Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46512

Liczba odpowiedzi: 236608

(25 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [26.10.11, 09:23]

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie?

Witam serdecznie. Jestem studentką, miesiąc temu wynajęłam mieszkanie. Niestety, ze względu na panującą tam atmosferę postanowiłam się wyprowadzić. Taką samą decyzję po usłyszeniu mojego postanowienia podjęła także moja współlokatorka (dzielę z nią pokój), której zapłaciłam kaucję w wysokości 500 zł. Twierdzi ona, że te 500 zł oddała właścicielce mieszkania. Nie sporządzono ze mną umowy najmu bądź podnajmu mieszkania. Jedyne, co mam na piśmie, to fakt, że kaucja została wpłacona. Jest tam napisane, że kaucja jest zwrotna po wyprowadzce. Lokatorów o swojej decyzji poinformowałam na tydzień przed wyprowadzką. Mam problem w odzyskaniu swoich pieniędzy. Współlokatorka twierdzi, że obowiązuje miesięczny termin wypowiedzenia i że w zasadzie tych pieniędzy nie powinnam odzyskać, bo o swoim wyniesieniu się dałam znać tydzień wcześniej. Tylko że ze mną nikt nie spisywał żadnej umowy najmu/podnajmu i nie obowiązuje mnie żaden miesięczny termin, jak ona twierdzi. W każdym razie ona nie chce mi zwrócić tych pieniędzy, twierdzi, że do właścicielki też nie mam po co dzwonić, ale że powinnam egzekwować pieniądze od chłopaka, który wprowadza się na moje miejsce z dniem 1 listopada. Tylko, że ja jemu nie ufam, bo jest narkomanem, który przed całym światem ucieka od odpowiedzialności i ma gdzieś panujące zasady. Zawsze, kiedy go widzę, jest pod wpływem różnych odurzających środków. Współlokatorka doradziła mi, bym mu nie dawała kluczy, póki nie dostanę od niego pieniędzy. To są klucze Gerda, których nigdzie i w żaden sposób nie da się dorobić. Co robić? Z właścicielką mieszkania kontakt jest bardzo utrudniony, mieszka 60 km stąd, poza tym nie interesuje jej, co się tu dzieje, a zwraca uwagę tylko na pieniądze. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[28.10.11, 18:12]
Zostałaś oszukana a pieniądze od Ciebie wyłudzili, od razu na policje i po problemie! to co opisujesz to jak jakaś "melina i kanciapa" która notorycznie wyłudza kase i bazuje na tym aby każdego nowego najemce na tyle wkurzyć i zafundować mu takie warunki aby jak najszybciej opuścił lokum a na jego miejsce przyszedł kolejny naiwny i wpłacił kaucje , której nie odzyska! Na policje od kopa kochana!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[28.10.11, 21:27]
Nikt nie mógł od ciebie pobrać kaucji skoro nie wynajmowałaś tego lakalu! Twoja pseudo :koleżanka sobie przywłaszczyła i teraz uprzedza cię przed dzwonieniem do właścicielki. Studenci to jednak naiwniacy!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[28.10.11, 23:45]
i tu bydlo głupie Polskei już patrzy jak za swoją głupote kogoś pociągnąc do odpowiedzalności albo zniszczyć ( najemca) To że komus dałąś na piekne oczy 500 zl to twoja głupota że nie spisałaś umowy, Jeśli suma depozytu odpowiada okłacie tygodniowej, to oczywiście tez termin wypowiedzenia jest tydzien, natomiast jeśli dopozyt odpowiada kwocie miesiecznego czynszu, to wiadomo ze wypowiedzenie jest miesieczne. I to jest twoja wina a nie najemcy, a tu juz tepaki doradzaja zeby najemce podac najlepiej zamknac w ziezieniu, bo tobie sie odwiedzialo, i chesz sie wyprowadzic z dnia nadzien, a konsekwencje twojego neizadowolenia ma ponies wlasciciel mieszkania? Po co wy ludzie na te studia chodzicie jak wy takie tepe jestescie, pozniej jeszcze sie okazuje ze to wy elita jakas czy inteligencja czy cos,
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[31.10.11, 20:08]
daj na luz
nie warte zach nie warte zach
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[03.11.11, 00:11]
Kaucję powinna pobrać właścicielka mieszkania i ona powinna ją zwrócić, lub rozliczyć za ostatni miesiąc korzystania z mieszkania. Mam pytanie kto pokwitował Ci pobranie kaucji właścicielka czy współlokatorka??? Okres wypowiedzenia powinna określać umowa najmu, jeśli nie masz umowy to właścicielka może namoczyć tyłek za nieodprowadzanie podatku od najmu . Chyba ze ma umowę zawartą na całe mieszkanie to wówczas Twoja współlokatorka jest dzikim podnajemcą i tez może urząd skarbowy się na niej przejechać. Wynajmuję mieszkanie studentom od kilku lat, pobieram kaucję zaliczam ja na poczet opłat za ostatni miesiąc, jeśli osoba nie wypowiedziała mieszkania miesiąc wcześniej i nie miałam czasu na znalezienie następnego lokatora zatrzymuję kaucję na poczet opłat ( ale nie było takiej potrzeby, ostrzegam moje lokatorki i informują mnie o tym wcześniej). Trzeba było napisać wypowiedzenie z miesięcznym wyprzedzeniem mieszkać spokojnie do końca miesiąca nie płacąc i nie miałabyś problemu z odzyskaniem kasy.
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.