Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46544

Liczba odpowiedzi: 236720

(38 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [20.01.12, 13:27]

Czy brać adwokata?

Czy adwokat będzie mi potrzebny przy sprawie rozwodowej z winy męża? Oczywiście chciałabym też uzyskać alimenty. Czy podpowiecie mi jak za to wszystko się zabrać? Gdzie się udać i co napisać? Możecie pomóc? Na pewno już któraś z was to przerabiała. Dziękuję z góry za poradę.


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(3 - 9)
25%
[20.01.12, 19:30]
Jak masz dowody zdrady to nie potrzebujesz adwokata.Piszesz pozew rozwodowy, skdlasz w sadzie i czekasz na rozprawe.W pozwie rozwodowym wnosisz o zasadzenie alimentow z klauzula natychmiastowej wwykonalnosci. Wzorow rozwodwych na internecie mnostwo wiec wpisz w wyszukiwarke i powodzenia!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(16 - 1)
94%
[21.01.12, 01:40]
nie napisałaś jaka jest wina męża, i jakie masz na to dowody jestem w trakcie rozwodu i szczerze doradzam Ci adwokata, nawet jeśli Ty jesteś niewinna, w sądzie jest jak w kabarecie, wygrywa ten, kto jest mocniejszy i ma więcej argumentów. Jeśli twój mąż weźmie adwokata to będziesz musiała stoczyć walkę sama, a nie jest to łatwe.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 4)
33%
[22.01.12, 11:59]
Adwokata zawsze możesz wziąć później.Idź na pierwszą sprawę i wybadaj jak to będzie wyglądać,jak będzie walczył lub nie mąż.Adwokat wyssie z Ciebie kase i będzie tylko przedłużał rozprawy żeby wycisnąć wiecej.To jest przedstawienie,w którym przeważnie facet jest na przegranej pozycji.Wziąlem kiedyś adwokatkę i pozatym,że wycisnęła ze mnie ponad 6 tysięcy złotych nic nie ugrałem.A gdyby nie Pani Adwokat to sprawa skończyła by się na drugiej rozprawie.
Były mąż. Były mąż.
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 0)
100%
[22.01.12, 12:23]
Nie zgodzę się z przedmówcą, jeśli "były" jest normalny to dogadacie się przed rozprawą - i wtedy faktycznie nie potrzebny adwokat. Ale jeśli wiesz. że będzie wojna -lepiej mieć wsparcie. A cenę ustalasz przed rozpoczęciem sprawy. Po drugie jeśli wygrasz- kosztami za swojego prawnika możesz obciążyć byłego i w zależności jak wygrasz, bo zakładam że masz podstawy żeby sadzić iż wygrasz - on zwróci Ci koszty adwokata. Mądry adwokat Ci to podpowie, a druga sprawa pomoże Ci napisać od razu wniosek o zabezpieczenie alimentów na czas sporu i od razu były będzie musiał coś płacić.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 3)
0%
[22.01.12, 12:26]
ja bym nie brała.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 3)
50%
[22.01.12, 13:32]
Rozwodze sie od 4 lat ,po roku zmienilam adwokata ,prawda jest tak ze przysluguje ci pelnomocnik z Urzedu ....nic za niego nie placisz ,a jezeli sedzina jest tendencyjan co niestety w sadzie jest norma i kobiety wbrew powszechnej opini sa na przegranej ,szczegolnie jak mialy przystojnego i majetnego meza .....!!!!!!!!!!!!!.Napisz do sadu o zwolnienie z kosztow ,popros o adwokata z urzedu ....( i ten z urzedu i ten ktoremu slono zaplacisz zrobi cie na szaro bo dojdzie za twoimi plecami do porozumienia ze strona przeciwna ) i walcz ale na spektakularne zwyciestwo nie licz ,bo jak ktos juz wczesniej napisal sad to cyrk i majac dowodu ewidentnej zdrady moze sie okazac ze zdradal przez Ciebie i bedziesz winna rozpadu pozycia ....Trzymaj sie ,bo czeka cie duzo strsu ...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[22.01.12, 13:39]
Piszesz pozew o rozwód z orzekaniem o winie: I pkt dotyczy orzeczenia o winie męża, II pkt o zasądzenie alimentów w kwocie (podajesz zawsze kwotę np o 400-500 zł. większą). W uzasadnieniu podajesz wyczerpujące konkretne argumenty potwierdzające winę męża, łącznie z datą np ustania pożycia małżeńskiego, datą kiedy się wyprowadził lub jeśli nie, to od kiedy ciągnie się ta "jego wina", ew. powołujesz świadków. Następnie w drugiej części ponownie wnosisz o alimenty podając oczywiście kwotę i datę od kiedy te alimenty mają zostać wypłacane. Może to także być data przeszła, w przypadku np kiedy mąż wyprowadził się z domu i nie ponosił żadnych kosztów utrzymania dziecka. Korzystne jest również zastrzeżenie odsetek w przypadku gdyby mąż (pozwany) opóźniał się z płatnościami. Pozostałe wnioski mogą zostać zamieszczone według Twojego uznania. Może to być np. wniosek o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu lub wnioski dowodowe (np. o wezwanie konkretnych świadków). Można też wnosić o nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu tym przede wszystkim powinnaś wykazać, że ojciec dziecka ma możliwości zarobkowe i majątkowe, aby ponieść koszty utrzymania dziecka, oraz że dziecko nie ma żadnego majątku, z którego mogłoby czerpać dochód zapewniający mu pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Oczywiście musisz podać datę ur. dziecka. Każda z okoliczności musi zostać poparta konkretnym dowodem, np. zeznaniami świadków, dokumentami. Wszystkie dokumenty powołane jako dowody muszą zostać wymienione w spisie załączników. Do pozwu koniecznie też trzeba dołączyć jego odpis (ksero) dla strony pozwanej oraz kserokopie załączników. Musisz pamiętać, że dokumenty stanowiące dowody należy składać do sądu w oryginałach. Podpis pod pozwem musi być własnoręczny. Co do kwestii adwokata, to trudno jest powiedzieć, bo nie znam powodu rozwodu, który ma być z orzekaniem o jego winie. Jeśli masz niepodważalne dowody, spróbuj bez adwokata. Jeśli masz dodatkowe pytania bądź potrzebujesz mojej rady, to moje gg: 7378195. Powodzenia!
magda magda
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[22.01.12, 14:00]
alimenty dla dziecka i tak się należą !! wiec po co adwokat, powisz i przedstawisz dowody zdrady , ja tak zrobiłam i to wystarczy jako dowód że to jego wina, Mój był winny w 100% a to wystarczy dla Sądu
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[22.01.12, 14:37]
Jak nie jesteś w stanie tego wszystkiego ogarnąć z prawnego punktu widzenia , a jesteś biedna wystąp z wnioskiem do sądu o adwokata z urzędu i zwrot kosztów sądowych.
Arim Arim
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 3)
70%
[22.01.12, 16:02]
Oczywiście, że brać adwokata bądź radcę prawnego. Odnoszę wrażenie, że w Polsce wszyscy wiedzą, jak się leczyć i wszyscy wiedzą, jak prowadzić procesy sądowe i pisać pisma procesowe. Nikt Ci nie zapewni profesjonalizmu podczas procesu, jak właśnie pełnomocnik (radca, adwokat). Prawo to nie zabawa. Na tym trzeba się po prostu znać.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 0)
100%
[22.01.12, 17:01]
Ja wzięłam adwokata, choć też miałam 100% dowody winy "byłego". Adwokat bardzo mi pomógł, choć ja sama doskonale sobie radziłam, ale adwokat potrafił odpowiednio ubrać to w słowa podpowiedział jak sprawa wygląda od strony prawnej, powiedział też mi jak zachować się na sali rozpraw, na co będzie zwracał uwagę sąd, bo nie okłamujmy się, ale "oni" tzn. adwokaci, sędziowie i prokuratorzy doskonale się znają, często osobiście. Moja Pani adwokat jest na"ty" z adwokatem "byłego" ale, muszę przyznać, że podeszła do sprawy bardzo profesjonalnie i bardzo mi pomogła. Sprawę wygrałam i, być może wygrałabym bez pomocy adwokata, ale jestem wdzięczna za podpowiedzi, pomoc i nawet takie zwykłe wsparcie psychiczne. Sama obecność na rozprawach bardzo mi pomogła. Nigdy nie powiedziała mi, że sprawę na pewno wygramy, ale robiła wszystko żeby wygrać. A poza tym dowody które są dla nas stu procentowe często dla sądu wcale takie nie są. Pewnie w dalszym ciągu nie wiesz jak postąpić bo wypowiedzi są bardzo różne, ale bez względu na to jaką decyzję podejmiesz życzę Tobie wytrwałości i wygranej, trzymam kciuki i życzę powodzenia.
gosia gosia
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(7 - 5)
58%
[22.01.12, 19:18]
jakie wy wszystkie jesteście "mądre"dlaczego żadna z was nie odradza rozwodu, nie powie ,żby mimo wszystko walczyc o rodzinę, udac sie do mediatora itp, bo co ,bo same macie nowych bolców i alimenty, które nie idą na dziecko?? żal mi was "matki polki" i waszych adwokatów , którzy żerują na krzywdzie rodziny.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 0)
100%
[22.01.12, 19:56]
gość
jakie wy wszystkie jesteście "mądre"dlaczego żadna z was nie odradza rozwodu, nie powie ,żby mimo wszystko walczyc o rodzinę, udac sie do mediatora itp, bo co ,bo same macie nowych bolców i alimenty, które nie idą na dziecko?? żal mi was "matki polki" i waszych adwokatów , którzy żerują na krzywdzie rodziny.
No faktycznie, my matki Polki tylko czekamy na jelenia i jego alimenty;) Ja z jego 350zł i studiującą córka na uczelni Politechniczej w stolicy- mamy taka radochę, Ona tam żyje za to jak księżna, a ja za resztę poza wypasionym życiem, odkładam jeszcze sobie na emeryturę, mieszkanie i auto..:) echhh, człowieku. Całe szczęście że znalazłam jak to nazwałeś nowego bolca, który chce własnym kosztem utrzymywać cudze dziecko. Duży buziak dla niego przy tej okazji:)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[22.01.12, 21:32]
"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (Mt 19, 6)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[22.01.12, 22:38]
gość
"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (Mt 19, 6)
Zgadzam sie z Toba. Ale jesli to drugi czł. rozdziela, a Ty tego nie chcesz to co mozna zrobic... Kochalam bardzo meza, ale on przestal mnie kochac i zostawil dla innej, w wieeku corki...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[23.01.12, 00:27]
Również kochałam męża i walczyłam o naszą rodzinę 11 lat , bitwę przegrałam a właściwie poddałam się nie mając już siły!Dziś on ma już polowe od siebie młodszą a ja "żeruje" na jego 350zł ha ha!i nie mam kolejnego bolca!adwokata nie potrzebowałam sama dałam radę winę ewidentną udowodniłam bez żadnej pomocy musisz być tylko silna i pewna siebie i swoich racji a dasz rade!!! (o ile to była wyłącznie jego wina)POWODZENIA!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 2)
50%
[23.01.12, 09:30]
Widzę, że mowa cały czas o winie męża ? Ale czy faktycznie tak jest że mąż jest zawsze winien? Kobieta przeważnie wychodzi z założenia, że to mąż tylko założył rodzinę i tylko on musi ją utrzymywać. A ja się pytam, z kim założył tę rodzinę? Sam ze sobą? Sam ze sobą ma dzieci, sam musi je utrzymywać? Chyba to nie tak, chyba obowiązki powinny być dzielone na dwoje. Zgadzam się, że jako mężczyzna, silniejszy, zaradniejszy, lepiej zarabiający może pokrywać większą część kosztów utrzymania rodziny. Ale żona powinna czynnie i aktywnie go wspierać. A w życiu niestety często bywa inaczej - założyłeś rodzinę, to ją utrzymuj ! Moja żona tak widzi układ rodzinny. A ona sama, jak zechce, to może pomóc. Ale wg niej nie ma takiego obowiązku. Z doświadczenia wiem, że nie tylko u mnie tak jest. Panie przyznają sobie dodatkowe prawa nigdzie nie zapisane i baaardzo często wyolbrzymiają drobne problemy, które występują w pożyciu i dążą do zmiany męża na "nowy model" Taka ich natura, która opiera się na starym babskim przysłowiu: chłopu to nalej w dvpę ukropu, a ty krzycz choć ci nic !
żonaty żonaty
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[23.01.12, 09:33]
8ihlh
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 4)
20%
[23.01.12, 09:39]
ja pracuję w Kancelarii Adwokackiej więc wiem co nieco. Obowiązkowo należy wziąć adwokata lub radcę prawnego. Nie trzeba się bać, że was ograbi bo nie powinien wziąć więcej niż 2.000zł - jeśli będzie chciał więcej to poszukaj innego. Ta cena jest standardem. Samemu na 100% zrobisz coś źle i będziesz żałować. Ja obserwuję w pracy, że największym błędem ludzi jest prowadzenie sprawy samemu, a jak namieszają tak, że nie da się już tego odkręcić to dopiero przychodzą do prawnika i mówią - panie ratuj! a tu jest często za późno bo już jest tak namieszane, że nawet prawnik nie pomoże. prawnik bierze wynagrodzenie a efekt jest gorszy niż w sytuacji kiedy od początku byśmy go mieli. a pieniądze te same. aha pamiętajcie, że drogi prawnik wcale nie musi oznaczać, że lepszy :)
koki koki
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[23.01.12, 11:13]
Koniecznie, ponieważ przy sprawach gdzie są nawet wygrane bez adwokata możesz przegrać jeżeli on sobie weźmie dobrego obrońcę!
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.