Prawo, podatki i urzędy.

Krew, pot i słone łzy.

Liczba pytań: 46512

Liczba odpowiedzi: 236608

(35 odpowiedzi)
badid Pytanie zadaje: badid [20.03.09, 17:25]

Pozbawienie wladzy i praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam,corka ma 4 lata ojciec dziecka widzial ja ostatnio jak miala 3 m-ce,nie chce jej odwiedzac i nie zadzwonil od tamtego czasu ani razu a takze nie placi alimentow ktore ma zasadzone (250zl-obecnie dostaje z F.A.).Chcialabym pozbawic ojca corki praw i wladzy rodzicielskiej,nie chce by on sie zblizal do naszej rodziny odsiaduje on teraz wyrok za spowodowanie wypadku z skutkiem smiertelnym byl pod wplywem narkotykow i alkoholu.Nie chce by ten czlowiek decydowal o tym czy moge zrobic corce paszport itp. tylko dlatego ze jest biologicznym ojcem i to tylko w dokumentach.Rok temu wyszlam zamaz, maz chce miec pelne prawa dla corki i dac jej swoje nazwisko.Prosze powiedziec jak i od czego mam zaczac starania na pozbawienie wladzy i praw rodzicielskich i czy ponosze jakies oplaty za rozprawy czy zlozenie wniosku ?

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(4 - 0)
100%
[23.03.09, 07:48]
pozniej beda tylko problemy. jak ma placic alimenty... w wiezieniu napewno nie siedzi od 3 miesiaca zycia corki ... wiec wczesniej mogl to robic ,ale sie uchylal. moimo zdaniem kobieta dobrze robi, 4 lata nie bylo go w zyciu corki, jesli jesli dalej nie chce w nim byc to niech sie zgodzi i spier*** chociaz obawiam sie,ze nie odpusci tak latwo, taka jest meska duma.. a pozatym dla osadzonego dziecko jest najlepszym atutet... zawsze ma mozliwosc przepustek na rozprawy na widzenia z corka itd itp... niestety taka jest brutalna prawda bedzie wykrozystywal dziecko do polepszenia swojej sytuacji, znam to z autopsji mam kogos takiego w rodzinie, kto tez zabil czlowieka i po 13 latach przypomnial sobie,ze ma dziecko :) alimentow oczywiscie tez nie placil... szczerze powiedziawszy walczcie, ale obawiam sie ze to bedzie walka z wiatrakami. i nie przejmuj sie zlowami zawistnych ludzi, ktorym sie nie powiodlo w zyciu i chcieliby tego samego dla wszystkich :) powodzenia w zyciu. nie nastawiaj sie na latwy przegieb, to bedzie walka... jak kazda walka o dziecko. zrob to jak najszybciej poki mala nie bardzo wie o co chodzi, potem bedzie duzo duzo trudniej i gorzej dla niej. a jak sie nie uda to sie nie zalamuj maz Ci pomoze, dacie sobie rade.
gość gość
cytuj link zgłoś

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
↑ ↓
(3 - 3)
50%
[20.03.09, 17:37]
Proszę złożyć w sądzie wniosek o rozpoczęcie sprawy o pozbawienie praw rodzicielskich. Jeśli pani mąż nie będzie się bronił i walczył o te prawa sprawa powinno przebiegnąć szybko. Potem pani mąż powinienen zgłosić wniosek o adopcję pani córki i przekazanie mu praw rodzicielskich. Ale w tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć ile będzie trwał proces i jakie będą jego koszty oraz konsekwencje. Ale i tak proszę zacząć już teraz zacząć walkę o szczęście dla pani rodziny !
DrabikPany DrabikPany
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(6 - 4)
60%
[20.03.09, 18:31]
Pisze pani wniosek do sądu rodzinnego o całkowite pozbawienie władzy rodzicielskiej (atuty które pani napisała są wystarczające)ale nigdy nie zabroni pani widywania się ojca z dzieckiem i mimo pozbawionej władzy ojciec ma prawo ale tylko w pani obecności i z dobrej woli ale wole musi pani wyrazić bo może panią ojciec dziecka pozwać o widzenia a dlaczego - otóż pozbawienie kogoś władzy nie pozbawia się biologicznego ojcostwa i pozbawiony nie może decydować o życiu i wychowywaniu dziecka ale widywać go może i tu wiele matek ma błędne pojęcie o pozbawieniu ojca władzy że problem znika niestety nie, a co do zmiany nazwiska -to jak dziecko zmieni nazwisko i zostanie przysposobione przez innego mężczyznę traci pani prawo do alimentów i nowy PRAWNY ojciec w przyszłości musi je płacić mimo i nie jest biologicznym rodzicem a biologicznemu robi wtedy pani przysługę bo ma dwa w jednym nie musi płacić a widzieć może (chyba że ma sądowny zakaz zbliżania się do dziecka bo je maltretował co w pani przypadku nie ma miejsca)
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 7)
36%
[22.03.09, 12:23]
Od kiedy osadzony w zakładzie karnym płaci alimenty??? za co??? Swoją drogą przedstawiłaś nam faceta jako mordercę, który był pod wpływem narkotyków i alkoholu, a nie napisałaś jakie ma relację z córką. czy widział ją tylko jak miała 3 m-ce dlatego, że odsiaduje wyrok czy na wolności mu się nie chciało widywać córki. Zawsze można dostać widzenie, no ale po co ludzie w zakładzie karnym już nie istnieją i nas nie obchodzą. Drugi facet chce dać jej nazwisko, a co teraz jej nie kocha, bo ma inne?? Jeśli osadzony ma wszystko w d...e to jak najbardziej odsunąć go od dziecka, ale wyrok się skończy i co później?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[22.03.09, 19:51]
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 0)
100%
[23.03.09, 07:48]
pozniej beda tylko problemy. jak ma placic alimenty... w wiezieniu napewno nie siedzi od 3 miesiaca zycia corki ... wiec wczesniej mogl to robic ,ale sie uchylal. moimo zdaniem kobieta dobrze robi, 4 lata nie bylo go w zyciu corki, jesli jesli dalej nie chce w nim byc to niech sie zgodzi i spier*** chociaz obawiam sie,ze nie odpusci tak latwo, taka jest meska duma.. a pozatym dla osadzonego dziecko jest najlepszym atutet... zawsze ma mozliwosc przepustek na rozprawy na widzenia z corka itd itp... niestety taka jest brutalna prawda bedzie wykrozystywal dziecko do polepszenia swojej sytuacji, znam to z autopsji mam kogos takiego w rodzinie, kto tez zabil czlowieka i po 13 latach przypomnial sobie,ze ma dziecko :) alimentow oczywiscie tez nie placil... szczerze powiedziawszy walczcie, ale obawiam sie ze to bedzie walka z wiatrakami. i nie przejmuj sie zlowami zawistnych ludzi, ktorym sie nie powiodlo w zyciu i chcieliby tego samego dla wszystkich :) powodzenia w zyciu. nie nastawiaj sie na latwy przegieb, to bedzie walka... jak kazda walka o dziecko. zrob to jak najszybciej poki mala nie bardzo wie o co chodzi, potem bedzie duzo duzo trudniej i gorzej dla niej. a jak sie nie uda to sie nie zalamuj maz Ci pomoze, dacie sobie rade.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[23.03.09, 07:50]
sorki za bledy za szybko pisalam, ale niestety nie mam czasu chcialam tylko Cie troche podniesc na duchu bye :*
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[23.03.09, 09:34]
mojej corki ojciec nie widział 3 lata i do tej pory nie przyjeżdza, więc sąd pozbawił go praw rodzicielskich juz na drugiej sprawie, świadkowie potwierdzili jego nieobecność, nawet sie nie odwołał od wyroku a koszta to 40 pln za załozenie sprawy i 22 pln za skrócony akt urodzenia dziecka
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 0)
100%
[23.03.09, 09:37]
gość
Pisze pani wniosek do sądu rodzinnego o całkowite pozbawienie władzy rodzicielskiej (atuty które pani napisała są wystarczające)ale nigdy nie zabroni pani widywania się ojca z dzieckiem i mimo pozbawionej władzy ojciec ma prawo ale tylko w pani obecności i z dobrej woli ale wole musi pani wyrazić bo może panią ojciec dziecka pozwać o widzenia a dlaczego - otóż pozbawienie kogoś władzy nie pozbawia się biologicznego ojcostwa i pozbawiony nie może decydować o życiu i wychowywaniu dziecka ale widywać go może i tu wiele matek ma błędne pojęcie o pozbawieniu ojca władzy że problem znika niestety nie, a co do zmiany nazwiska -to jak dziecko zmieni nazwisko i zostanie przysposobione przez innego mężczyznę traci pani prawo do alimentów i nowy PRAWNY ojciec w przyszłości musi je płacić mimo i nie jest biologicznym rodzicem a biologicznemu robi wtedy pani przysługę bo ma dwa w jednym nie musi płacić a widzieć może (chyba że ma sądowny zakaz zbliżania się do dziecka bo je maltretował co w pani przypadku nie ma miejsca)
może widywac ale tylko wtedy jeżeli córka wyrazi na to zgodę, akurat moja corka go nei chce bo go nie zna, więc moze mi naskoczyć, jest pozbawiony władzy rodzicielskiej i nie był moim męzem, teraz ja decyduje....zjawi sie po 5-10 latach i bedzie sie bedzie sie mądrował że to on jest ojcem
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 7)
36%
[23.03.09, 15:02]
do łóżka (wątpię) nie był pijakiem ani narkomanem - czyli stał się taki przy tobie (lub przez ciebie). Współczuję twojemu obecnemu mężowi! A do rzeczy - nasze sądy a sprawiedliwość to dwa różne pojęcia. W tej co opisałaś sytuacji nie będziesz miała większych trudności z pozbawieniem "pijaka i narkomana", kryminalisty praw do TWOJEGO dziecka. Wniosek o co ci chodzi możesz napisać odręcznie uzasadniając j,w, załączając akt urodzenia córki, (zaznacz w treści, na końcu pisma, iż wnosisz o rozpatrzenie wniosku także pod nieobecność pozwanego) i złóż na biurze podawczym sądu (sekretariat) lub wyślij pocztą. Wniosek zaadresowany na Sąd Rejonowy Wydział Rodzinny i Nieletnich w ........... Nie zapomnij na wniosku podać swojego adresu zwrotnego. Jak czegoś będzie brakować, sąd przyśle ci pismo o uzupełnienie. Do tego wniosku tak samo adresowany załącz drugi wniosek - o zwolnienie cię z kosztów postępowania, uzasadniając j.zw. trudną sytuacją materialną itd itp bzdety. Nasze sądy nader chętnie babrzą się w takich brudach, ale też nader często pozbawiają (ograniczają) naturalnych rodziców (OJCÓW !) prawa do Ich dzieci, ta że bez obaw, dostaniesz to co chcesz! Życzę tylko twojej córeczce, aby nowy tata był Jej godny.
facet facet
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[23.03.09, 15:30]
Co do pozbawienia władzy rodzicielskiej: jestem świeżo po takiej rozprawie... Sąd pozbawił praw - ojciec mojego dziecka jest alkoholikiem i to wystarczyło. Nie ważne było to, że porzucił dziecko, nie miał z nim kontaktu i nie płacił. Sąd do tego nie doszedł. Wystarczył widok obrzydliwej pijackiej gęby ( przepraszam za wyrażenie). Tak więc nie było powrotu do przeszłości, pytań o kontakty z dzieckiem, o powody porzucenia itp. Sędzia stwierdził że ojciec stanowi zagrożenie dla dziecka ( jako alkoholik z napadami agresji i prób samobójczych) i to wystarczy.Ogłaszając wyrok Sędzia jednocześnie powiedział, że ojciec zawsze może wystąpić o przywrócenie praw, o ile sam się naprawi, czyli wyjdzie z alkoholizmu. W tym momencie zamarłam... wystąpiłam tez o zakaz kontaktów z dzieckiem, ale to Sąd oddalił. Tak więc teoretycznie mam to co chciałam, ale tak naprawdę to siedzę na bombie z opóźnionym zapłonem, bo kochany ojciec za lat parę może sobie przypomnieć że spłodził dziecko, które go nie zna, nie kocha i które do innego mężczyzny mówi tato... Jakie to niesprawiedliwe
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 0)
100%
[23.03.09, 16:24]
Takie postępowanie jest własnie przede mną. Zbieram sie do tego powoli. Moja sytaucja ejst taka: mam 10 letnie dziecko, 6 lat po rozwodzei. Wciagu tych lat ojciec widział dziecko 21 razy, a przez ostatnie ponad 3 lata nie inetresuje sie nim w ogóle. Alimentów nie płaci 1,5 roku. Nawet komornik nie pomógł. Zreszta komornicy maja wszystko gdzieś. Czy na takiej podstawie mam szansę na pozbawienie praw ojca? A co jesli nie stawi się na rozprawie?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[23.03.09, 18:27]
Naprawdę dużo zależy od Sędziego. Ja nasłuchałam się jak to Sądy poniżają kobietę na rozprawach o alimenty- przyznając grosze- i odebranie praw rodzicielskich. Trafiłam na super Sędziego. Dostałam b. duże alimenty... naprawdę, sprawa odbyła się zaocznie, bo szanowny tatuś myślał że jak się nie stawi to ominie to obowiązek alimentacyjny. Mi też komornik za wiele nie pomógł, wystąpiłam do F.A. Dalszym krokiem było odebranie praw rodzicielskich. I tu przeżyłam szok, bo tatuś się stawił ! I kategorycznie nie zgodził się na odebranie praw !!! Po 3 latach nie widzenia dziecka i nie płacenia nagle poczuł się ojcem... Ale nie to jest istotne. Przygotuj się że może być Ci ciężko psychicznie, bo facet nagle stanie okoniem i będzie gadał zupełnie z innej beczki. Ale tacy oni są. Na szczęście Sędziowie nie są tacy głupi i nie dają się nabrać na nagły przypływ uczuć ojcowskich. MYślę, że na podstawie porzucenia dziecka i nie płacenia alimentów Sąd odbierze ojcu twojego dziecka prawa. Ważne jest żebyś mówiła spokojnie i konkretnie o co ci chodzi, bo oni patrzą na dobro dziecka, nie na twoje urazy i żale. Czyli konkretnie- występujesz o odebranie praw ze względu na dobro dziecka, jego przyszłość- wszelkie formalności gdzie potrzebna jest zgoda obojga rodziców, mi Sędzia przytoczył przykład operacji w szpitalu, kiedy liczy się czas, a nie możesz uzyskać podpisu ojca.- to ważny argument, wykorzystaj go ! za darmo praw rodzicielskich nie odbierają rodzicem jest ten kto wychowuje ,ten kto jest przy dziecku kiedy ono tego potrzebuje , ten kto biega po lekarzach ... Powodzenia ! Nie wiem co jesli on nie stawi sie na rozprawie, u mnie było tak że nie stawił się na rozprawie o alimenty więc Sędzia odroczył , potem tez się nie stawił i miałam wyrok zaoczny. Myslę że i w tym przypadku mozliwy jest wyrok zaoczny, tylko pewnie będziesz musiała poczekać. Powodzenia !
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(1 - 3)
25%
[23.03.09, 20:25]
czemu nie zadasz tych wszystkich pytan komus kompetentnemu, zamiast pytac zwyklych roboli na szmatlawej stronce?! swiecisz inteligencja, nie dziwota,ze twoj byly jest takim samym polglowkiem. szkoda tylko dziecka...
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(4 - 2)
67%
[25.03.09, 08:21]
gość
czemu nie zadasz tych wszystkich pytan komus kompetentnemu, zamiast pytac zwyklych roboli na szmatlawej stronce?! swiecisz inteligencja, nie dziwota,ze twoj byly jest takim samym polglowkiem. szkoda tylko dziecka...
A ja się zastanawiam po co ktoś taki jak Ty "wchodzi" na taką "szmatławą stronę"?
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(3 - 1)
75%
[29.03.09, 11:01]
Dziekuje za wasze odpowiedzi ,coprawda niektore zalosne.Ojciec dziecka nie byl moim mezem,bylismy ze soba 2 lata a po 2 latach dopiero zaszlam w ciaze.Oczywiscie nie byl wczesniej ani narkomanem ani alkoholikiem,czego nie powiedzialam,jesli ktos nie potrafi czytac ze zrozumieniem prosze sie nie wypowiadac.Wpadl w nieodpowiednie towarzystwo i poprostu jadac w stanie nietrzezwym zabil swoja dziewczyne ktora siedziala obok. Corka ma 4 lata a on byl ostatnio u niej jak miala 3 m-ce,na wlasne zyczenie jej nie odwiedzal,choc mial prawo do odwiedzin i nie zabranialam mu tego,poprostu nie chcial lub nie czul takiej potrzeby.W wiezieniu jest od 1,5roku ,wychodzi na przepustki(widzieli go znajomi)a do dziecka nawet nie zadzwonil ani nie zjawil sie to jest jego wybor,to dlaczego ma on byc dla niej ojcem skoro nie chce,niestety nie mozna kogos zmusic by kochal swoje dziecko lub chociaz odwiedzal....A alimentow nie placil nigdy ! Nie osadzajcie mnie ze weszlam na te strone po zapytanie ,poprostu chcialam odpowiedzi od osob ktore mialy rozprawe o pozbawienie praw i podobna sytuacje.Prosze o nie wypowiadanie sie osob ktore sie nudza w domu i lubia komus dopiec ,tylko kogos kto ma pojecie o sprawie.Po slubie z obecnym mezem jestem od roku i jest to wartosciowy czlowiek i bardzo kocha moja corke,to on wstaje w nocy gdy placze,wozi do lekarza jest przy niej gdy tego potrzebuje ,zasluguje na miano ojca.Nie kazdy facet potrafi zaakceptowac nie swoje dziecko i pokochac jak swoje....!
badid badid
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(2 - 0)
100%
[23.04.09, 09:02]
mam podobną sytuację i też otrzymałam bezsensowne odpowiedzi,żałosne jest że ludzie maja w sobie tyle nienawiści w stosunku do innych ale to chyba wina ich rodziców ze im dawali zbyt ciężkie zabawki w dzieciństwie i nie kochali,często też przypuszczam że to wypowiadają się kochanice naszych pseudo "tatusiów" bo żal im grosza które powinni łożyć zamiast na prezenty dla niech to dla naszych dzieci,pozdrawiam Was serdecznie i cieszę się ze znalazłaś kogoś kto Was szczerze kocha
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 1)
0%
[09.05.09, 18:48]
Brak mi słów na ludzi, którzy nie przeżyli tego co my a srają mądrościami. Ktoś kto tego nie przeżył nie jest w stanie nas zrozumieć. Wiem co czujesz. Ja za 2 dni mam sprawę w Sądzie. Ojciec dziecka założył mi sprawę o uregulowanie stosunków z dzieckiem. Chce abym raz na trzy miesiące przyjeżdżała z dzieckiem do więzienia w odwiedziny.Chce tez utrzymywać z dzieckiem kontakt telefoniczny. Nigdy się na to nie zgodzę, bo co ja powiem dziecku. Przecież on jest jeszcze mały. Ojeciec dziecka przebywa w Zakładzie Karnym już drugi raz. Siedzi za rozboje, kradzieże, narkotyki. Bił mnie, ale nie zgłaszałam na policje bo powiedział, że wywiezie mnie w worku do lasu i zakopie. Mój syn ma 6 lat. Nie zna ojca. Nie byliśmy małżeństwem i nigdy z nim nie zamieszkałam. Pochodzi z rodziny patologicznej. Nigdy nie interesował się dzieckiem. Jest narkomanem. Miałam 17 lat jak zaszłam w ciążę. Było mi ciężko, ale z rodzicami wychowuje mojego syna na dobrego człowieka. Mojemu synkowi nic nie brakuje. Miesiąc temu założył mi sprawę o obniżenie alimentów z 350 zł na 150 zł miesiącznie. Niestety obnizyli mi, więc uderza we mnie dalej. Powiedziałam sobie że się nie poddam. W odpowiedzi na jego pozew o uregulowanie kontaktów z dzieckiem napisałam pismo, że nie wyrażam zgody i wnoszę o pozbawienie władzy rodzicielskiej i zakaz styczności z dzieckiem. Rozmawiałam z Kuratorem Sądowym (Tobie też to polecam) i powiedziała, że mam wystarczające argumenty aby to wygrać, ale najpierw mam zawiesić władzę rodzicielską. Uprzedziła mnie, że to długo potrwa. Ale musze coś zrobić. Boję się, że dowiozą go na sprawę i boję się że oddalą moje pismo. Życzę Ci powodzenia. Będę trzymać kciuki, aby ci się udało. Niestety polskie prawo nie jest sprawiedliwe, ale wierzę że nam się uda:) Głowa do góry! Najważniejsze, to się nie poddać!
Aśka Aśka
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[01.12.09, 18:46]
Mam bardziej skomplikowaną sytuację. Moje dziecko jest niepełnosprawne i w przyszłości będzie ubezwłasnowolnione(autyzm wczesnodziecięcy). Byłu mąż utrzymuje z nia kontakty sporadycznie. Raz w moiesiacy 15 min. wszelkie decyzje w sprawie dziecka dotyczące kształcenia specjalnego i leczenia wymagaja jego pisemnej zgody. Nie mam z nim kontaktu. Żadnego dokumentu mi nie podpisze.Jak mam sprawować opiekę nad chorym dzieckiem? Sytuacja sie nie zmieni nawet gdy córka uzyska pałnoletność.Nie interesuje się losem dziecka i nie chce o niej decydować a praw sie nie zrzeknie. Jak do tej pory nie zrobiłam dziecku krzywdy i nie zrobie, ale muszę mieć prawo samodzielnego decydowania o jej losie.To chore dziecko i zawsze będzie niesamodzielne.Czy mam szansę na pozbawienia władzy rodzicielskiej tatusia? Chodzi mi tylko o dobro dziecka
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 1)
0%
[24.02.10, 19:01]
Do sadu jest potrzebny zupelny akt urodzenia ktory mozna pobrac w swoim urzedzie.Ktoś tu napiusal ze on kosztuje 22zl. Wiec jest w bledzie . AKT ZUPELNY WYDAWANY Z ZAZNACZENIM ZE DO SADU NIE KOSZTUJE NIC WYDAJA GO PEZPLATNIE.
gość gość
cytuj link zgłoś
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[09.03.10, 22:48]
Ja właśni
gość gość
cytuj link zgłoś
Dodaj odpowiedź
 > Zaloguj się
Dodaj słowa kluczowe i zdjęcia
Odpowiedzi udzielają internauci, nie są one wypowiedziami ekspertów serwisu PrawoSOS.pl.