teść przed operacją nigdy nie miał problemów z gojeniem się ran, czuł się bardzo dobrze. W szpitalu, przed wykonaniem operacji, nie wykonano mu żadnych badań potwierdzających obecność jakichkolwiek bakterii w jego organizmie - a powinno się. Jego stan zmienił się kolosalnie od razu po zabiegu. Myśleliśmy, że to może skutek ran pooperacyjnych. Leżał w szpitalu tylko tydzień, z ran cały czas sączyła się ropa, nic się nie goiło. Teść pamięta, że pobierano mu wymaz z rany. Wyniku nigdy nie widzieliśmy a odbierając wszystkie dokumenty pielęgniarka (na początku bardzo miła) nerwowo zareagowała na pytanie gdzie jest wynik? wypierała się takowego badania, wydzwaniała do kilku miejsc, po czym potraktowała nas jak śmieci i wręcz wygoniła... Teścia wypisano już po tygodniu a z tego co wiem to pacjenci po takiej operacji leżą trochę dłużej. Następnie został odesłany na rehabilitację. Gdy go przyjmowali lekarz zapytał dlaczego odesłali go tak szybko, zwłaszcza, że jest w takim stanie. Rany nadal się nie goiły tak jak powinny. Po 2 miesiącach od operacji lekarka rodzinna zdziwiona taki stanem zdrowia zleciła wykonanie badań. Okazało się, że jest zarażony - dopiero wtedy otworzyły nam się oczy, czemu szpital tak szybko chciał się go pozbyć. Dowiedziałam się z kilku źródeł, że to nie jedyny taki przypadek w tym szpitalu (niezbyt przestrzega się na tamtejszych salach operacyjnych sterylności narzędzi chirurgicznych)! Zwróciłam się do zaprzyjaźnionego lekarza sądowego i adwokata. Dowody jakie zebraliśmy jednoznacznie świadczą o tym, że szpital dopuścił się zaniedbań i że to właśnie podczas operacji został zarażony. Co do kasy na adwokata to powiem jedno. Zrobię wszystko żeby szpital zapłacił za wszystko (zniszczenie zdrowia, koszty jakie ponieśli Teściowie, bo przed tą całą sytuacją ich życie było całkowicie normalne, a teraz brak kasy, brak perspektyw na poprawę, Teść jest skazany na pomoc Teściowej i naszą)... Nie należę do osób, które tak szybko pogodzą się z taką sytuacją, które usiądą, zaczną płakać i założą ręce z nadzieją, że może coś się poprawi. Będę walczyć - do upadłego! ;]
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[11.05.11, 16:02]
To się nazywa "złota synowa"! tak trzymaj i nie popuszczaj! niech te gnojki zapłacą za wszystkie krzywdy! A Ci wszyscy co piszą debilne komentarze w stylu: "a jak udowodniesz ograniczona istoto ze to szpital jest winny? znam takie przypadki i g... jestes w stanie udowodnic wiec sobie daruj chyba ze masz za duzo kasy na adwokatow" niech sobie darują, bo widać na pierwszy rzut oka, że obchodzą ich tylko własne 4LITERY! Wracając do wątku i Twojego pytania: znam podobny przypadek w rodzinie znajomego. Jego dziadek dostał 280tys odszkodowania. Niestety zbyt długo zwlekali z założeniem sprawy, bo w kilka miesięcy po korzystnym wyroku i wypłacie pieniędzy dziadek zmarł na sepsę. A jak pewnie wiesz, u pacjentów zarażonych gronkowcem złocistym zwykłe przeziębienie może, jak było w tym przypadku, zakończyć się sepsą i zgonem... Rodzina niestety nie zdążyła wykorzystać środków na zakup leków z "wyższej półki", czy ściągnięcie tych specjalistycznych z USA... Trzymam zatem kciuki za pozytywne zakończenie sprawy i jeszcze raz gratuluję odwagi i dobrego serducha ;] oby było więcej takich ludzi na świecie!
anka88zg   anka88zg
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[21.03.12, 02:47]
Odszkodowanie z tytułu zakażenia żółtaczką, wirusem HIV, gronkowcem, sepsą itp. dotyczy osób, w których sytuacji można udowodnić wszczepienie wirusa np w placówce medycznej. W tej sytuacji konieczne jest zgromadzenie historii leczenia z okresu przynajmniej rok przed czasem, w którym podejrzewa się zakażenie do momentu wykrycia oraz leczenia skutków zakażenia. W przypadku gronkowca niezbędne jest przedstawienie tzw. „antybiogramów”, które badają odporność gronkowca na różnego rodzaju antybiotyki oraz historię leczenia z placówki, gdzie prawdopodobnie doszło do zakażenia, a także dokumentację z leczenia gronkowca. Odszkodowania z tytułu błędów medycznych są trudne do wyegzekwowania, ale jest to możliwe. Trudność w uzyskaniu takiego odszkodowania polega na konieczności udowodnienia winy placówce medycznej lub lekarzowi, a nie zawsze niestety można liczyć na obiektywne opinie innych lekarzy. Każdą taką sprawę należy ocenić na podstawie zgromadzonych dokumentów. .................................... tel. 512 610 442, annegi @ interia . pl
Annegi   Annegi
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[31.03.12, 17:20]
WESZLAM NA FORUM PONIEWAZ INTERESUJE SIE GRONKOWCEM , GDYZ MOJA CORKA PO URODZENIU MIALA BAKTERIE MRSA ,LECZONA BYLA ANTYBIOTYKAMI W SZPITALU TOTALNY CHAOS ,SPRZATANIE, DEZYNFEKCJA. ALE NIKT NIE CHCIAL MI POMOC ANI POWIEDZIEC DLACZEGO MOJE DZIECKO JEST W ZLYM STANIE , PRZYCHODZILA LEKARZ JEDYNIE CO MI POWIEDZIALA ZE STAN DZIECKA JEST POWAZNY. MALA IMNIE WYPISALI PO DWOCH TYGODNIACH DO DOMU. CHODZAC PO LEKARZACH I PYTAJAC SIE CO TO JEST BAKTERIA MRSA NIKT NIE CHCIAL MI POWIEDZIEC POWIEDZIELI JEDYNIE ,ZE BAKTERIE SA WSZEDZIE. DALAM SOBIE SPOKOJ , NIE MIALAM INTERNETU MOJ SPOSOB DOCHODZENIA BYL NIKLY. KTOREGOS DNIA Z PROSBA O ZAPYTANIE MOJEGO KOLEGI ZONY KTORA JEST PIELEGNIARKA O TA BAKTERIE DOWIEDZIALAM SIE ZE TO WLASNIE GRONKOWIEC ZLOCISTY. PRZEZ NIEDBALSTWO SZPITALA MOGLAM STRACIC CORKE, WIEM TEZ ,ZE INNE DZIECI PO NASZYM WYJSCIU TEZ ZOSTALY ZARAZONE. MAM PYTANIE DO ILU LAT MOZNA STARAC SIE O ODSZKODOWANIE??
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[31.03.12, 19:20]
gość
WESZLAM NA FORUM PONIEWAZ INTERESUJE SIE GRONKOWCEM , GDYZ MOJA CORKA PO URODZENIU MIALA BAKTERIE MRSA ,LECZONA BYLA ANTYBIOTYKAMI W SZPITALU TOTALNY CHAOS ,SPRZATANIE, DEZYNFEKCJA. ALE NIKT NIE CHCIAL MI POMOC ANI POWIEDZIEC DLACZEGO MOJE DZIECKO JEST W ZLYM STANIE , PRZYCHODZILA LEKARZ JEDYNIE CO MI POWIEDZIALA ZE STAN DZIECKA JEST POWAZNY. MALA IMNIE WYPISALI PO DWOCH TYGODNIACH DO DOMU. CHODZAC PO LEKARZACH I PYTAJAC SIE CO TO JEST BAKTERIA MRSA NIKT NIE CHCIAL MI POWIEDZIEC POWIEDZIELI JEDYNIE ,ZE BAKTERIE SA WSZEDZIE. DALAM SOBIE SPOKOJ , NIE MIALAM INTERNETU MOJ SPOSOB DOCHODZENIA BYL NIKLY. KTOREGOS DNIA Z PROSBA O ZAPYTANIE MOJEGO KOLEGI ZONY KTORA JEST PIELEGNIARKA O TA BAKTERIE DOWIEDZIALAM SIE ZE TO WLASNIE GRONKOWIEC ZLOCISTY. PRZEZ NIEDBALSTWO SZPITALA MOGLAM STRACIC CORKE, WIEM TEZ ,ZE INNE DZIECI PO NASZYM WYJSCIU TEZ ZOSTALY ZARAZONE. MAM PYTANIE DO ILU LAT MOZNA STARAC SIE O ODSZKODOWANIE??
3 lata w 10-letnim okresie od dowiedzenia się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej. Następnie druga szansa w Pani przypadku, a mianowicie 2 lata od uzyskania wieku pełnoletności przez Pani córkę. ................................ Więcej informacji: tel. 512 610 442
Annegi   Annegi
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 1)
0%
[14.04.12, 16:34]
Moją córkę też zarażono gronkowcem w drugiej dobie po urodzeniu. Teraz ma 10 miesięcy i jest zdrowa. Chciałam zapytać czy warto ubiegać się o odszkodowanie w takim przypadku? O jaką kwotę można się ubiegać?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[15.04.12, 01:30]
gość
Moją córkę też zarażono gronkowcem w drugiej dobie po urodzeniu. Teraz ma 10 miesięcy i jest zdrowa. Chciałam zapytać czy warto ubiegać się o odszkodowanie w takim przypadku? O jaką kwotę można się ubiegać?
To zależy jaki jest typ gronkowca (skórny, czy szpitalny). ................................. Więcej informacji: tel. 512 610 442
Annegi   Annegi
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[16.04.12, 21:04]
gronkowiec skórny
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[16.04.12, 21:33]
z tego co się orientowałam to gronkowiec skórny też należy do zakażeń szpitalnych
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[17.04.12, 15:49]
Mój Teść również został zarażony gronkowcem szpitalnym... Jeśli już chciałaby Pani starać się o odszkodowanie dla swojej córki to radzę uzbroić się w OGROMNĄ cierpliwość! :/// my walczymy o to odszkodowanie już ponad rok (założyłam ten wątek dokładnie 10.05.11) i jak do tej pory PZU - ubezpieczyciel felernego szpitala - wysłało nam drugą odpowiedź negatywną :( z tego co wiem to od początku 2012 roku takimi sprawami zajmuje się najpierw Rzecznik Praw Pacjenta, więc kancelaria, która zajmuje się naszą sprawą przed złożeniem oskarżenia do sądu, musi czekać na jego opinię, co oczywiście przedłuża ten proces (cholerna biurokracja!), tym bardziej, że ubezpieczyciele nie chcą polubownie wypłacać odszkodowań :( My się jednak nie poddajemy, bo zbyt dużo nerwów i środków finansowych w to włożyliśmy żeby tak łatwo odpuścić! Co do samego Teścia to są dni w których czuje się trochę lepiej. Masa zażytych antybiotyków i branych do tej pory leków pomogła chwilowo "uśpić" gronkowca, choć zdajemy sobie sprawę, że w każdej chwili jego stan może się poważnie pogorszyć...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[30.04.12, 20:55]
gość
z tego co się orientowałam to gronkowiec skórny też należy do zakażeń szpitalnych
Skórnego można wyleczyć; typowo szpitalne do końca życia mogą powodować różnego rodzaju dolegliwości ropne, zapalne.
gość
( z tego co wiem to od początku 2012 roku takimi sprawami zajmuje się najpierw Rzecznik Praw Pacjenta, więc kancelaria, która zajmuje się naszą sprawą przed złożeniem oskarżenia do sądu, musi czekać na jego opinię, co oczywiście przedłuża ten proces (cholerna biurokracja!)
Nie ma takiej konieczności. Kancelaria pewnie napotkała na poważny problem skoro zdecydowała się na wniesienie skargi do Rzecznika. ................................ tel. 512 610 442
Annegi   Annegi
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[30.05.12, 21:06]
W sprawie zarażenia gronkowcem w szpitalu to bez sprawy sadowej ani rusz, wiem bo takimi sprawami się zajmuję. Poszkodowany niczym się nie musi martwić bo wszystkim zajmuje się prawnik, zapytajcie sami: 501069976
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[14.08.12, 13:01]
Mam 22 lata i miałem pod koniec marca przeprowadzaną operację na skutek złamania kostki i kości strzałkowej.Po operacji przez 2 miesiące nie było w ogóle zrostu kości ciągle chodziłem na prześwietlenia itp.Przeleżałem kwiecień,maj,czerwiec nie mogocac się ruszyć.Jak sie okazało zarażono mnie gronkowcem złocistym.Mialem operacje wyjęta mi śruby itp.tam gdzie byl gronkowiec zaszyto.Ale rana sama sie otworzyła do dzisiaj mam 2 otwarte rany w miejscu operacji.Jestem młody i czuje jak mi ucieka zycie przez palce...Zwolniono mnie z pracy,nie mogę normalnie chodzić,ani zapisać sie na rehabilitację z powodu gronkowca.Po operacji tez mam podkurcz 2 palców których nie moge wyprostować.Złożyłem papiery do Rzecznika Praw Pacjenta wszystkie xera,paragony,zdjęcia ran itp.Czekam co będzie dalej...
Kulawy Pirat Kulawy Pirat
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[22.02.13, 09:40]
witam! Mam pytanie i czekam na pomoc. Mój syn ma teraz prawie 14 lat w wieku 2 tygodniu od porodu trafił do szpitala po długich badaniach typu punkcja itp. stwierdzono u niego gronkowca złocistego. Od 14 lat jest pod stałą opieką lekarza gdyż bardzo często choruje wielokrotnie przebywał w szpitalu , w dodatku jak rodziłam to podano mi lek przyspieszający porób ale dziecku zaczęło spadać tętno więc zdecydowano się na cesarskie cięcie ale w wieku 8 lat z nie nacka zachorował na padaczkę czy mogę po tylu latach walczyć o odszkodowanie. pomóżcie!!!
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.