Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46533

Liczba odpowiedzi: 236608

(38 odpowiedzi)
Halina Pytanie zadaje: Halina [31.01.09, 19:14]
Tagi: tata

Przemoc psychiczna

Witam.Zwracam sie z prośbą jak udowodnić przemoc w domu polegająca na robieniu awantur owszystko że ktoś się kąpał,i ,wyłaczaniem np. internetu światła, , w domu piekło ,na zewnątrz kochający mąż i ojciec { człowiekiem ,który do syna mówi że znajdzie pretekst aby wsadzić go do więzienia jak będze z nim dyskutował} Dziękuję za pomoc.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(8 - 2)
80%
[21.11.09, 17:55]
Od trzech lat znęcają się nade mną psychicznie moi teściowie i bratowa. Nie mam prawa do niczego nawet do życia:( A to źle, bo dziecku zakładałam pampersy a nie pieluchy tetrowe, a to źle że nie wychowuje swojego dziecka tak jak oni tego chcą.Mam robić i myśleć jak im się podoba nie mogę mieć własnego zdania. A to było chowane jedzenie po szafkach wypominanie zjedzonej kromki chleba. Wczoraj wchodzę do kuchni a teściowa mnie obgaduje moze nic by w tym dziwnego nie bylo gdyby to była prawda ale te kłamstwa! Robią ze mnie alkoholiczkę, kur.. chociaż z domu nie wychodzę i nikt do mnie nie przychodzi. Ostatni bratowa posądziła mnie nawet o złodziejstwo. Nagrywałabym to wszystko gdybym miała czym, bo mój mąż mi nie wierzy,. Powiedział, że robię z siebie nie wiadomo co. No tak 3 osoby przeciwko jednej i nie mam jak im udowodnić tej krzywdy. Mówią, że to ja temu wszystkiemu winna jestem, że jestem najgorsza. Że źle się dzieckiem zajmuje, że je zaniedbuje itd:. Mówią, że nic swojego nie mam jestem poprostu zerem, a najgorsze jest to, że zaczynam w to wierzyć jestem nikim śmieciem i zerem. Ostatnio zaczeli się tez wyrzywać na mojej córce jak zwróciłam uwagę ze nie zycze sobie zeby moja corke tak traktowali. To dopiero mi jazde zrobili nie mam prawa sie odzywac ani bronic wlasnego dziecka. ale ja sie latwo nie poddam bede walczyc o swoje i dziecka prawa nie wiem jak ale udowodnie im znecanie sie i pójde z tym do odpowiedniej instytucji. Ludzie mi nie wierza bo uwazaja ich za cudownych ludzi ja tez ich tak uwazalam ale do czasu az zaczął sie ten horror. Gdybym mogła to jakoś nagrywać te ich zachowanie i obgadywanie. To bym miała dowód. Próbowałam nawet kilka razy uciec ale tak bym postawila na ich wygrana bo im wlasnie o to chodzi zebym odeszla od ich syna. Trzymam za was kciuki a raczej za nas żeby nam sie udało pokonać zło
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(2 - 3)
40%
[31.01.09, 19:54]
Pewnie musiałaby Pani znaleźc świadków,którzy to będa mogli potwiierdzic
nena   nena
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 2)
50%
[31.01.09, 20:45]
Na tym polega sedno sprawy - jedne zeznania nie świadczą o winie oskarżonego, potrzebni są świadkowie, dowody a wtedy można rozpocząć walkę o sprawiedliwość :) Powodzenia
DrabikPany DrabikPany
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 3)
50%
[02.02.09, 23:59]
Pomocne będą nagrania - zamontować małe kamerki szpiegowskie w różnych pomieszczeniach i nagrać, ale w sądzie to tylko poszlaka nie dowód. W naszym kraju nagrywanie bez wiedzy nagrywanego nie może być dowodem w świetle prawa. Potrzebni są świadkowie - może sąsiedzi coś słyszeli, może można poprosić kogoś z rodziny, żeby się zaczaił pod oknem, na balkonie, w łazience i wysłuchał tego, co się dzieje?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[03.02.09, 11:04]
idz do prokuratury i złóż zeznania o popełnieniu przestępstwa.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 2)
67%
[06.02.09, 19:16]
Ja zlozylam w prokuraturze wniosek o psychiczne znecanie sie konkubenta b.bratowej na moim bracie i co ? - prokuratura zalatwila moj wniosek odmownie.Sytaucja byla drastyczna - doszlo nawet do proby samobojczej. Nasze sady biora pod uwage jedynie przemoc fizyczna ( urazy, obdukcje ) a przemoc psychiczna traktowana jest po macoszemu.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[11.02.09, 13:52]
Sprawa jest trudna. Przechodziłam przez to kilka lat temu (2 lata temu skończyła się sprawa ,a trwała 1,5 roku). Jeśli miałabym coś doradzac to zacznij od terapii dla ofiar przemocy -są takie w przychodniach leczenia uzależnien. Najpierw sama musisz się wzmocnic zeby móc skutecznie dziąłac.Tam też mozesz dostac wiele przydatnych informacj od kobiet w podobnych sytuacjach. A już teraz nagrywaj , fotografuj wszystko co się da -nie ważne przyda sie czy nie ? moze się przydac.Opowiadaj wszystkim naokoło co ci robi a najlepiej komuś kto będzie potem chciał zeznawac w sądzie.To też są dowody.Wzywaj policje za każdym razem kiedy czujesz się zastraszona tylko tu uwaga : z policją też bywa różnie -trzeba wiedziec co i jak mówic i tego własnie mozesz sie dowiedziec na terapii.I najważniejsze : nie spiesz się z podawaniem sprawy do sądu,najpierw musisz miec żelazne dowody bo inaczej umorzą sprawę a on poczuje się jeszcze bardziej bezkarny. U mnie mimo zeznań świadków sprawę przesądzily dopiero zeznania córki.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 1)
75%
[26.02.09, 17:06]
heh moja matka ma faceta(nie są małżeństwem) który się znęca psychicznie nad moją młodszą siostrą,chciał ją bić,szapał ją,wyzywa. moja siostra ma wszystko nagrane na telefonie jak wygaduje jej jedzenie. teraz chcem jej pomóc. co policja mogła by zrobić?
bolka bolka
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[18.11.09, 11:42]
ja juz się mecze tak 12 lat
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(17 - 3)
85%
[18.11.09, 12:08]
gość
ja juz się mecze tak 12 lat
monż pracuje ja nie sporo wydaje na papierosy i piwa a mnie każe oszczędzać wygaduje mi że ma do tego prawo bo to jego pieniądze wczoraj pokłócilismy się doszło do przemocy fizycznej szarpał mnie za włosy dusił zrobił mi siniaka na ręce wkużyłam się chciałam by się wyprowadzil bo ma gdzie ale on tego nie zrobi bo tłumacz że on budował ten dom a ja? woli zostac i mnie dręczyc jak tu dalej życ mam 2 dzieci one przesto cierpią?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(8 - 2)
80%
[21.11.09, 17:55]
Od trzech lat znęcają się nade mną psychicznie moi teściowie i bratowa. Nie mam prawa do niczego nawet do życia:( A to źle, bo dziecku zakładałam pampersy a nie pieluchy tetrowe, a to źle że nie wychowuje swojego dziecka tak jak oni tego chcą.Mam robić i myśleć jak im się podoba nie mogę mieć własnego zdania. A to było chowane jedzenie po szafkach wypominanie zjedzonej kromki chleba. Wczoraj wchodzę do kuchni a teściowa mnie obgaduje moze nic by w tym dziwnego nie bylo gdyby to była prawda ale te kłamstwa! Robią ze mnie alkoholiczkę, kur.. chociaż z domu nie wychodzę i nikt do mnie nie przychodzi. Ostatni bratowa posądziła mnie nawet o złodziejstwo. Nagrywałabym to wszystko gdybym miała czym, bo mój mąż mi nie wierzy,. Powiedział, że robię z siebie nie wiadomo co. No tak 3 osoby przeciwko jednej i nie mam jak im udowodnić tej krzywdy. Mówią, że to ja temu wszystkiemu winna jestem, że jestem najgorsza. Że źle się dzieckiem zajmuje, że je zaniedbuje itd:. Mówią, że nic swojego nie mam jestem poprostu zerem, a najgorsze jest to, że zaczynam w to wierzyć jestem nikim śmieciem i zerem. Ostatnio zaczeli się tez wyrzywać na mojej córce jak zwróciłam uwagę ze nie zycze sobie zeby moja corke tak traktowali. To dopiero mi jazde zrobili nie mam prawa sie odzywac ani bronic wlasnego dziecka. ale ja sie latwo nie poddam bede walczyc o swoje i dziecka prawa nie wiem jak ale udowodnie im znecanie sie i pójde z tym do odpowiedniej instytucji. Ludzie mi nie wierza bo uwazaja ich za cudownych ludzi ja tez ich tak uwazalam ale do czasu az zaczął sie ten horror. Gdybym mogła to jakoś nagrywać te ich zachowanie i obgadywanie. To bym miała dowód. Próbowałam nawet kilka razy uciec ale tak bym postawila na ich wygrana bo im wlasnie o to chodzi zebym odeszla od ich syna. Trzymam za was kciuki a raczej za nas żeby nam sie udało pokonać zło
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 1)
75%
[19.02.10, 09:39]
to jest straszne, a im dluzej się w tym tkwi tym gozej to przerwac.Wiem bo zyję w tym strasznym stresie już ponad 13 lat. Taki tyran uzależnia kobiete od siebie pod każdym względem , finansowym , emocjonalnym. Każdz pruba zmiany swojego zycia sprawia, ze sprawca czuje sie zagrozony i sięga po metody tak ochydne ze innym ludziom trudno sobie wyobrazic ,przez co przechodzi taka kobieta. Pozdrawiam i życze dużo siły
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[09.06.10, 20:21]
kochane to wszystko nie jest takie proste. w domu tyran a na zewnatrz wspanialy czlowiek wiec nikt swiadkiem na twoja korzysc nie bedzie. corka ma z konkubentem 2 dzieci sama musi je utrzymywac bo ten pije nie ma pracy a jego matka chce budowac szczescie syna na krzywdzie wnukow(5 miesiecy wnuk i 2latka wnuczka) i ich matki.szantaz ze odbiora jej dzieci ze zrobia z niej wariatke.nikogo to nie interesuje poza mna matka i babcia ale moje slowa sie nie licza. i co zrobic w takiej sytuacji? corka wpada w coraz glebsza depresje a wszyscy udaja ze nic sie nie dzieje. a kiedy sie bedzie dzialo kiedy przyplaca to zyciem?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[09.06.10, 21:53]
tak jak pani mówi, przeżywam to samo. konkubent znęca sie nade mna fizycznie i psychicznie. ciągłe awantury o byle co, krzyki, poobijane meble, potluczone talerzy, siniaki, wyzwiska to jest na porzadku dziennym. w koło nikt niczego nie widzi. dlaczego to tak trudno udowodnić.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[13.06.10, 20:16]
mam 39 lat, jestem starą panną i mieszkam na wsi z rodzicami, mam 3-jke bogatego rodzeństwa w stolicy i żyję kilkanaście lat w koszmarze przemocy psychicznej; w 2004 r. zgłosiłam się do psychiatry po pomoc iż jestem przez CAŁĄ rodzinę oskarżana o terror nad nią i ... nie wyszłam już z oddziału psychiatrycznego, gdzie poszłam na wizytę, bo podpisałam podsunięty mi papier w ramach rejestracji nowego pacjenta! (przeszłam szok zakończony bólem głowy i głodem, bo nic nie miałam ze sobą do jedzenia, a zamknięto mnie w izolatce); "podsunięty papier do podpisu" - jak mi później lekarz rodzinny mówił: to często stosowany fortel przez psychiatrów!!!! jestem schizolem! cały czas funkcjonuje bez psychotropów, ale jestem znerwicowana, więc staram się być w ruchu, np. sport, przyjaźń ze zwierzakami, wypady na łono natury i jakoś się trzymam chociaż dalej się nie nudzę, bo matka naokrągło wszczyna awantury, a gdy jest rodzeństwo to pozwala sobie na więcej z użyciem przemocy fizycznej w tym od brata, bo "ja ją tłukę"-potrafi się drzeć na bezczela! często wzywam policję, ale to nic nie daje, bo t o moja wina, ponieważ mam "żółte papiery", po drugie- matce nie można postawić żadnego zarzutu, bo jest już stara, więc automatycznie jest poza jakimikolwiek sankcjami karnymi; swego czasu założyłam sprawę w prokuraturze, ale moi sąsiedzi-przyjaciele podali, że jestem chora psychicznie, a w domu moim jest spokój (moje rodzeństwo trzyma na sprzedaż ok. 11 hektarów ziemi i o tym zapomniałam, a to u moich przyjaciół przeważyło) oraz komendant posterunku policji umorzył sprawę, bo wszystko jest w porządku, tylko ja "dokazuję", bo jestem chora psych. i z tej racji rodzina nade mną się lituje i nie wzywa sanitariuszy; pani ordynator zwiększa mi dawkę psychotropów na te moje "schizy", a także zaprasza do zakładu jako sanatorium na odpoczynek! nikogo to nie interesuje, żadnej instytucji i nikt tu nie był z ośrodka pomocy społecznej pomimo moich zgłoszeń i skarg; niestety mam problemy natury zdrowotnej i nie mogę być dyspozycyjna w pracy na czarno, zamieszkania też nie mogę zmienić, bo nie mam gdzie i z czego się utrzymać, więc "przy spotkaniach 3 stp." też otwieram "szambiarkę" i leję najlepiej po najczulszych punktach i dużo zmyślać, np. twoja najlepsza sąsiadka śmiała się z ciebie jak latałaś po wsi za pijakami i się kur..., itp.; w mojej rodzinie jest 3 samobójców i nic to nie zmieniło; moja rada dla maltretowanych psychicznie i fizycznie: jeśli możesz, to uciekaj z toksycznego związku, bo nikt ci nie pomoże, a po latach będziesz żywym trupem, po 2-gie, jeśli masz w sobie resztki tupetu i/lub bezczelności to wal tym samym jadem, w ostateczności nagrywaj i do sądu (zastanawia mnie czy w tej materii byłby pomocny w zbieraniu dowodów detektyw?) powodzenia
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[19.07.10, 18:03]
Proszę pomóżcie , nie wiem co mam robić , moja matka znęca się nad moim ojcem , nade mną i nad moimi dziećmi , od 20 lat ! Ośrodek interwencji kryzysowej działa jak dla mnie za wolno , boję się że nie wytrzymam i coś sobie zrobię .
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 2)
33%
[23.07.10, 14:35]
u mnie w domu też jest okropna sytuacja. Moja babka, tzn. teściowa mojej mamy znęca się psychicznie nad mamą. zacznę od tego, że podała mojego ojca(to jej syn) do prokuratora o znęcanie psychiczne i fizyczne choć to ona prowokuje w tym domu wszelkie agresywne emocje. 16 lat temu przepisała na mojego ojca całe gospodarstwo domowe wraz z gospodarką. w umowie darowizny widnieje klauzula, że może babka dożywotnio użytkować 2 pomieszczenia w domu oraz przechodzić przez wspólne wejście. dom jest stary, pod oknem ma podmurówkę z ziemią która kiedyś była ogródkiem, obecnie już nieużytkowana. gdy mój ojciec wziął kilka łopat tej ziemi wyskoczyła jak oparzona z domu i zrobiła awanturę że ma nie ruszać tego piachu bo ona nim podsypuje swoją część budynku jako izolację przed zimnem(!). można odnieść wrażenie że zakopują się za życia. gdy ktoś ze znajomych do nas przychodzi, posiedzieć pogadać-zwykle siedzą wtedy na ławce przed domem- to babka wtedy umyślnie wychodzi z domu i z oburzoną miną patrzy na gościa. kiedyś przy sobocie siedzieliśmy sobie przy grillu z gośćmi po czym ona wyszła z domu i zaczęła krzyczec że nasz dom to burdel na kółkach. moją mamę wyzywa od ukrainek i suk, szydzi z niej na każdym kroku. wykrzykuje jej że powinna wracać tam, skąd przyszła. chodzi do ludzi i opowiada o moich rodzicach głupoty. dom, który przepisała na ojca jest praktycznie ruiną. rodzice staraja sie go jakoś doprowadzić do stanu użyteczności. w tej chwili zajmują sie łazienką, której nigdy w tym domu nie było. w związku z tym już zapowiedziała że tego tak nie zostawi bo ona łazienki nie potrzebuje. zapewne woli biegać zimą do wychodka za stodołę... ona i jej mąż wychowali mojego ojca w ten sposób, że poza nauczeniem pracy nic więcej od niech nie dostał. swoje dzieci wychowywali bez miłości i opieki. Na dzień dzisiejszy na własnym podwórku moja mama czuje sie jak intruz. na każdym kroku jest obserwowana przez teściów, bo okno od ich części domu wychodzi na podwórko i obserwują każdy ruch mojej mamy a ich sylwetki przez okno widać. gdy rodziców nie ma w domu dziadek panoszy się po podwórku, chodzi po zabudowaniach gospodarczych a później obgaduje. dziadek w chwili obecnej nie powinien zajmować sie gospodarstwem, skoro przepisał je na swojego syna nie ma juz prawa ingerować w nie tym bardziej że rodzice dbają, aby niczego w gospodarstwie nie zabrakło. dziadek w młodości dużo pił, nierzadka był też przemoc domowa, ale to było w latach 70-tych. wspominam o tym bo wydaje mi się, że warto wspomnieć jakimi rodzicami byli moi dziadkowie i jakimi są nadal. babka potrafiła ugotować obiad, sama go zjeść a do dzieci powiedzieć: a gdzieśta byli jak ja jadłam?. w tym domu w latach dzieciństwa i dorastania mojego taty nigdy nie było miłości i wzajemnego szacunku.nawet na wywiadówki do szkoły nie chodzili. a gdy moja mama wprowadziła się do rodzinnego domu mojego ojca babka zgotowała jej piekło okraszone wyzwiskami i fruwającymi nad głową mojej mamy wiadrami. babka to osoba wyzuta z jakichkolwiek uczuć, pełna nienawiści. ale dlaczego tą nienawiść przelewa na syna i synową? Postanowiłam, że napiszę tutaj bo nie mogę już dłużej wytrzymać z tym co ta kobieta i jej mąż robia z moja mamą. ta kobieta to sama dobroć, czy dlatego została pokarana piekłem na ziemi? czy jeśli ta sprawa skończy sie w sądzie czy warto mówić o tym wszystkim co było kiedyś? czy w ogóle możliwe jest że ta sprawa zakończy sie pomyślnie? moim życzeniem jest aby dziadkowie wreszcie dali spokój mojej rodzinie i zajęli się własnym życiem, ale najwyraźniej za bardzo ich nudzi skoro szukają wrażeń w sądzie.jeszcze jedna sprawa...na ich korzyść jest fakt, że sa osobami w podeszłym wieku i kreują sie na biednych nękanych staruszków, którzy nikomu krzywdy nie robia a sami cierpią. a tak naparwdę to doskonali aktorzy i intryganci. a przecież nikt ich nie nachodzi, nikt im nie wchodzi do ich części domu. nie wiem już co robić żeby pomóc mamie. może ktoś z państwa mi pomoże. będę bardzo wdzięczna.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[31.08.10, 13:07]
nie ma sprawiedliwości na tym świecie. a innego świata nie ma.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[05.12.10, 00:37]
Rozumiem was wszystkich . Chociaż mam dopiero 15 lat ojciec znęca się nad całą moja rodzina od kiedy tylko pamiętam fizycznie jak i psychicznie . Były akcje w których zabił by mame i brata to jest koszmar . Wiele razy chciałam popełnić samobójstwo lecz nigdy mi się nie udało. Długo myślałam że gorzej nie może już być lecz po roku i mama zaczyela robic praktycznie to samo . Dziecko bez żadnego wsparcia i pomocy czuje się jak niepotrzebna rzecz. Dużo razy byłam wzywana od dziwek,itp. Pytanie gdzie ludzie mają serca że, nie potrafią kochać nawet właśniego dziecka.:(i nigdy w życiu człowiek który ma kochająca rodzinę nie zrozumie tego co czuje człowiek całe życie cierpiący przez własnych rodziców:( pozdro trzymajcie się jakoś.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[27.12.10, 19:33]
z tego co widze nie jestem sama mam 22lata mieszkam z mama i "tata" jezeli tak mozna go nazwac....w domu jest istne pieklo przemoc psychiczna i alkoholizm oczywiscie ze strony ojca... czasem dochodzi do rekoczynow ...;/ Kiedy brat mieszkal z nami nawet do bojek miedzy nim a ojcem ;/ Zwyczajny dzien w moim domu wyglada zawsze a przynajmniej prawie zawsze tak samo... wstajemy rano ubieramy sie kiedy ojciec nie pracuje od okolo 7 rano stoi pod sklepem i pije piwo jak on to mowi "przynajmniej pogada sobie z ludzmi " po okolo 3 godzinach przychodzi w lepszym lub gorszym stanie do domu i zaczyna czepiac sie doslownie o wszystko...o to ze chcemy przestawic jakis mebel ubrac choinke czy jechac do chlopaka co jest karygodne bo przeciez jego rodzice mnie nie lubia (chociaz moim zdaniem to wcale nie jest prawda) i co to za maniery zeby dziewczyna jezdzila do chlopaka...Ehh szkoda gadac najgorsza sytuacje ma mama;/ bierze leki na depresje i w ogole jakies nasenne... ma kochankow w pracy itd ciagle przyprawia rogi mojemu ojcu wedlug jego opinii jak sie domyslacie . Pod jej adresem ciagle padaja wyzwiska typu Kur...su.... itd grozby przepychanki to u mnie chleb powszedni mama nie chce rozwodu bo boi sie ze nie poradzi sobie sama a ja mam dosc tego ze ciagle wracam do domu i mysle co czeka mnie za drzwiami :( proszę powiedzcie czy mama ma szanse na jakas pomoc ze strony panstwowej dodam ze pracuje zarabia jakies 1200zl poradzcie co robic:( co robic?!
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[20.04.11, 16:25]
Witam w klubie, słyszę: nie mieszkacie u siebie,kiedy się wyprowadzicie,nikt do was nie może przychodzic bez mojej wiedzy. to mój dom, przyprowadze sobie dziewczynę itp.jedyne co mam na swoją korzyść to to,że jest po 2 wyrokach za psychiczne i fizyczne znecanie sie nad swoja rodziną, i zaczym taktycznie przygotowywać sie do obrony, nie chce czekac latami aż dojdzie do rękoczynów
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.