Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46533

Liczba odpowiedzi: 236608

(8 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [18.06.13, 21:10]

Mieszkanie spódzielcze a śmierć głównego lokatora

Witam. Zmarła moja babcia, która była właścicielką mieszkania spółdzielczego, w którym byłam ja zameldowana. Co powinnam zrobić, abym mogła wykupić to mieszkanie, aby jego nie stracić? Babcia za życie nie wykupiła własności.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[18.06.13, 23:34]
W przypadku mieszkań spółdzielczych po śmierci mieszkanie spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu przypadnie jej mężowi / żonie. Jeżeli nie jest członkiem spółdzielni, powinien(a) w ciągu roku od dnia śmierci żony/męża złożyć deklarację członkowską. Gdy tego nie zrobi, spółdzielnia da mu jeszcze szansę i poczeka kolejne pół roku. Potem może podjąć uchwałę o wygaśnięciu takiego prawa. W dalszej kolejności o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mogą starać się dzieci i innym bliskie osoby (zstępni, wstępni, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, osoba przysposabiająca i przysposobiona oraz osoba, która pozostaje faktycznie we wspólnym pożyciu).
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.06.13, 23:33]
Wtedy po jej śmierci w takim lokalu mogą zamieszkać jej bliscy. Bliscy w tym wypadku to: żona lub mąż, dzieci, konkubent lub konkubina oraz inne osoby, w stosunku do których najemca był zobowiązany przez sąd do obowiązku alimentacyjnego (np. dziadkowie do wnuków, ale tylko w przypadku takiego obowiązku alimentacyjnego). Jest jednak warunek: wszyscy muszą mieszkać na stałe z najemcą w dniu jego śmierci. Te osoby muszą też przyjść do urzędu, aby spisać nową umowę najmu. Gdy już zostaną najemcami, mogą zacząć procedurę wykupu mieszkania, o ile gmina dopuszcza taką możliwość.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[18.06.13, 23:34]
W przypadku mieszkań spółdzielczych po śmierci mieszkanie spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu przypadnie jej mężowi / żonie. Jeżeli nie jest członkiem spółdzielni, powinien(a) w ciągu roku od dnia śmierci żony/męża złożyć deklarację członkowską. Gdy tego nie zrobi, spółdzielnia da mu jeszcze szansę i poczeka kolejne pół roku. Potem może podjąć uchwałę o wygaśnięciu takiego prawa. W dalszej kolejności o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mogą starać się dzieci i innym bliskie osoby (zstępni, wstępni, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, osoba przysposabiająca i przysposobiona oraz osoba, która pozostaje faktycznie we wspólnym pożyciu).
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.06.13, 23:35]
Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu nie jest dziedziczne. Nie można go darować, sprzedać czy odziedziczyć. Obowiązują tu jednak podobne zasady jak przy umowie najmu lokalu mieszkalnego gdzie śmierć najemcy może oznaczać, że w jego miejsce wchodzą inne osoby. I tak po śmierci lokatora można ubiegać się o przyznanie lokalu najbliższym osobom zmarłego. Uprawnienia takie służą małżonkowi zmarłego, potem dzieciom i osobom bliskim. Ale to nadal będzie lokatorskie spółdzielcze prawo do lokalu, a nie własność lokalu, którą można przenieść (darować, sprzedać, zapisać w testamencie). Kwestia opłat związanych z taką zmianą lokatora uregulowana będzie odrębnie przez każdą spółdzielnię (np.: wpisowe, którą wnosi nowy członek spółdzielni) w statucie. Ma Pan prawo do żądania okazania Statutu czy innych dokumentów celem sprawdzenia, czy spółdzielnia nie pomyliła się na Pana niekorzyść. Być może na skutek zawarcia nowej umowy ze spółdzielnią pojawi się też potrzeba uzupełnienia wkładu mieszkaniowego (jeżeli nie był wcześniej w całości opłacony).
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.06.13, 23:37]
art.11 art.15 ust.3 i ust.4 Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych z dn, 15.12.2000 z późniejszymi zmianami z 14.06.2007r 1. meldunek nie uprawnia do prawa do lokalu 2.spółdzielcze lokatorskie prawo nie jest dziedziczne ale dziedziczy się wkład mieszkaniowy 3. spadkobiercy mają rok od śmierci Głównego lokatora - członka Sp-ni do wszczęcia postępowania spadkowego inaczej Spółdzielnia ma prawo podjąć uchwałę o wygaśnięciu prawo do lokalu /art.11 ust.1 4. inni też mają roszczenie ale Sp-nia powinna wziąć pod uwagę kto prowadził wspólnie gospodarstwo domowe z Głównym lokatorem tzw. kto był zgłoszony do opłat eksploatacyjnych, potocznie: za kogo był płacony czynsz (w Sp-ni składa się oświadczenia).
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.06.13, 23:51]
W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. Taki katalog uprawnionych przewiduje art. 691 § 1 Kodeksu cywilnego. Osoby te wstępują w stosunek najmu, czyli stają się najemcami w miejsce zmarłego najemcy, pod warunkiem stałego zamieszkania z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci. Jeżeli takich uprawnionych brak, wówczas najem wygasa. Jedną z osób uprawnionych do wstąpienia w stosunek najmu (a tym samym dalszego korzystania z mieszkania) jest małżonek niebędący współnajemcą lokalu. Naturalnie więc nasuwa się pytanie, co w sytuacji, gdy małżonek zmarłego współnajmował dane mieszkanie. Wówczas do wstąpienia w stosunek najmu na powyższych zasadach nie dochodzi, gdyż najem jest po prostu kontynuowany z tą właśnie osobą jako już jedynym najemcą. Zresztą Kodeks cywilny wyraźnie stwierdza, że przepisów o wstąpieniu w stosunek najmu nie stosuje się w razie śmierci jednego ze współnajemców lokalu mieszkalnego (art. 691 § 1 K.c.). Ewentualny spór z wynajmującym dotyczący problematyki wstąpienia w stosunek najmu może być przedmiotem rozstrzygnięcia sądu. Chodzi o wyrok ustalający istnienie lub nieistnienie stosunku prawnego (najmu) na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.06.13, 23:53]
Podobnie jak najem, również spółdzielcze prawo lokatorskie do lokalu mieszkalnego nie wchodzi w skład spadku i w zasadzie wygasa z chwilą śmierci uprawnionego. Jeżeli jednak prawo to przysługiwało obojgu małżonkom, wówczas przypada w całości drugiemu z nich. Małżonek ten, jeżeli nie jest członkiem spółdzielni, powinien w terminie jednego roku od dnia śmierci współmałżonka złożyć deklarację członkowską. Małżonkowi zmarłego członka spółdzielni przysługuje roszczenie o przyjęcie w poczet członków spółdzielni (art. 14 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). W tym wypadku przeoczenie terminu jeszcze niczym poważnym nie grozi. Spółdzielnia winna wówczas wyznaczyć dodatkowy termin, nie krótszy niż 6 miesięcy, na złożenie deklaracji członkowskiej, uprzedzając przy tym o skutkach, jakie może spowodować jego niezachowanie. Dopiero po bezskutecznym upływie tego terminu (dodatkowego) spółdzielnia może podjąć uchwałę o wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[18.06.13, 23:54]
Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu może należeć nie tylko do małżonków, ale także, a może przede wszystkim, do jednej osoby. W przypadku jej śmierci roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego przysługują małżonkowi, dzieciom i innym osobom bliskim (art. 15 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Roszczenia te powstają zarówno wtedy, gdy członkostwo ustało wskutek śmierci członka, wypowiedzenia członkostwa, wykluczenia członka ze spółdzielni, jak i jego wykreślenia. Wspomniany katalog osób uprawnionych do mieszkania lokatorskiego w spółdzielni po zmarłym członku nie jest zbyt precyzyjny. Wymienioną w nim "osobą bliską" jest zapewne krewny, ale może to być także np. konkubent czy opiekun. Przed zeszłoroczną nowelizacją przepisów dodatkowym warunkiem było wspólne zamieszkiwanie ze zmarłym członkiem, przy czym chodziło o stan rzeczywisty, a nie jedynie potwierdzony urzędowym zameldowaniem pod danym adresem. Uprawnieni mają jeden rok na zgłoszenie spółdzielni deklaracji członkowskiej wraz z pisemnym zapewnieniem o gotowości do zawarcia umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. Po upływie tego terminu roszczenia zapominalskich wygasają. Nierzadko do jednego mieszkania lokatorskiego w spółdzielni zgłasza się kilku uprawnionych. W takich problematycznych przypadkach o tym, który z nich zrealizuje swoje roszczenie względem spółdzielni, rozstrzyga sąd w postępowaniu nieprocesowym. Weźmie on pod uwagę w szczególności okoliczność, czy osoba uprawniona zamieszkiwała z byłym członkiem spółdzielni. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego przez spółdzielnię terminu wystąpienia do sądu, wyboru spośród uprawnionych dokona już sama spółdzielnia.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[21.03.14, 16:39]
gość
Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu może należeć nie tylko do małżonków, ale także, a może przede wszystkim, do jednej osoby. W przypadku jej śmierci roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego przysługują małżonkowi, dzieciom i innym osobom bliskim (art. 15 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Roszczenia te powstają zarówno wtedy, gdy członkostwo ustało wskutek śmierci członka, wypowiedzenia członkostwa, wykluczenia członka ze spółdzielni, jak i jego wykreślenia.

Wspomniany katalog osób uprawnionych do mieszkania lokatorskiego w spółdzielni po zmarłym członku nie jest zbyt precyzyjny. Wymienioną w nim "osobą bliską" jest zapewne krewny, ale może to być także np. konkubent czy opiekun. Przed zeszłoroczną nowelizacją przepisów dodatkowym warunkiem było wspólne zamieszkiwanie ze zmarłym członkiem, przy czym chodziło o stan rzeczywisty, a nie jedynie potwierdzony urzędowym zameldowaniem pod danym adresem.

Uprawnieni mają jeden rok na zgłoszenie spółdzielni deklaracji członkowskiej wraz z pisemnym zapewnieniem o gotowości do zawarcia umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. Po upływie tego terminu roszczenia zapominalskich wygasają. Nierzadko do jednego mieszkania lokatorskiego w spółdzielni zgłasza się kilku uprawnionych. W takich problematycznych przypadkach o tym, który z nich zrealizuje swoje roszczenie względem spółdzielni, rozstrzyga sąd w postępowaniu nieprocesowym. Weźmie on pod uwagę w szczególności okoliczność, czy osoba uprawniona zamieszkiwała z byłym członkiem spółdzielni. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego przez spółdzielnię terminu wystąpienia do sądu, wyboru spośród uprawnionych dokona już sama spółdzielnia.
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.